Polacy pokochali ten kierunek na wakacje. Zanim tam polecisz, musisz to wiedzieć
Tajlandia od kilku lat niezmiennie pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych. Nie ma się czemu dziwić. Rajskie plaże, bogactwo zabytków, smaków i zapachów oraz niskie ceny na miejscu przyciągają turystów z różnych zakątków świata. O czym warto wiedzieć przed podróżą do tego kraju i jak się właściwie przygotować? Oto 10 przydatnych wskazówek przed podróżą.
- Tajlandia to jeden z najpopularniejszych azjatyckich kierunków wakacyjnych. Co roku ten kraj odwiedzają miliony turystów, również z Polski
- Wybierając się na wakacje w Tajlandii, warto pamiętać o kilku ważnych sprawach. Dowiedz się, jaką gotówkę ze sobą zabrać, gdzie kupić kartę SIM i czy trzeba mieć wizę
- Kuchnia w Tajlandii też zasługuje na szczególne uznanie. Podpowiadamy, czega w tym kraju naprawdę warto spróbować
"Chcesz zwiedzić Azję, zacznij od Tajlandii" – wielokrotnie słyszałam takie słowa. Sporo w tym stwierdzeniu prawdy, bo Tajlandia (zdecydowanie słusznie) uchodzi za jedno z "najłatwiejszych" do zwiedzania i jedno z najbezpieczniejszych krajów azjatyckich. Popularność tego miejsca sprawia, że jest ono świetnie przystosowane do turystów. Bogata oferta miejsc noclegowych, rozwinięta sieć lokalnego transportu – pociągi, autobusy, wypożyczalnie samochodów i skuterów, oraz szeroka dostępność lokalnych wycieczek i przewodników sprawiają, że nawet początkujący podróżnik bez problemu sobie poradzi. Przed podróżą do Tajlandii warto jednak zapoznać się z najważniejszymi informacjami, które ułatwią poznawanie tego kraju i pomogą uniknąć przykrych niespodzianek.
Wakacje w Tajlandii – o jakich dokumentach należy pamiętać?
Przy pobytach krótszych niż 60 dni nie jest wymagana wiza do Tajlandii. Wystarczy jedynie wypełnić tzw. Kartę Przylotów i Odlotów, która rozdawana jest jeszcze w samolocie lub dostępna bezpłatnie na lotnisku. Jeśli planujemy jednak dłuższy wypoczynek, konieczne jest wystąpienie o wizę turystyczną w ambasadzie Tajlandii.
Aby przekroczyć granicę Tajlandii, trzeba mieć paszport ważny co najmniej pół roku. Warto zabrać ze sobą również ksero tego dokumentu, które może się przydać np. w czasie wypożyczania rowerów czy skuterów (w tym drugim przypadku potrzebne będzie również międzynarodowe prawo jazdy). Jeśli przed wyjazdem wykupiliśmy ubezpieczenie zdrowotne, warto wydrukować polisę i mieć ją pod ręką.
Jaką walutę najlepiej zabrać do Tajlandii?
W Tajlandii obowiązującą walutą jest bat tajski (THB). W przeliczeniu na złotówki 100 batów to okoł 12 zł (aktualne na luty 2025 r.). W Tajlandii można bez problemu wyciągnąć pieniądze z bankomatu, ale trzeba pamiętać o prowizji – około 20 zł przy każdej wypłacie. Warto więc wypłać pieniądze rzadziej, ale w wyższych kwotach. To ważne, bo choć teoretycznie w wielu miejscach można płacić kartą, to zdarza się, że lokalnych barach przyjmowana jest tylko gotówka.
Na podróż można zabrać też euro lub dolary, które później można bez problemu wymienić na baty (1 euro = około 35 batów, aktualne na luty 2025 r.). My część pieniędzy wymieniliśmy już po przylocie na lotnisko Bangkok-Suvarnabhumi – korzystny kurs jest w kantorze Super Rich (położony na samym dole lotniska, przy wejściu do stacji Airport Link).
Karta SIM i internet mobilny
Choć w Tajlandii Wi-Fi dostępne jest niemal w każdym hotelu, hostelu czy restauracji, warto już na lotnisku zakupić kartę SIM z internetem mobilnym. Jest to pomocne np. przy rezerwowaniu hotelu czy kontrolowaniu trasy wybranej przez taksówkarzy. Popularną ofertą dla turystów jest karta TrueMove (stoisko dostępne jest na lotnisku) – pakiet na tydzień to koszt około 30 złotych, a na dwa tygodnie – około 60 złotych. Aby zakupić taką kartę, potrzebny jest paszport i telefon, z którego będziemy korzystać.
