Z małej wsi aż po Nowy Jork. Polska królowa jazzu kończy 82 lata
Urszula Dudziak w muzyce debiutowała jako nastolatka. Dziś jest jedną z ikon polskiego jazzu, cenioną na całym świecie. Z okazji 82. urodzin wybitnej artystki przypominamy początki jej kariery. To historia jak z filmu.
- Jak Urszula Dudziak rozpoczęła swoją przygodę z jazzem.
- Co zadecydowało o międzynarodowym sukcesie Urszuli Dudziak.
- Które słynne utwory w jej wykonaniu otworzyły drzwi do kariery.
- Z kim Urszula Dudziak współpracowała na światowej scenie muzycznej.
Urszula Dudziak urodziła się 22 października 1943 roku we wsi Straconka (obecnie dzielnica Bielska-Białej). Muzyka obecna była w jej życiu już od najmłodszych lat – jako dziecko pobierała lekcje gry na pianinie oraz akordeonie, i dodatkowo śpiewała. Nie był to ambitny repertuar, trudno zresztą byłoby oczekiwać takowego od kilkuletniej dziewczynki. Debiutowała więc piosenkami ludowymi, patriotycznymi i popowymi. Przełom w jej zainteresowaniach muzycznych nastąpił w latach nastoletnich, gdy po wysłuchaniu w radiu utworu Elli Fitzgerald, zafascynowała się jazzem. Na szczęście fascynację tę postanowiła rozwijać.
Urszula Dudziak kończy 82 lata. To królowa polskiego jazzu
Jako młoda artystka śpiewała nie tylko z amatorskimi zespołami z Zielonej Góry, lecz także orkiestrą Edwarda Czernego. W repertuarze miała wtedy jazzowe standardy, m.in. te od Elli Fitzgerald. One zresztą nie tylko rozpaliły w niej miłość do jazzu, ale otworzyły drzwi do wielkiej muzycznej kariery. W 1958 roku, piętnastoletnia wówczas Dudziak, została zaproszona do współpracy z Krzysztofem Komedą.
W granatowym szkolnym mundurku z białym kołnierzykiem poleciałam do Piastowskiej. Przy pianinie siedział Krzysiu, obok stała jego żona Zosia. "Co chcesz zaśpiewać?" – zapytał. Wymieniłam moje trzy ulubione standardy z repertuaru Elli Fitzgerald: „Stompin' At The Savoy”, „Goody Goody” i „A Foggy Day”. Zaśpiewałam wszystkie. Chwila ciszy... Krzysiu powoli podniósł głowę znad klawiatury i zapytał: „Jakie masz plany na wakacje?”. Zaniemówiłam. „Przyjedź do Warszawy i zaśpiewaj z moim zespołem w piwnicy jazzowej Pod Hybrydami” – dodał. W ogóle nie pamiętam, co powiedziałam. Wiem jedno – byłam najszczęśliwszą osobą na świecie
Z zespołem Komedy artystka nagrała utwór „Nie jest źle”. Kilka lat później zaś debiutowała w studiach Polskiego Radia. W 1963 roku Agnieszka Osiecka i Jan Ptaszyn Wróblewski napisali dla niej w piosenkę „Ulice wielkich miast”, która znalazła się nawet w albumie z kompozycjami poetki. Rok później Dudziak rozpoczęła współpracę z Michałem Urbaniakiem (swoim przyszłym mężem) i w ciągu kilku lat stała się jedną z najpopularniejszych postaci polskiej sceny jazzowej.
Z małej wsi po salony Nowego Jorku
W tamtym czasie sukces w zasadzie sam do niej lgnął. W latach siedemdziesiątych Dudziak i Urbaniak zdecydowali wyjechać do USA, gdzie artystka przebojem zawojowała nowojorską scenę. Tam też wydała album „Urszula” (ze słynnym utworem „Papaya”), który znalazł się na liście 1000 najpopularniejszych albumów z 1975 według serwisu Rate Your Music. W 1979 roku „Los Angeles Times” mianował Urszulę Dudziak Piosenkarką Roku.
Jej wyjątkową skalę głosu porównywano do najwybitniejszych światowych śpiewaczek. Swoboda i perfekcja intonacji oraz technika wokalna zyskały jej opinię artystki oryginalnej i kreatywnej. Z łatwością naśladuje dźwięki instrumentów. Występowała lub nagrywała wspólnie z takimi muzykami, jak Bobby McFerrin, Nina Simone, Sting czy Lionel Hampton.
Jest cenioną artystką nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Występowała niemalże we wszystkich krajach Europy, Azji i obu Ameryk. W 2024 roku odznaczono ją Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
Z okazji urodzin życzymy artystce wszystkiego najlepszego!
Źródło: CHILLIZET / Culture / Muzeum Jazzu