Był gwiazdą "Alternatyw 4". Każdy powinien pamiętać, jak się nazywał
Pamięć ludzka bywa bardzo wybiórcza. Nazwiska niektórych gwiazd zostają nam w pamięci na długo, inne ulatują z niej, mimo że nie powinny. Osoby, które pamiętają czasy PRL-u, z pewnością kojarzą Romana Wilhelmiego. To jednak aktor, którego dziś wspomina się zdecydowanie za rzadko.
- Kim był Roman Wilhelmi i jakie były jego najważniejsze role.
- Dlaczego Roman Wilhelmi jest dziś rzadko wspominanym aktorem.
- Które role sprawiły, że Roman Wilhelmi stał się ikoną popkultury PRL.
- Co wyróżniało Romana Wilhelmiego jako aktora.
To aktor, który zasługuje na pamięć. W czasach PRL-u był gwiazdą
Dziś jesteśmy otoczeni ogromną liczbą najróżniejszych produkcji, przez co trudno jest zapamiętać nazwiska wszystkich aktorów, twórców, którzy biorą w nich udział. Z naszej pamięci ulatują także ci, którzy w przeszłości wiedli prym i byli powszechnie rozpoznawalni. Nic dziwnego — pamięć ludzka bywa wybiórcza. Czasami jednak warto przypomnieć sobie o osobach, które tworzyły polską kulturę. Do tego grona z pewnością można zaliczyć Romana Wilhelmiego.
Roman Wilhelmi to aktor, którego dziś wspomina się zdecydowanie za rzadko — mimo że stworzył wiele wybitnych ról i był niezwykle charyzmatyczną postacią. Słynął przede wszystkim z charakterystycznego, mocnego głosu. Z tego względu często grał ludzi silnych, trudnych, cynicznych. Urodził się 6 czerwca 1936 roku w Poznaniu. Ukończył szkołę teatralną w Warszawie i szybko związał się z tamtejszym Teatrem Ateneum. Później stał się częścią także Teatru Nowego w stolicy.
Roman Wilhelmi zmarł młodo – być może właśnie dlatego pamięć o nim nieco się zatarła. Aktor odszedł w wieku zaledwie 55 lat. Przyczyną śmierci był rak wątroby. Roman Wilhelmi został pochowany na Cmentarzu Wilanowskim w Warszawie.
Co pozostawił po sobie Roman Wilhelmi? Był wybitnym artystą
Roman Wilhelmi pozostawił po sobie ogromny dorobek artystyczny. Jego role, charakterystyczny styl gry i niezwykła charyzma sprawiają, że pozostaje ważną postacią polskiej kultury. Dla wielu widzów to wciąż Nikodem Dyzma. Aktor zagrał bowiem główną rolę w siedmioodcinkowym serialu „Kariera Nikodema Dyzmy”, który był adaptacją powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Niektórzy uważają, że była to najważniejsza rola w karierze Romana Wilhelmiego.
Quiz: Pamiętasz te kultowe serale z PRL-u? Do dziś mają wielu fanów
Wilhelmi był jednak także jednym z czołowych gwiazdorów obsady „Alternatyw 4”. Zagrał postać despotycznego gospodarza domu. Stanisław Anioł był bohaterem, który – mimo wszystko, dzięki swojej groteskowości – dał się lubić. Można powiedzieć, że chociaż Nikodem Dyzma ugruntował pozycję Romana Wilhelmiego jako gwiazdy PRL-u, to Stanisław Anioł sprawił, że aktor stał się częścią polskiej popkultury.
Roman Wilhelmi zagrał także porucznika Olgierda Jarosza w serialu „Czterej pancerni i pies” – był to jedna z jego pierwszych wielkich, popularnych ról. Pojawił się także w obsadzie „Krzyżaków”, „Lalki”, czy „Bez znieczulenia”.
Źródło: ChilliZET/Wikipedia/Polskie Radio/FilmWeb