Tak noszono się zimą w PRL. Ta moda jest wiecznie żywa

2 min. czytania
Aktualizacja 04.12.2024
04.12.2024 14:25
Zareaguj Reakcja
---- ----

Zimowa moda PRL była przede wszystkim praktyczna – odzież przeznaczona na tę porę roku miała chronić przed mrozami. Ówczesne elegantki robiły jednak wszystko, by stroje w miarę możliwości cieszyły również oko. Co nosiło się w dawnych latach?

Zimowa moda PRL
fot. Brzostowska/Shutterstock
--1-- ----

Zimowa moda PRL. Tak Polki chroniły się przed zimnem

Zimy w PRL były mroźne i śnieżne. Odpowiednie okrycie wierzchnie było niezbędne do przetrwania tej pory roku. Szczególnie popularny element garderoby w dawnych latach stanowiły w związku z tym grube kożuchy chroniące przed chłodem. Noszono je zarówno na co dzień, jak i na wyjątkowe okazje. Co ciekawe, moda zdaje się być w tej kwestii wiecznie żywa – obecnie na polskich i europejskich ulicach można natknąć się na wiele zarówno dorosłych kobiet, jak i młodych dziewcząt ubranych w kożuszki. Sytuacja prezentuje się podobnie z futrami – z tą różnicą, że we współczesnych czasach wiążących się z większą świadomością ekologiczno-klimatyczną, nastawieniem prozwierzęcym i przede wszystkim gigantycznym wyborem konsumpcyjnym zdecydowanie częściej sięga się po futra sztuczne i w rezultacie niewykorzystujące zwierząt.

W PRL chętnie odziewano się też w proste, długie płaszcze (zazwyczaj w czerniach i szarościach). Panie ceniące elegancję robiły jednocześnie wszystko, co w ich mocy, by zimowe stroje prezentowały się znakomicie. Zdarzało się im zatem obszywać swoje odzienia wierzchnie futrem lub nosić je ze stworzonymi przy pomocy szydełka czy drutów dodatkami, np. beretami lub szalikami.

Redakcja poleca

Te dodatki wybierano w PRL. Urozmaicano tak zimowe stroje

Ważną rolę w zimowej modzie w PRL odgrywały dodatki. Ze względu na ustrój i trudną sytuację ekonomiczną kraju odzież nie należała do szczególnie atrakcyjnych, więc trzeba było urozmaicać stylizacje rozmaitymi akcesoriami. Bez wątpienia należały do nich wzorzyste rajstopy, które chętnie zakładano przede wszystkim w latach 60. Na ulicach pojawiały się wraz z pierwszymi chłodami, już jesienią.

To, co noszono natomiast pod kożuchami, futrami czy płaszczami, nierzadko – podobnie jak dodatki – było wyrobem o charakterze chałupniczym. Ciepłe golfy i swetry często pochodziły zatem z domowej produkcji. Taką kreację możesz stworzyć również współcześnie. Wystarczy dobra włóczka, druty lub szydełko i odrobina motywacji.

Źródło: CHILLIZET/kobieta.interia.pl/czestochowa.naszemiasto.pl

Nie przegap