Ta książka to największa zagadka w historii świata. Co wiemy o Manuskrypcie Wojnicza?
Manuskrypt Wojnicza do dziś pozostaje jedną z największych zagadek w historii ludzkości. Księga ta od lat wymyka się naukowcom. Mimo zaangażowania setek lingwistów, kryptologów i historyków, nikt dotychczas nie był w stanie odczytać jej pisma ani zrozumieć, co tak naprawdę przedstawia. Oto co o niej wiemy.
- Dlaczego Manuskrypt Wojnicza to najbardziej tajemnicza książka na świecie.
- Jak Michał Wojnicz odkrył Manuskrypt Wojnicza.
- Co zawiera Manuskrypt Wojnicza i jakie są jego tajemnice.
- Dlaczego język Manuskryptu Wojnicza jest niezrozumiały.
- Jakie badania potwierdziły autentyczność Manuskryptu Wojnicza.
Manuskrypt Wojnicza do dziś uznawany jest za najbardziej tajemniczą księgę świata. Choć powstał setki lat temu, do szerszej świadomości publicznej trafił dopiero w 1912 roku. Nazwę i odkrycie zawdzięcza polskiemu antykwariuszowi i kolekcjonerowi, Michałowi Wojniczowi, który odkupił go od jezuitów ze słynnej Willa Mondragone we Frascati (Włochy). Transakcja odbyła się w tajemnicy. Wojnicz skorzystał na pokątnych interesach tamtejszych zakonników, którzy wyprzedawali zbiory biblioteki uniwersyteckiej. Nabył wtedy 30 manuskryptów, a jeden z nich do dziś pozostaje jedną z największych zagadek w historii ludzkości.
Manuskrypt Wojnicza. Co wiemy o najbardziej tajemniczej księdze świata?
Manuskrypt Wojnicza to średniowieczny zbiór 120 kart (pierwotnie było ich 136) zapisanych dwustronnie. 16 kart zaginęło, na co wskazują puste miejsca w numeracji. Nie wiadomo, co mogły zawierać. Cały dokument zresztą owiany jest tajemnicą – nie wiadomo, kto jest jego autorem, na czyje zlecenie powstał, ani o czym dokładnie opowiada. Tekst zapisany został językiem nieznanym dotąd badaczom, historykom czy łowcom skarbów. Wiadomo, że powstał w XV wieku, i że wiedziano o jego istnieniu już za czasów Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Wiemy, że manuskrypt znajdował się w prywatnej bibliotece cesarza Rudolfa II.
Język księgi składa się z mieszanki liter przypominających łacińskie, cyfr arabskich i innych nieznanych znaków. Na kartach obecne są również zagadkowe ilustracje, przedstawiające fantastyczne i niekiedy dziwaczne obrazy. Są wśród nich wizerunki nieziemskich wręcz i trudnych do zidentyfikowania roślin, nieznanych konstelacji, czy nagich (prawdopodobnie ciężarnych) kobiet zażywających kąpieli i przepływających przez swego rodzaju rury.
Samo pismo jest równie nietypowe. Litery są pozawijane i złożone jakby z krzywych linii. Naukowcy próbowali zidentyfikować je przy pomocy sztucznej inteligencji, lecz nawet ona nie znalazła podobieństwa do żadnego języka. Badania potwierdziły jednak, że dokument na pewno zapisany jest językiem – zdania mają strukturę, dynamikę a częstotliwość powtarzania się (prawdopodobnie tych samych) wyrazów jest taka sama w różnych częściach księgi.
Sądząc po ilustracjach, Manuskrypt Wojnicza wydaje się być kompendium wiedzy botanicznej, z sekcją o ziołach. Pojawiają się w nim również wzmianki o znakach zodiaku i ciałach niebieskich. Na podstawie pisma uważa się, że księga stworzona została przez co najmniej dwóch, a nawet ośmiu praktykujących skrybów.
Manuskrypt Wojnicza. Prawda czy mistyfikacja?
Manuskrypt Wojnicza jest niezwykłym odkryciem, choć od początku budził spore kontrowersje. Niektóre środowiska zarzucały Wojniczowi, że sam spreparował ten dokument, bo był zbyt nieprawdopodobny. Wiarygodność manuskryptu potwierdziły jednak badania prowadzone blisko 15 lat temu przez amerykański Uniwersytet w Arizonie. Naukowcy udowodnili, że księga jest autentyczna i powstała między rokiem 1404 a 1438.
Źródło: CHILLIZET / National Geographic / Polskie Radio