Zagrała główną rolę w „Emily w Paryżu”. Polacy nie wiedzą, kim jest jej ojciec

2 min. czytania
Aktualizacja 10.07.2026
10.07.2026 13:04
Obserwuj nas w Google
---- ----

Brytyjsko-amerykańska aktorka Lily Collins pojawia się na ekranie od wielu lat, ale zawrotną popularność zyskała dzięki netfliksowemu serialowi „Emily w Paryżu”. Wiele osób nie ma jednak pojęcia, że gwiazda jest córką bardzo znanego muzyka.

Lily Collins w złotym stroju
fot. Andrew Medichini/Associated Press/East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Kim jest Lily Collins i jak zdobyła popularność.
  • Jak układała się jej relacja ze znanym tatą.
  • Jaki komentarz o nepotyzmie wygłosiła.

Ta aktorka ma słynnego tatę. Ich relacja nie należy do najłatwiejszych

Wiele osób pojawiających się na ekranie, wybiegach czy w branży muzycznej ma ułatwiony start ze względu na bardzo popularnych lub wpływowych rodziców. Tylko niektórym po latach udaje się pozbyć etykietki „dziecka znanej osoby”. Kwestia pokrewieństwa staje się wówczas po prostu ciekawostką. Stało się tak w przypadku aktorki Lily Collins, która zaczęła pojawiać się na ekranach jako dziecko. Grała wiele lat, zanim otrzymała role, które spotkały się z ciepłym przyjęciem krytyków (Marla w „Zasady nie obowiązują” czy Ellen w „Aż do kości” – pierwszy z tytułów przyniósł jej nominację do Złotego Globu). Collins zyskała globalną rozpoznawalność dzięki realizowanemu przez Netfliksa serialowi „Emily w Paryżu”, w którym wcieliła się w postać amerykańskiej specjalistki od marketingu, wysłanej do francuskiego oddziału firmy i mierzącej się z wyzwaniami zawodowymi oraz uczuciowymi.

Quiz: Ci aktorzy nigdy nie zdobyli Oscara. Znasz te nazwiska?

1 / 11
Ikona kina lat 50. i 60. XX w. Sugar z „Pół żartem, pół serio”, Claudia z „Wszystko o Ewie” i Lorelei z „Mężczyźni wolą blondynki”:

Wiele osób nie ma pojęcia, że ojcem aktorki jest legendarny brytyjski muzyk Phil Collins. Lily jest jego córką z drugiego małżeństwa z Amerykanką Jill Tavelman. Relacje gwiazdy z ojcem nie zawsze należały do najlepszych. Collins wyznała w swojej książce „Unfiltered: No Shame, No Regrets, Just Me”, że większość jej „najgłębszych kompleksów” wiąże się z nieobecnością ojca w jej dzieciństwie. „Może i żył, ale przez większość czasu czułam się, jakby go w ogóle nie było. Wiedziałam, że mnie kocha, ale nie było go fizycznie przy mnie, żeby mi to powiedzieć” – napisała. Obecnie oboje przepracowali przeszłość. Lily Collins napisała też do taty poruszający list otwarty: „Wszyscy podejmujemy decyzje i chociaż nie usprawiedliwiam niektórych twoich, ostatecznie nie możemy zmienić przeszłości. Uczę się akceptować twoje działania i mówić, jak się z nimi czułam. [..] Wybaczam ci, że nie zawsze byłeś przy mnie, kiedy tego potrzebowałam, i że nie byłeś takim ojcem, jakiego oczekiwałam”.

Nie przegap

Lily Collins o znanym tacie. „Chciałam być sobą”

Kilka lat temu w rozmowie z serwisem ELLE aktorka zabrała głos w dyskusji o nepotyzmie w branży rozrywkowej. - Jestem dumna z mojego taty, ale chciałam być sobą, a nie jego córką. Dlatego w tym celu czekałam na przebicie się – stwierdziła. - Dzięki nieudanym castingom nauczyłam się, że trzeba bardziej koncentrować się na swojej pracy i udało mi się uczynić aktorstwo moją pracą – dodała.

Źródło: CHILLIZET/bbc.com/elle.pl/viva.pl

Redakcja poleca