Obraz Caravaggia przepadł jak kamień w wodę. Trop urwał się na sycylijskiej mafii
Gdzie jest obraz Caravaggia? Kradzież „Narodzenia Pańskiego ze św. Franciszkiem z Asyżu i świętym Wawrzyńcem” do dziś pozostaje największą zagadką w historii światowej sztuki. Dzieło zaginęło w nocy z 17 na 18 października 1969 roku. Drogi śledztwa prowadzą do mafii. Ale czy na pewno?
- Jak zaginął obraz Caravaggia w 1969 roku.
- Dlaczego podejrzenia padły na sycylijską mafię.
- Co stało się z prokuratorem prowadzącym śledztwo.
- Które teorie dotyczące losu obrazu są najpopularniejsze.
To jedna z największych i najzuchwalszych kradzieży w historii sztuki. Obraz Caravaggia rozpłynął się w powietrzu i przez ponad 50 lat nikt o nim nie słyszał. Wersji wydarzeń było wiele, podobnie jak zeznań, które w pewnym momencie zaczęły znikać. Prokurator, który pracował nad tą sprawą, zginął w wyniku wybuchu bomby.
Zaginięcie „Narodzenia Pańskiego ze św. Franciszkiem z Asyżu i świętym Wawrzyńcem”: to największa tajemnica historii sztuki
Zaginięcie „Narodzenia Pańskiego ze św. Franciszkiem z Asyżu i świętym Wawrzyńcem” do dziś pozostaje największą tajemnicą świata sztuki. Obraz ten powstał około 1600 roku, podczas pobytu Caravaggia w Palermo. I tam też zostało, przez wieki zdobiąc oratorium San Lorenzo. Obraz był perłą tamtejszego kościoła. Mimo stałej ekspozycji na warunki zewnętrzne pozostawał w dobrej kondycji, a w 1951 roku przeszedł nawet renowację.
Dzieło skradziono w nocy z 17 na 18 października 1969 roku. Złodzieje wdali się do oratorium, wycięli płótno z ramy i najprawdopodobniej wynieśli je zawinięte w dywan. Kradzież odkryto późno, bo dopiero 18 października około trzeciej po południu. Zgłosił ją dozorca, ale bezpośrednich świadków zdarzenia nigdy nie udało się odnaleźć.
W sprawie ruszyło śledztwo, które zaprowadziło śledczych wprost do sycylijskiej mafii. Mówi się, że to właśnie Cosa Nostra miała zlecić kradzież dzieła Caravaggia – tak przynajmniej twierdził Marino Mannoia, który zwrócił się przeciwko własnej organizacji. Gangster zeznawał, że był jednym ze złodziei, którzy na rozkaz szefa mafii wycięli obraz z ram i wynieśli zawinięty w dywan. Prokurator, który wysłuchał tych zeznań, zginął w 1993 r. w wyniku wybuchu bomby.
Wersji dotyczących losu obrazu jest wiele. Jedni twierdzili, że został zakopany z kilogramami heroiny i górą pieniędzy na jednej z wsi pod Palermo, inni, że został zjedzony przez myszy i świnie. Żywa jest również teoria, że mafia ukryła go w Szwajcarii, ale nie znaleziono żadnych potwierdzających to dowodów.
Źródło: CHILLIZET