To miejsce uważano za "pępek świata". Wyrocznia mówiła politykom, co mają robić
Delfy to dzisiaj bardzo popularne miejsce turystyczne. Nie wszyscy przyjezdni zdają sobie sprawę, do jak ważnych decyzji dochodziło tu dawniej. W tym miejscu znajdowała się Wyrocznia Delficka. Jej opiekunka Pytia wchodziła w stan transu i przewidywała przyszłość. Wśród jej najczęstszych „klientów” byli starożytni politycy.
- Jakie znaczenie miały porady Pytii dla polityki starożytnej Grecji.
- Co wpływało na stan transu, w jaki wpadała kapłanka w Delfach.
- Jakie były wymagania dla kobiet chcących zostać Pytią w Delfach.
- Dlaczego wyrocznia w Delfach była tak ważna dla władców miast-państw.
Kapłana decydowała o losach państw-miast. Często to do niej należało „ostatnie słowo”
Grecja jest jednym z najbogatszych pod względem atrakcji krajów Europy – co do tego trudno mieć wątpliwości. Kusi przyjezdnych wspaniałymi krajobrazami, ale także niezwykłą historią poszczególnych miejsc. W czasie pobytu w Grecji warto z pewnością zwiedzić Delfy. Dziś to małe miasteczko turystyczne, w starożytności jednak znajdowała się tu świątynia Apollina. Opiekowała się nią kapłanka Pytia uważana przez społeczeństwo za „głos wyroczni”.
To właśnie z powodu kapłanki do Delf przyjeżdżali władcy i posłowie miast-państw, a także generałowie przed wojną. Wszyscy byli przekonani, że Pytia potrafi przepowiedzieć przyszłość. W czasie oficjalnych delegacji składali, więc opiekunce świątyni dary i prosili ją o radę.
Wyrocznia Delficka, na prośbę przybyłych wprawiała się w stan transu. Zwykle wchodziła do świętego wnętrza i zasiadała w miejscu, z którego wydobywały się opary (dziś wiadomo, że najprawdopodobniej był to etylen). Dym działał na nią narkotycznie, powodował u niej stan pół-świadomości i zwiększał podatność na sugestię. Kapłanka wypowiadała wówczas poetyckie słowa. Przekaz często był niezrozumiały – należało go zinterpretować, by przekazać wróżbę przybyłemu.
Co ciekawe słowa Pytii często miały realne konsekwencje polityczne i strategiczne. Przykład? Tuż przed drugą inwazją perską na Grecję, czyli około 480 r. p.n.e., Ateńczycy zapytali wyrocznię o los miasta. Kapłanka miała wówczas odpowiedzieć: „Ocalą was drewniane mury”. Wojenni eksperci stwierdzili, że te słowa odnoszą się do floty okrętów. To dzięki temu Ateny zbudowały potężną marynarkę i ostatecznie wygrały bitwę pod Salaminą.
Quiz: Gdzie znajdują się te zabytki? 9. pytanie zagnie każdego
Kto mógł zostać Pytią? Był to ogromny zaszczyt
Sprawowanie funkcji Pytii, a więc bycie opiekunką świątyni w Delfach było wyjątkowym wyróżnieniem. Tradycja i ówczesne wierzenia nakazywały, by kapłanka nie pochodziła z arystokracji, była z Delf lub okolic Fokidy. Najważniejsza była nienaganna reputacja oraz moralne życie.
Początkowo kandydatki mogły być w każdym wieku, jednak później brano pod uwagę tylko dojrzałe kobiety. Ich stan cywilny nie miał znaczenia. Każda kolejna Pytia musiała jednak przejść rytuały oczyszczenia i poświęcić się służbie Apollinowi. W konsekwencji rezygnowała z dotychczasowego życia rodzinnego. Stawała się utrzymanką sanktuarium. Początkowo kapłanka wprowadzała się w trans i przepowiadała przyszłość tylko raz w miesiącu. Z czasem popularność tej "usługi" rosła. W okresie największego napływu pielgrzymów w świątyni działało kilka opiekunek jednocześnie.
Do dziś eksperci dyskutują o tym, czy Pytie były w pełni samodzielne. Niektórzy bowiem twierdzą, że kobiety były jedynie „narzędziami” w rękach kapłanów. To oni ostatecznie interpretowali przekazy „wróżek”. Te w tej kwestii nie miały wiele do powiedzenia. Pomijając te wątpliwości, należy jednak stwierdzić, że rola kapłanki świątyni Apollina była w starożytnej Grecji jedyną tak ważną, którą sprawowały kobiety. Pytia cieszyła się ogromnym autorytetem i realnie wpływała na bieg historii.
Źródło: ChilliZET/Wikipedia/World History Encyclopedia/Encyclopædia Britannica