Marcin Dorociński zagra Zbigniewa Cybulskiego! Nadchodzi film o legendzie polskiego kina
Zbigniew Cybulski trwale zapisał się w historii polskiego kina. Nadchodzi film, który opowie jego pasjonującą, a zarazem tragiczną historię. „Jak być kochanym” to produkcja, która zmierzy się z legendą Cybulskiego. W roli głównej wystąpi Marcin Dorociński, a reżyserią zajmie się Borys Lankosz. Poniżej szczegóły.
- O czym opowie film „Jak być kochanym”.
- Kto wcieli się w rolę Zbigniewa Cybulskiego.
- Kto odpowiada za projekt „Jak być kochanym”.
- Jakie znaczenie dla polskiej kultury ma Zbigniew Cybulski.
Marcin Dorociński jako Zbigniew Cybulski! Zapowiedziano film „Jak być kochanym”
Informacja o nadchodzącej produkcji obiegła media w czwartek, 2 października. „Jak być kochanym” to projekt, który opowie historię jednej z największych ikon polskiego kina – Zbigniewa Cybulskiego. W główną rolę wcieli się Marcin Dorociński. Autorką projektu jest Anna Świątek, reżyserią zajmie się Borys Lankosz („Ciemno, prawie noc”, „Rewers”).
Oto oficjalny plakat zapowiadający produkcję „Jak być kochanym”, który stworzyłem dla Salto Films i Marcin Dorociński. Anonsuje on film o aktorskiej ikonie – Zbigniewie Cybulskim, w którego wcieli się... Marcin Dorociński!
Produkcją „Jak być kochanym” zajmie się Salto Films. Wiemy, że prace nad filmem prowadzone były co najmniej od 2020 roku. Projekt był wówczas na etapie developmentu i jednym z czterech (polskich), które poszukiwały amerykańskich partnerów na US in Progress.
Gwiazda Zbyszka Cybulskiego wciąż nie zgasła
Od tragicznej śmierci Zbigniewa Cybulskiego minęło już ponad 50 lat. Mimo to do dziś jest on uważany za jednego z najwybitniejszych aktorów w powojennej kinematografii polskiej.
Współpracował z najlepszymi. Grał m.in. u Andrzeja Wajdy, Jerzego Kawalerowicza, Wojciecha Hasa, Stanisława Lenartowicza oraz Aleksandra Forda. Jego brawurowe role w „Popiele i diamencie”, „Do widzenia, do jutra”, „Rękopisie znalezionym w Saragossie” czy „Salto” na zawsze zapisały go w historii kina. Nikt inny, jak Cybulski, nie łączył w sobie ostrości, nieprzystępności i szorstkości z równoczesną poufałością tonu, intymnością gestu, ciepłem wewnętrznym.
Źródło: CHILLIZET