Opuszczone miasto na Dolnym Śląsku. Mówią o nim „polski Czarnobyl”

3 min. czytania
28.09.2026 11:34
Obserwuj nas w Google
---- ----

Niegdyś tętniło życiem, dziś to miejsca często nazywane jest „polskim Czarnobylem” i „miasteczkiem widmo”. Pstrąże to w rzeczywistości opuszczone osiedle wojskowe. Znajduje się na Dolnym Śląsku. Chociaż nikt tam nie mieszaka, pozostałości dawnej, radzieckiej infrastruktury nie zostały zlikwidowane.

Opuszczony budynek wielorodzinny z widocznymi zniszczeniami i rosnącą roślinnością wokół.
fot. Marek Durajczyk/REPORTER
--1-- ----
  • Pstrąże najpierw było wsią, w której zamieszkiwała ludność cywilna. Pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z 1305 roku. 
  • W 1945 roku Pstrąże zostało zajęte przez wojska radzieckie. Znalazło się w systemie baz i poligonów ZSSR.
  • Radzieckie wojska opuściły Pstrąże dopiero w 1992 roku, a więc po rozpadzie ZSRR i przemianach politycznych. 
  • Przez lata można było oglądać tu charakterystyczne radzieckie bloki we właściwie niezmienionej formie. 
Redakcja poleca

Miasteczko, które na chwilę zniknęło z map. Historia Pstrąża

Na świecie znajduje się wiele miast, które z różnych powodów zostały opuszczone. Również w Polsce nie brakuje takich miejsc. Jednym z nich – zdecydowanie najbardziej popularnym – jest Pstrąże. To opuszczone osiedle wojskowe położone na Dolnym Śląsku, w powiecie bolesławieckim, w pobliżu Świętoszowa. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu tętniło życiem. Mieszkały tu tysiące osób. Pstrąże zaczęło pustoszeć w 1992 roku, kiedy z miejscowości wycofały się wojska radzieckie.

Pstrąże nie powstało jako baza wojskowa. Najpierw była to wieś, w której zamieszkiwała ludność cywilna. Pierwsze wzmianki o tej miejscowości pochodzą z 1305 roku. W XIX wieku okolica zaczęła jednak nabierać zupełnie innego znaczenia. Została bowiem przejęta i zaadaptowana przez rozwijające się państwo niemieckie. Wówczas zadecydowano o przebudowie. Powstały: koszary, stajnie, magazyny, drogi wojskowe. Wieś zmieniła się więc nie do poznania – nabrała znaczenia dla niemieckiego poligonu. W okresie II wojny światowej ten teren był bardzo intensywnie wykorzystywany wojskowo. Przede wszystkim szkolono tu niemieckie jednostki wojskowe. Zalesiony teren bardzo w tym pomagał.

Redakcja poleca

W 1945 roku Pstrąże zostało zajęte przez wojska radzieckie. Znalazło się w systemie baz i poligonów ZSSR. Miejscowość najpierw zmieniła nazwę – zaczęto określać ją Strachowem, a potem zniknęła z oficjalnych map. Teren został objęty szczególnym reżimem i był niedostępny dla ludności cywilnej. Nie oznacza to jednak, że w dawnym Pstrążu życie zamarło. Wręcz przeciwnie. Chociaż dokładna liczba ówczesnych mieszkańców nie jest znana – szacuje się, że teren zamieszkiwało wówczas kilkanaście tysięcy osób: żołnierzy, pracowników i członków ich rodzin. Na zamkniętej i odizolowanej przestrzeni znajdowały się:

  • szkoła,
  • przedszkole,
  • sklepy,
  • stołówki,
  • obiekty sportowe.
Pusty, zniszczony korytarz z gruzem i oknem na tle zieleni drzewa.
Fot. PRZEMYSLAW WIERZCHOWSKI/REPORTER
PRZEMYSLAW WIERZCHOWSKI/REPORTER

Kiedy Pstrąże opustoszało?

Kiedy radzieckie wojska opuściły Pstrąże? To stało się dopiero w 1992 roku, a więc po rozpadzie ZSRR i przemianach politycznych. Wówczas obiekty, które znajdowały się na tym terenie przeszły w ręce polskie. Do miejscowości nie powrócili jednak Polacy – wieś właściwie nigdy nie odzyskała dawnej świetności.

Początkowo teren był zabezpieczony z myślą o ponownym wykorzystaniu wojskowym, a także zasiedleniu. W 1995 roku zrezygnowano z tego pomysłu, a miejscowość włączono w obręb poligonu. Budynki przestały być remontowane. W konsekwencji szybko zaczęły podupadać. Na ulicach w wokół bloków pojawiła się gęsta, niechciana roślinność. Miasto z czasem zaczęło zarastać i popadać w ruinę.

Przez lata można było oglądać tu charakterystyczne radzieckie bloki we właściwie niezmienionej formie. Przestrzeń jednak stawała się – ze względu na zły stan – coraz bardziej niebezpieczna. W konsekwencji w 2016 roku rozpoczęła się rozbiórka części dawnej zabudowy. Dziś – chociaż większość baz zniwelowano – nadal można natknąć się na fragmenty dawnej infrastruktury. Właśnie dlatego Pstrąże nazywa się „polskim Czarnobylem”.

Zrujnowane wnętrze budynku z widocznym drzewem rosnącym przez otwarte okno.
Fot. PRZEMYSLAW WIERZCHOWSKI/REPORTER
PRZEMYSLAW WIERZCHOWSKI/REPORTER

Źródło: ChilliZET/Wikipedia/Biuro Bezpieczeństwa Narodowego

Redakcja poleca