Najtańszy film wszech czasów? Z budżetu na 7 tysięcy zarobił ponad 2 miliony
„El Mariachi” z 1992 roku był filmowym debiutem Roberta Rodrigueza. Zrealizował on ten projekt w zasadzie samodzielnie, szukając oszczędności, na czym się tylko dało. Budżet filmu był jednym z najniższych w historii kina. Skromne 7 tysięcy dolarów zdołało jednak stworzyć produkcję wartą miliony.
- Jak Robert Rodriguez rozpoczął karierę w Hollywood?
- Co wyróżnia styl filmowy Rodrigueza?
- Dlaczego 'El Mariachi' jest uznawany za wyjątkowy debiut?
- Które filmy przyniosły Rodriguezowi sławę?
Jak przemienić kicz w wielkie widowisko filmowe? Robert Rodriguez od początku funkcjonował w Hollywood jako twórca oryginalny. Jego produkcje sprawnie łączą w sobie elementy komedii, akcji, kryminału czy nawet science fiction. Wyrazisty styl wizualny, dynamiczna narracja, krwawe sceny, wybuchy, wampiry i wychodzący z każdej opresji Meksykanie – Rodriguez chyba nigdy nie bał się widma porażki. Kino, jakie tworzył, od początku wyróżniało się na tle ogółu, choć początki wcale nie były łatwe. Brak budżetu i ekspertów sprawił, że reżyser sam pełnił rolę scenarzysty, montażysty, operatora czy specjalisty od efektów specjalnych. Jego pierwszy film kosztował skromne 7 tysięcy dolarów.
„El Mariachi” – jeden z najtańszych filmów wszech czasów
„El Mariachi” z 1992 roku był nie tylko debiutem, lecz także pokazem prawdziwej determinacji Rodrigueza w świecie kina. Film w zasadzie stworzył samodzielnie, na planie nie pełnił jedynie roli aktora, ponieważ nie było nikogo, kto zastąpiłby go za kamerą.
Rodriguez nagrał ten film amatorskimi środkami, oszczędzając, na czym tylko się dało. Pieniądze na budżet zarabiał jako szczur laboratoryjny, testując na sobie lek zmniejszający cholesterol. Potrzebne do filmu pistolety wypożyczał od policji, a sceny z poruszającą się kamerą nagrywał, siedząc na starym wózku inwalidzkim. Dubli miał ponoć wcale nie robić. Aktorów zaś zatrudniał przypadkowo – sam mówił, że angażował do filmu przechodniów, którym, gdy wymagała tego scena, zywczajnie dawał tekst.
Mimo braku funduszy i kompletnej ekipy filmowej „El Mariachi” okazał się całkiem udanym debiutem. Historia Meksykanina, który zostaje przypadkowo uwikłany w krwawe porachunki mafii narkotykowej, zarobiła ponad 2 miliony dolarów. Samemu Rodriguezowi zaś otworzyła drogę do sławy, która zaowocowała takimi hitami jak „Desperado”, „Cztery pokoje”, „Od zmierzchu do świtu” czy „Maczeta”. W 2005 roku reżyser otrzymał wyróżnienie Technical Grand Prize na Festiwalu w Cannes za film „Sin City - Miasto grzechu”.
Źródło: CHILLIZET