Dlaczego psy tarzają się w kupach? Dorota Sumińska zdradza prawdziwy powód
Tarzanie się w kupach to dla psa naturalny instynkt. Eksperci – w tym Dorota Sumińska, lekarka weterynarii – uważają, że zapach padliny to dla psa najlepsze perfumy. Dowiedz się, co oznacza to zachowanie, skąd się bierze i jak bezpiecznie je kontrolować.
- Dlaczego psy tarzają się w nieprzyjemnych zapachach.
- Dlaczego po kąpieli pies tarza się na dywanie
- Jak ograniczyć tarzanie się psa w nieprzyjemnych substancjach.
- Jakie zagrożenia dla psa niesie tarzanie się w nieczystościach.
To jeden z najbardziej znienawidzonych psich nawyków: sekunda nieuwagi, a pies z triumfem wyciera grzbiet w coś, co pachnie jak koszmar. Krowie łajno, padlina, zgniła ryba – wszystko, co nas przyprawia o mdłości, dla psa bywa… szczytem atrakcyjności.
Dlaczego psy robią coś tak odpychającego?
Jak podkreśla lekarka weterynarii Dorota Sumińska, psy tarzają się w cuchnących substancjach z tych samych powodów, dla których my używamy perfum. Tyle że ich gust zapachowy to absolutnie inny wszechświat.
Instynkt, który w psach siedzi od tysięcy lat
Choć nasze psy śpią na kanapach i jedzą z miseczek, ich mózgi wciąż działają jak u wilków. Tarzanie się w zapachach to nie fanaberia — to strategia przetrwania.
- Kamuflaż jak u drapieżnika — w ten sposób wilki maskowały własny zapach, by podejść ofiarę. Zgniła ryba, padlina, odchody – to dla nich naturalny "niewidzialny płaszcz". Dzisiejsze psy nie polują, ale instynkt maskowania nadal działa. Dlatego świeżo wykąpany pies może w panice szukać "ratunku" w pierwszej napotkanej kupie.
- "Aromatyczny posłaniec" — to może być też forma komunikacji w stadzie. Badaczka wilków Pat Goodmann zaobserwowała, że wilki tarzały się w nowych zapachach, by zanieść je do stada. Reszta watahy obwąchiwała "posłańca" i w ten sposób mogła odnaleźć źródło zapachu. Dla psów odchody to… baza danych. Mówią o zapachu, płci, zdrowiu czy statusie innego zwierzęcia. Przejęcie zapachu to sposób na komunikat: "Patrzcie, co znalazłem!"
- Zaznaczanie własności — tak jak pies obsikuje krzaki, tak przez wcieranie w siebie zapachów "podpisuje" otoczenie sobą. To forma terytorialnej autoprezentacji.
Dlaczego pies turla się po świeżej pościeli lub na dywanie?
Odpowiedź jest prosta: bo… pachną czystością. Intensywnie pachnący szampon, proszek, czy mydło to dla psa sygnał: "To nie mój zapach. Muszę to naprawić". Swoim zapachem oznacza terytorium i przywraca równowagę.
Tarzanie pomaga mu:
- przywrócić naturalny zapach,
- zaznaczyć teren,
- poczuć się bezpiecznie,
- a przy okazji… porządnie pomasować grzbiet i zrobić peeling futra.
Dla psa to nie tylko konieczność, ale i przyjemność.
Kiedy naturalny instynkt robi się niebezpieczny
Niestety w odchodach i padlinie czyhają zagrożenia:
- pasożyty jelitowe,
- bakterie (np. Salmonella),
- wirusy,
- ryzyko podrażnień skóry.
Dlatego nad tym zachowaniem można i warto pracować.
Jak ograniczyć tarzanie w kupach?
- Kontrola i komendy — na łąkach, pastwiskach i w lasach trzymaj psa bliżej siebie. Komendy "zostaw" i "chodź" powinny działać natychmiast.
- Zero kar — tylko pozytywne wzmocnienie. Pamiętaj, że pies nie robi tego "na złość". Nagrody za ignorowanie "aromatycznych atrakcji" działają lepiej niż kary.
- Kąpiel, ale delikatna — po wytarzaniu się psa, możesz go umyć, ale zrób to delikatnie – ciepła woda i łagodny szampon wystarczą. Im mniej intensywnie pachnący kosmetyk, tym mniejsze ryzyko, że pies natychmiast zacznie szukać "neutralizatora".
Tarzanie się to nie obrzydliwe hobby, tylko psia natura
Tarzanie się w cuchnących odpadach to dla nas tragedia, a dla psa najlepsze SPA. To komunikat, radość, instynkt i masaż w jednym. Zrozumienie tego zachowania pomaga uniknąć częstych kąpieli, które ani dla opiekuna, ani dla psa nie są miłe.
Źródło: CHILLIZET