102 lata temu urodził się Andrzej Munk. Kpił z polskiej mitomanii i zmienił kino 4 filmami
102 lata temu urodził się Andrzej Munk – wybitny reżyser i czołowy reprezentant polskiej szkoły filmowej. Jego twórczość wyróżniała się na tle ogółu. Była przekorna i prowokująca, zmuszająca do myślenia. W rocznicę urodzin przypominamy dorobek artystyczny znakomitego filmowca.
- Jakie były główne cechy twórczości Andrzeja Munka.
- Dlaczego Munk zmienił nazwisko w czasie wojny.
- Które filmy fabularne stworzył Andrzej Munk.
- Dlaczego w skończeniu „Pasażerki” pomógł mu Witold Lesiewicz.
102 lata temu urodził się Andrzej Munk, jeden z czołowych reżyserów polskiego kina powojennego. Choć jego kariera trwała nieco ponad 10 lat, zdążył on zapisać się w historii kultury, jako ten, który wykpiwał narodową mitomanię. Jego twórczość nie szukała patosu. Kino Munka skupiało się przede wszystkim na zwykłych bohaterach, przeciętniakach, rzuconych w wir historii.
16 października urodził się Andrzej Munk
Reprezentował on odwagę, którą w socrealizmie podzielało niewielu. Munk bowiem, jako jeden z nielicznych, nie rozliczał się z powojenną tragedią i nie szukał jej sztucznego ukojenia. Filmy reżysera miały dawać do myślenia, skłaniać widza do intelektualnej niepodległości. Był artystą-intelektualistą, choć jego droga do odnalezienia w sobie filmowca nie była oczywista. Jego młodość naznaczyła trauma wojenna. Pochodził z Krakowa, z zasymilowanej żydowskiej rodziny. Po wybuchu wojny wraz z bliskimi przeniósł się do Warszawy, w której się ukrywał i podejmował zajęć dorywczych. W międzyczasie zmienił też nazwisko z Munk na Wnuk.
W latach 1943–1944 należał do konspiracji w ramach Oddziałów Wojskowych Powstańczego Pogotowia Socjalistów. Był też jednym z powstańców warszawskich, a po zakończeniu wojny uczestniczył w odbudowie stolicy. Niewykluczone zresztą, że stąd wziął się u niego pomysł na studiowanie architektury, którą później zastąpił prawem. Obu kierunków nigdy jednak nie ukończył ze względu na problemy zdrowotne – Munk chorował na gruźlicę, którą wyleczył dopiero po roku. Wtedy też zdecydował o rozpoczęciu edukacji w łódzkiej szkole filmowej.
Studia skończył w 1951 roku, dyplomem na Wydziale Reżyserii. Z wykształcenia był operatorem i tak też pracował przez pierwsze lata kariery filmowej. Pierwszy film swojego scenariusza i reżyserii nagrał w 1952 roku – był nim dokument „Pamiętniki chłopów” ukazujący przemiany, jakie nastąpiły w życiu chłopów dzięki władzy ludowej. Andrzej Munk przez 5 lat spełniał się jako dokumentalista. Debiut fabularny zaliczył dopiero w 1955 roku filmem „Błękitny krzyż”.
– Jego filmy dokumentalne wyraźnie ewoluowały. Najpierw były to normalne filmy reportażowe, stopniowo jednak przechodził od dokumentu do fabuły. Mostem między tymi dwoma gatunkami był „Błękitny krzyż” – opowiadał krytyk filmowy, Stanisław Janicki, na antenie Polskiego Radia w 1974 roku.
Jego życie i karierę przewała tragiczna śmierć
W trakcie swojego życia Andrzej Munk stworzył jedynie cztery filmy fabularne: wspomniany już „Błękitny krzyż”, „Człowieka na torze”, „Eroikę” i „Zezowate szczęście”. Piąta była „Pasażerka”, ale tej nie udało mu się dokończyć. Prace nad filmem przerwała tragiczna śmierć reżysera w 1961 roku. Munk zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym pod Łowiczem, a film zdecydował się ukończyć za niego Witold Lesiewicz, jego bliski współpracownik.
Kino Munka do dziś pozostaje jednym z polskich towarów eksportowych. Przekorne, prowokujące i wieloperspektywiczne obrazy zachwycały zagraniczną publiczność m.in. w Wenecji, Edynburgu czy Cannes. Sam reżyser do dziś określany jest mianem niejednoznacznego i tajemniczego.
Źródło: CHILLIZET / Film Polski / Culture / Polskie Radio