Stworzył przebój grany w radiach na całym świecie. Kilka lat później zniknął
Daniel Powter zachwycił słuchaczy na całym świecie na przestrzeni lat 2005-2006. Jego przebój rozbrzmiewał wówczas w stacjach radiowych na całym świecie. Kanadyjski piosenkarz zyskał międzynarodową rozpoznawalność i nominację do Nagrody Grammy, ale kilka lat po sukcesie... zniknął. Co się z nim stało?
- Kim jest Daniel Powter.
- Jaką piosenką zasłynął.
- Z jakimi problemami mierzył się po sukcesie.
Daniel Powter zachwycił świat na początku XXI w. Co się z nim stało?
Daniel Powter urodził się w 1971 roku w Vernon. Kanadyjczyk pochodzi z muzycznej rodziny. Zaczął nagrywać piosenki w 2000 roku – wówczas światło dzienne ujrzał jego minialbum „I’m Your Betty” (niedostępny dziś w serwisach streamingowych). Pięć lat później Powter wydał debiutancką płytę, zatytułowaną jego imieniem i nazwiskiem. Na albumie znalazł się popowy singiel „Bad Day” z charakterystycznym, chwytliwym podkładem fortepianowym i tekstem traktującym o poczuciu bezsilności w gorszych życiowych chwilach. Piosenkę wykorzystano w europejskiej kampanii marki Coca-Cola. Utwór szybko stał się międzynarodowym przebojem – spędził kilka tygodni na szczycie słynnego notowania Billboard Hot 100, zdobył kanadyjską muzyczną nagrodę Juno oraz gościł w stacjach radiowych w rodzimej Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Australii, Europie i Azji. Daniel Powter doczekał się też nominacji do Nagrody Grammy za najlepsze męskie wykonanie popowe.
Piosenkarz występujący w czapkach typu beanie szybko stał się jednak tzw. one hit wonderem. Następne lata nie przyniosły mu sukcesów nawet w połowie porównywalnych do „Bad Day”. Co się stało z wokalistą?
Wydał hit i zniknął. Daniel Powter przez lata mierzył się z problemami
Ogromy sukces Powtera miał spory wpływ na jego życie. Piosenkarz zaczął intensywnie koncertować i promować swoje piosenki, ale czuł się odizolowany. „Podróżowałem i całe życie spędzałem samotnie w pokojach hotelowych. W branży muzycznej nie zawsze spotyka się ludzi z najlepszymi intencjami. Było dużo uwagi, ale nie zawsze była ona prawdziwa. Było dość mrocznie. Niektórzy dobrze sobie z tym radzą, a ja nie” – powiedział Powter w rozmowie z „Metro”. Następny album „Under the Radar” nie przyciągnął uwagi słuchaczy, a wokalista uzależnił się od alkoholu oraz narkotyków i – jak sam potem potem przyznał – „stał się ich niewolnikiem”. Nałóg miał związek również z traumatycznymi wydarzeniami z dzieciństwa dotyczącymi wykorzystywania przez nianię.
Wokalista zrobił sobie długą przerwę. Zniknął, by wytrzeźwieć. Po odwyku wydał kolejne płyty w 2012 i 2018 roku, ale te albumy również przeszły bez echa. Powterowi udało się natomiast odnaleźć szczęście w życiu prywatnym. Razem z żoną Christiną zamieszkał w Portland w Oregonie i został tatą. Małżeństwo doczekało się trojga dzieci. Obecnie wokalista epizodycznie wydaje single.
Źródło: CHILLIZET/digitalspy.com/thestar.com.my/metro.co.uk