Jak dostać się z lotniska do centrum Bangkoku?
Do centrum Bangkoku (w naszym przypadku była to popularna ulica Khao San Road) najłatwiej i najszybciej dostać się taksówką. Główny postój taksówek znajdziemy na poziomie 1 lotniska Bangkok-Suvarnabhumi. Zanim wsiądziemy do taksówki, warto przygotować adres hotelu i ustalić z kierowcą konkretną kwotę za przejazd – jeśli tego nie zrobimy, możemy zostać naciągnięci na mocno zawyżoną cenę!
My za przejazd na Khao San Road (ponad godzina jazdy) zapłaciliśmy 500 batów (ok. 60 zł), co w przeliczeniu na trzy osoby okazało się rozsądną ceną. W tej kwocie uwzględniona jest także opłata lotniskowa 50 batów oraz przejazd przez autostradę. To, o czym warto pamiętać, szczególnie przy powrocie na lotnisko, to ogromne korki. Warto wziąć to pod uwagę i pamiętać o dodatkowym zapasie czasu, planując godzinę wyjazdu z hotelu – lepiej, abyśmy się nie spóźnili na samolot.
Jak najłatwiej się poruszać po Bangkoku?
W Tajlandii przydatną aplikacją jest Grab, czyli prywatne taksówki (tzw. tajski Uber). Dzięki temu można od razu sprawdzić, ile będzie nas kosztował przejazd do danego miejsca. Prywatne samochody są zwykle nowe i klimatyzowane.
Alternatywą są tuk-tuki – nie tylko świetny sposób na przemieszczanie się, ale też atrakcja turystyczna, z której trzeba koniecznie skorzystać podczas pobytu w Tajlandii. Pamiętajmy o tym, aby się targować – kierowcy zawsze zawyżają ceny! Niezwykle przydatna – jeśli nie zakupiliście karty z internetem mobilnym – może okazać się także mapa offline Bangkoku, dzięki której można bez problemu (i bez dostępu do internetu) sprawdzić trasy do wybranych punktów w mieście. Mapę offline warto ściągnąć na telefon jeszcze przed wyjazdem z serwisu Google Maps. Takie udogodnienie przydatne jest oczywiście nie tylko w stolicy Tajlandii, ale również na wyspach czy wybrzeżu.
Gdzie i co najlepiej jeść w Tajlandii?
Curry, ryż i słynny makaron ryżowy, świeże owoce morza i egzotyczne owoce – tak najkrócej można opisać kuchnię Tajlandii. Główną zasadą w przygotowywaniu tutejszych dań jest harmonijne łączenie składników słodkich, słonych, ostrych, gorzkich i kwaśnych, co w efekcie tworzy wiele zaskakujących kombinacji kulinarnych. To, co najbardziej urzekło nas w tutejszej kuchni, to fantastyczny smak potraw w wersji wegetariańskiej – zwykle zamiast kurczaka czy owoców morza dodaje się tofu, co w połączeniu z ogromną ilością warzyw i aromatycznych przypraw, tworzy niesamowitą całość.
Jedną z najpopularniejszych tajskich potraw jest oczywiście pad thai, czyli smażony makaron ryżowy z dodatkiem jajek, tofu i przypraw – dostępny w wersji dla wegetarian i "mięsożerców". Koszt takiego dania różni się w zależności od miejsca – na Khoa San Road w Bangkoku zapłacimy około 50 batów (okoł 6 zł), w Chinatown ok. 70-80 batów (czyli 8-10 zł), a w Krabi czy na wyspach nawet 100 batów (ok. 12 zł). Oczywiście nie wszędzie pad thai smakuje równie dobrze – my kierowaliśmy się popularną zasadą, że im bardziej zatłoczone miejsce i im więcej miejscowych, tym lepsza kuchnia. I ta zasada sprawdziła się w każdym przypadku. Czasami można też sprawdzić opinie na temat danego miejsca w internecie – my z takiej możliwości korzystaliśmy.
Czego jeszcze warto spróbować? Obowiązkowo zupę tom yum – niezwykle pikantna i naprawdę smaczna. Tutaj też ceny mocno się różniły – od 50 do 80 batów (od 6 do 10 zł). Bardzo smaczna okazała się też zupa green curry, masaaman curry i red curry (ta ostatnia najbardziej ostra). Rewelacyjnie smakował też smażony ryż z ananasem i orzechami nerkowca – w Krabi zapłaciliśmy 100 batów za takie danie.
