Nike 2025. Poznaliśmy nazwiska finałowej siódemki. Kto autorem najlepszej książki?
Poznaliśmy nazwiska nominowanych do Nagrody Literackiej „Nike” 2025. Kto ma największe szanse na wyróżnienie? Oto finaliści tegorocznej edycji konkursu.
- 5 września poznaliśmy siedmiu finalistów nominowanych do Nagrody Literackiej „Nike” 2025
- Wśród książek mających największą szansę na prestiżowe wyróżnienie znalazły się m.in. biografia, eseje czy tom poezji.
- Gala wręczenia Nike odbędzie się 5 października 2025 roku w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie.
Nike to najważniejsza nagroda literacka w Polsce. W tym roku przyznana zostanie pisarzom już po raz 29. W piątek 5 września jury poznaliśmy nazwiska i tytuły finałowej siódemki, która powalczy o to prestiżowe wyróżnienie. Gala Nike odbędzie się już 5 października w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie.
Wśród tegorocznych nominowanych znalazły się dzieła bardzo zróżnicowane, były to zarówno powieści, jak i reportaże, biografie czy eseje. Nie obyło się również bez nazwisk doskonale znanym już polskim czytelnikom. Oto finaliści Nagrody Literackiej Nike 2025.
Nagroda Literacka „Nike” 2025. Te książki powalczą o wyróżnienie:
Beata Guczalska, „Konrad Swinarski. Biografia ukryta” (BIOGRAFIA, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków)
Człowiek mit. Nadwrażliwiec i outsider. Wizjoner cierpiący na chroniczny brak zrozumienia. Geniusz teatru. Ubóstwiany i nienawidzony. Do jakiego stopnia potrafił wyreżyserować własny los?
Beata Guczalska zderza wciąż żywą legendę Konrada Swinarskiego (1929 –1975) z rzeczywistością. Wykopuje nieznane fakty, rozmawia ze świadkami jego życia. Nie boi się drażliwych tematów, zrzuca swojego bohatera z cokołu. Zadaje pytania o jego „niemieckość”, volklistę i Hitlerjugend. Bada powiązania z komunistyczną władzą. Jej śledztwo rzuca także nowe światło na tragiczną śmierć reżysera. Nie buduje pomnika. Unika sensacji. Ocenę zostawia czytającym.
Ignacy Karpowicz, „Ludzie z nieba” (POWIEŚĆ, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków)
Chwała i upadek. Miłość i śmierć. Nowa powieść Ignacego Karpowicza inspirowana historią życia legendarnych lotników: pilota Franciszka Żwirki i inżyniera Stanisława Wigury.
Rok 1905. Kora spędza dzieciństwo w Bieniakoniach, miasteczku na południe od Wilna. Ma brata bliźniaka i sześć sióstr: Hiacyntę, Kalinę, Różę, Dalię, Rutę i Hortensję. Jako jedyna z dziewczyn nie otrzymała imienia od nazwy kwiatu. Chodzi do tyłu jak rak, bywa psem, rozmyśla nad milionem pozornie błahych spraw. Marzy o innym świecie, tęskni za przygodą, księciem i za bratem Franciszkiem, który wyjechał do szkół, by zostać kiedyś najsłynniejszym polskim pilotem. Pewnego dnia Cyganka przepowiada jej niepokojącą przyszłość…
Gdy dziesięć lat później przez miasteczko przechodzą bieżeńcy, świat, który znała Kora, nagle przestaje istnieć…
Karpowicz w Ludziach z nieba narusza filary tradycyjnie pojmowanej tożsamości, przekracza granice czasu i wyobraźni oraz przypomina, że najważniejsze, co nam się w życiu przytrafia, to relacje z drugim człowiekiem.
Eliza Kącka, „Wczoraj byłaś zła na zielono” (ESEJ, wyd. Karakter, Kraków)
Wiedziałam, że zawsze muszę być gotowa na scenariusz dziki, dziwny. I że musimy się w nim trzymać razem.
Bezkompromisowa i brawurowa – taka jest autobiograficzna proza Elizy Kąckiej. To opowieść o podwójnym doświadczeniu pewnej odmienności i nieprzystawalności do narzuconych społecznie ram. O mozolnym, ale pięknym budowaniu trudnej, nieoczywistej relacji. O byciu matką i córką. O życiowym dryfie, performowaniu świata i wydreptywaniu wiedzy. O dzielności. O miłości. O życiu w kokonie i wychodzeniu z niego motylem. O tym, ile mogą znaczyć słowa i jak to jest widzieć je w kolorach.
