Anioł, który podzielił Włochy. Po renowacji wygląda jak znana polityk

2 min. czytania
04.02.2026 11:54
Obserwuj nas w Google
---- ----

Bazylika San Lorenzo in Lucina, która znajduje się w centrum Rzymu od kilku dni jest wręcz oblężona przez turystów. Wszystko przez fresk anioła. Po pracach konserwatorskich postać przypomina premier Włoch Giorgii Meloni. Odwiedzający twierdzą, że podobieństwo jest uderzające.

mężczyzna robi zdjęcie telefonem
fot. Rex Features/East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie kontrowersje wzbudził fresk z twarzą cherubina w rzymskiej bazylice
  • Dlaczego Ministerstwo Kultury wszczęło dochodzenie w sprawie fresku
  • Co twierdzą restaurator i kościół na temat podejrzeń o zmianę wizerunku
  • Jak Giorgia Meloni skomentowała sytuację związaną z freskiem

Twarz Giorgii Meloni zainspirowała restauratora zabytków? Ministerstwo Kultury wszczęło dochodzenie

Mieszkańcy Rzymu i turyści, którzy przebywają w mieście tłumnie przybywają do bazyliki San Lorenzo in Lucina, w której w ostatnim czasie prowadzono prace konserwatorskie. Powód może zadziwić. Na jednym z fresków, które zdobią świątynie pojawił się nietypowy cherubin. Twarz anioła – zdaniem włoskich mediów oraz zwiedzających – bardzo przypomina oblicze premier Włoch Giorgii Meloni.

Podobieństwo wzbudziło kontrowersje, a nawet pewne obawy. Centrolewicowa opozycja zażądała, by działania podjął minister kultury Alessandro Giuli. Uważa, że mogło dojść do upolitycznienia przestrzeni sakralnej. Ministerstwo Kultury i Diecezja Rzymu wszczęły dochodzenia w sprawie wykonania prac restauratorskich. Ich celem jest ustalenie, czy restaurator faktycznie odwzorował twarz Giorgii Meloni, a w związku z tym zmienił oryginalną postać cherubina. Takie działania nie powinny mieć miejsca.

Giorgia Meloni odniosła się do sprawy. W mediach społecznościowych zamieściła krótki wpis, w którym zażartowała, że „zdecydowanie nie wygląda jak anioł”.

Redakcja poleca

Restaurator również zabrał głos. Tak tłumaczy „nowy” wygląd anioła

Za odnowienie fresku odpowiedzialny jest Bruno Valentinetti. Na dekoratora wylała się fala krytyki. W rozmowach z mediami podkreślił, że w czasie wykonywania renowacji nie inspirował się żadną konkretną osobą, a Giorgii Meloni nie była dla niego wzorem.

Wyznał jednak, że przywrócił wygląd cherubina sprzed 25-lat. Jego zdaniem tak właśnie prezentował się oryginał. Na fresku restaurator dzieł sztuki umieścił także swój podpis z datą odnowienia. Bruno Valentinetti uważa, że ewentualne podobieństwo oblicza anioła do Meloni jest zupełnie przypadkowe, a „każdy widzi to, co chce zobaczyć”.

Przedstawiciele kościelni i konserwatorzy ostrożnie wypowiadają się o zajściu. Zaznaczają, że w czasie renowacji dzieła nie powinny być w żaden sposób zmieniane, modyfikowane. Prawdopodobnie decyzja co stanie się z freskiem zapadnie dopiero po porównaniu z archiwalnymi materiałami i poprzednią wersją.

Źródło: Radio ZET/WP/Onet Kultura

Redakcja poleca