Tajlandia to również bogactwo owoców. Koniecznie trzeba spróbować świeżego mango, mangostanu, longanu (przypominającego niewielkiej liczi) czy gujawy. Świetnie smakują też świeżo wyciskane soki – moim ulubionym był sok z granatu (50 batów, ok. 6 zł, za ok. 300 ml). Warto skusić się też na sok prosto z kokosa (kosztuje od 50 batów w górę).
Co obowiązkowo spakować na wyjazd do Tajlandii?
Przy pakowaniu się w podróż do Tajlandii warto stosować zasadę – im lżej, tym lepiej. To sprawdza się szczególnie podczas wyprawy z plecakami (przekonaliśmy się o tym na własnej skórze). Jeśli wyjeżdżamy na wakacje na dwa tygodnie, można spakować się jak na tydzień – na miejscu dostępnych jest mnóstwo pralni, do których można oddać swoje ubrania i następnego dnia otrzymujemy je czyste i poskładane (koszt takiej usługi – bez prasowania – to około 50 batów za kilogram). To, czego zapomnimy zabrać z domu, można bez problemu kupić na miejscu.
Ze względu na panujące w Tajlandii wysokie temperatury potrzebna jest jedynie odzież letnia i przewiewna. Przyda się też jedna bluza, która sprawdzi się szczególnie w autobusach podczas dłuższych transferów – kierowcy lubią mocno podkręcać klimatyzację! Oprócz standardowych rzeczy nie można zapomnieć o nakryciu głowy, okularach przeciwsłonecznych, kremie do opalania z wysokim filtrem, podstawowej apteczce i środkowi przeciw komarom (my mieliśmy Muggę 20% w sprayu i kulce).
Jak ubierać się do buddyjskich świątyń?
Jeśli zamierzamy odwiedzić buddyjskie świątynie (w samym Bangkoku jest ich podobno ok. 400), musimy pamiętać o właściwym ubiorze. Najbardziej restrykcyjnym miejscem w przypadku ubioru jest Wielki Pałac Królewski ze Świątynią Wat Phra Kaew. Mężczyźni muszą założyć długie spodnie wyraźnie za kostki, koszulę lub T-shirt (nie są dozwolone koszulki bez rękawków).
Kobiety powinny być skromnie ubrane. Niedopuszczalne są przezroczyste ubrania, odkryte ramiona, dekolty, legginsy itp. Wskazane są długie spodnie lub spódnice do kostek oraz koszulki z zakrytymi ramiona. Przed wejściem do świątyń można bez problemu kupić chustę, spódnicę czy spodnie u lokalnych sprzedawców. Warto też wiedzieć, że wchodząc do wnętrza świątyni, zawsze musimy ściągnąć buty.
Pogoda w Tajlandii: najlepszy termin na wyjazd
W Tajlandii wyróżnia się tak naprawdę trzy okresy – "sezon wysoki" (tzw. porę ciepłą i suchą) trwający od listopada do marca, "sezon średni" (od marca do maja) i czas "poza sezonem" (od czerwca do października), kiedy to w Tajlandii trwa pora deszczowa.
My do Tajlandii wybraliśmy się na początku marca. W Bangkoku było rzeczywiście gorąco – temperatura sięgała powyżej 35 st. Celsjusza, co w połączeniu z wszechobecnym "asfaltem" i licznymi stoiskami z tzw. garkuchnią przy niemal każdej ulicy momentami tworzyło naprawdę gorący klimat. Z pewnością przyda się butelka wody pod ręką! Jeśli w tym okresie wybieramy się do Krabi położonego nad morzem lub na jedną z wysp, możemy spodziewać się łagodniejszego klimatu i przyjemnego wiatru na plaży. Mimo wszystko koniecznie jest nakrycie głowy i krem z wysokim filtrem.
Tajlandia: strefa czasowa i godzina
Po przylocie do Tajlandii musimy pamiętać o przestawieniu wskazówek zegara. W stosunku do czasu obowiązującego w Polsce to plus 6 godzin zimą i 5 godzin latem.
Wiele osób po dotarciu do "Krainy Uśmiechu" odczuwa efekt tzw. jet lagu. U nas sprawdziła się zasada, że pierwszej nocy porządnie i długo się wyspaliśmy, aby kolejnego dnia mieć siły na zwiedzanie.
Źródło: CHILLIZET