Kora Tea Kowalska, „Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy” (ESEJ, wyd. Karakter, Kraków)
Wszyscy coś zbieramy. Otaczają nas rzeczy, przybywa ich, rodzą się kolekcje. Ale to nie jest książka o inwestowaniu w dzieła sztuki. Jej autorkę pochłania świat celuloidu, bakelitu i rzeczy znalezionych w błocie. Stanowią tło rozważań nad sensem kolekcjonowania, nieustającym poczuciem straty i udręką tych, którzy zbierają.
Kora Tea Kowalska, archeolożka, kulturoznawczyni i kolekcjonerka, w pasjonującym eseju bada, co powoduje, że w muzealnych lub prywatnych gablotach niektóre przedmioty umieszczamy chętniej niż inne. Proponuje własne zasady kolekcjonerstwa, by zaraz z nich zakpić. Sięga do swoich doświadczeń i wędrówek po rubieżach i piwnicach rodzinnego Gdańska, a niepoliczalna materia, pogrążająca się w entropii, zachwyca ją abstrakcyjnym pięknem.
W rzeczach dostrzega powidok dawnego świata. Tropi historie ukryte w drobiazgach, a ich wzajemne powiązania pozwalają jej zrekonstruować ułamki codzienności zwykłych ludzi. I przypominają, że rzeczy nie zawsze są tym, czym się wydają, i że nie można mieć wszystkiego.
Dorota Masłowska, „Magiczna rana” (ESEJ, wyd. Karakter, Kraków)
Trashowa powieść, która w obłąkańczo zabawny i zarazem śmiertelnie poważny sposób chwyta kawał współczesnej rzeczywistości. Przez karty książki przewijają się osobliwe, choć jakby skądś nam znane postaci: kobiety w rozsypce i bywalcy siłki, wystylizowani mieszczanie i świadome swoich praw małolaty. Widzimy je w najróżniejszych miejscach – w ekskluzywnych mieszkaniach, na wege weselu, w craftowej piekarni i przeznaczonym do rozbiórki hotelu. Postaci te napędzane są przez rozmaite fantazmaty, mniej lub bardziej wygórowane aspiracje i niemożliwe do zaspokojenia pragnienia. Autorka w niepodrabialny i sobie tylko właściwy sposób tropi popkulturowe schematy i językowe klisze tworzące ich sztucznie wygenerowany świat. I hakuje ten świat wyobraźnią, która podpowiada także surrealistyczne scenariusze.
Rewelacyjna proza, napisana z ogromnym literackim szwungiem. Mistrzostwo Polski w obserwowaniu Polski oraz krajów zagranicznych.
Tomasz Różycki, „Hulanki & Swawole” (POEZJA, wyd. a5, Kraków)
Tomasz Różycki należy do najwybitniejszych polskich poetów współczesnych, a Jego twórczość rozwija się nieprzerwanie od ponad dwudziestu lat. Autor Kolonii ma na swoim koncie nie tylko szereg tomów poetyckich, wiele znaczących nagród i wyróżnień, w tym także Nagrodę Kościelskich, ale także liczne tłumaczenia swoich dzieł na języki obce, między innymi wysoko oceniane przekłady na język angielski, autorstwa Bena Johnstona i Miry Rosenthal. Jest w świecie jednym z najbardziej rozpoznawalnych żyjących polskich poetów.
Paweł Sołtys, „Sierpień” (ESEJ, wyd. Czarne, Wołowiec)
Sierpień w Warszawie jest upalny. Na podwórkach stoi skwar i przechodzą burze. Melancholijny narrator krąży po zakamarkach, przedmieściach i bramach. Zawieszony w czasie, rozkleja siatkę ulic, snując własne wspomnienia i wspomnienia miasta. Pod jego spojrzeniem, podniesionym z książek, ożywają wnętrza kościołów, zajezdnie tramwajowe i martwe witryny sklepów. Odzywają się ludzie – ci wielcy, o których pisze się monografie, i ci zwyczajni, zrośnięci z miastem tak ściśle, że sami stali się jego historią, ale żeby o nich przeczytać, trzeba znać język chodników i ulic.
Proza Pawła Sołtysa prowadzi nas w miejsca, które myśleliśmy, że znamy, i przypomina o rzeczach, o których nie wiedzieliśmy, żeśmy je zapomnieli.
Plebiscyt Nike Czytelników 2025
Wraz z ogłoszeniem finałowej siódemki rusza Plebiscyt Nike Czytelników 2025. Głos na wybranego autora bądź autorkę można oddać, klikając w LINK.
Finalistów tegorocznej edycji wyłoniło jury w składzie: Witold Bereś, Justyna Jaworska (przewodnicząca), Radosław Romaniuk, Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, Krzysztof Siwczyk oraz debiutujący w tej roli: Anna Arno, Bogdan Białek, Andrzej Brzeziecki i Zbigniew Mentzel.
Źródło: CHILLIZET / Gazeta Wyborcza / Materiały prasowe: Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Karakter, Wydawnictwo Czarne, Wydawnictwo a5