Jego obrazy mówiły więcej, niż antologie. Dwurnik był ikonicznym komentatorem życia w PRL
Edward Dwurnik nie malował historii. On ją dokumentował - ostro, bez znieczulenia, w jaskrawych kolorach i z charakterystyczną, ironiczną kreską. W czasach, gdy państwowa propaganda kreowała wizję idealnego życia w PRL-u, jego płótna demaskowały szarą, pijaną i tragiczną rzeczywistość. Najbardziej wymownym zapisem tej epoki jest cykl "Sportowcy".
- Jak Nikifor Krynicki wpłynął na twórczość Edwarda Dwurnika.
- Dlaczego cykl 'Sportowcy' jest ważny dla zrozumienia PRL-u.
- Co charakteryzowało obrazy Dwurnika z cyklu 'Sportowcy'.
- Które elementy życia w PRL były najczęściej przedstawiane przez Dwurnika.
Edward Dwurnik był jednym z najwybitniejszych polskich twórców sztuki współczesnej. Był malarzem, grafikiem i rysownikiem. Jego dzieła charakteryzowała ekspresyjność i zaangażowanie społeczne. Technicznie najbliżej było mu do stylu Nikifora Krynickiego, którego uważał za swojego jedynego mistrza - choć, jak wiemy, w przeciwieństwie do Dwurnika, był on reprezentantem sztuki naiwnej (tworzonej przez artystów nieprofesjonalnych).
Obrazy Edwarda Dwurnika igrały z przestrzenią i perspektywą. Od Nikifora przejął dosadny realizm, groteskowość, pospieszną formę i interpretowany prymitywizm. Na nim wzorował również tematykę miejską i sposób jej komponowania kolorystycznego.
"Nigdy nie przeżyłem większych emocji od tych, które wzbudziły we mnie jego [Nikifora] obrazy oglądane na żywo. Pierwszy raz zobaczyłem je [...] w 1965 roku. [...] Próbowałem wtedy rysować architekturę, ale dopiero jak zobaczyłem tę wystawę, wiedziałem od razu, jak trzeba to robić. [...] Był skończonym malarzem, wspaniałym, głębokim, podchodził do malowania jak mistrzowie renesansu, klasycznie uczciwie. [...] Wszystko, co malował, jest ZOBACZONE. A potem to zobaczone tasowało się w jego pamięci, wyobraźni, swobodnie. On wyzwalał się wspaniale z przymusu rzeczywistości i kreował obraz, świat, własną ich strukturę. Opowiadał siebie, malował swój kosmos" - mówił Dwurnik, cytowany przez polską historyczkę sztuki Małgorzatę Kitowską-Łysiak.
"Sportowcy" Edwarda Dwurnika, czyli jak żyło się za komuny
Dwurnik katalogował swoją twórczość w cyklach malarskich. Jednym z najbardziej znanych i ważnych z nich byli "Sportowcy", którymi portretował ludzi epoki PRL-u. Bynajmniej nie byli to jednak ludzie sportu sami w sobie. Sportowcami Dwurnika byli ci, którzy uprawiali życie. Ich treningiem zaś była praca, a także trudy i walory codzienności.
"Po treningu, czyli po pracy, bo w czasach PRL-u traktowano pracę jak trening przetrwania. Większość polskich zakładów produkcyjnych była niedoinwestowana technologicznie przy pełnym zatrudnieniu, co owocowało bardzo niską wydajnością pracy. Prawdziwa produkcja była gdzie indziej: w Stanach Zjednoczonych, w Niemczech, w Japonii itd. A tutaj były treningi, tu się chodziło i trwało się osiem godzin" - tłumaczył artysta.
Od lokalnych hochsztaplerów, przez pracowników firm, prostytutki, skupy butelek, księży, samobójców i panów w eleganckich kapeluszach. Dwurnik tworzył karykaturalny, a zarazem brutalny i przekrojowy obraz peerelowskiego społeczeństwa. Towarzyszył "sportowcom" od epoki Gierka, aż po lata 90. i rozwój kapitalizmu. Postacie malowane przez artystę niejednokrotnie były wręcz komiksowe i antyestetyczne. Mimo to stały się jednymi z najważniejszych świadków minionej epoki. Sportowcy Edwarda Dwurnika przeszli do kanonu polskiego malarstwa współczesnego.
Źródło: CHILLIZET / DESA / Culture.pl