Zdaniem dietetyka to najzdrowsze dania wigilijne. Warto mieć je na świątecznym stole
Wigilijna kolacja nie musi kończyć się uczuciem ciężkości i przejedzeniem. Dietetyk podpowiada, jak skomponować świąteczne menu, by było nie tylko tradycyjne, ale też korzystne dla zdrowia.
- Jak ograniczyć kaloryczność dań wigilijnych bez utraty smaku.
- Które wigilijne potrawy są źródłem zdrowych kwasów omega-3.
- Dlaczego barszcz czerwony jest wartościowym elementem wigilijnego menu.
- Jakie zmiany w diecie pomogą osobom z chorobami przewlekłymi w Wigilię.
To najzdrowsze dania wigilijne według dietetyka. Warto mieć je na świątecznym stole
Święta Bożego Narodzenia wielu osobom kojarzą się z obfitymi posiłkami, uczuciem ciężkości i przejedzeniem. Tymczasem wigilijna kolacja wcale nie musi oznaczać rezygnacji ze zdrowia. Tradycyjne potrawy można skomponować w taki sposób, by wspierały pracę serca, mózgu i układu trawiennego, a jednocześnie zachowały swój świąteczny charakter.
Jak podkreśla dietetyk Damian Dziewiałtowski z Grupy LUX MED, kluczowe znaczenie ma nie tylko dobór potraw, ale również sposób ich podania i przygotowania. – Polecam postawić na mniejsze, degustacyjne porcje i na przykład zjeść trzy pierogi zamiast ośmiu, a także rozpocząć kolację od lżejszych dań, takich jak barszcz czerwony czy zupa grzybowa – wyjaśnia ekspert. Dużą różnicę robi także rezygnacja ze smażenia. Pieczony karp czy pierogi gotowane zamiast obsmażanych pozwalają znacząco obniżyć kaloryczność, bez utraty tradycyjnego smaku. Ryba ta dostarcza również selenu i jodu, niezbędnych dla prawidłowej pracy tarczycy.
Wśród najzdrowszych dań wigilijnych dietetyk wymienia przede wszystkim śledzie, szczególnie podawane z olejem lnianym. Są one doskonałym źródłem kwasów omega-3, które wspierają układ sercowo-naczyniowy, poprawiają pamięć i koncentrację oraz działają przeciwzapalnie. Z kolei olej lniany, bogaty w omega-3 i witaminę E, wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne i może wspierać naturalne mechanizmy obronne organizmu, łagodząc objawy chorób przewlekłych, na przykład reumatoidalnego zapalenia stawów.
Drugim bardzo wartościowym elementem wigilijnego menu jest barszcz czerwony. Buraki, z których się go przygotowuje, zawierają liczne przeciwutleniacze, takie jak betalainy, flawonoidy i karotenoidy. Związki te pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym, zmniejszają stany zapalne i mogą obniżać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów. – Buraki są również dobrym źródłem betainy, która wspiera trawienie poprzez zwiększanie kwasowości soku żołądkowego i ułatwianie rozkładu białek. Betaina może także zmniejszać wzdęcia i niestrawność oraz poprawiać przyswajanie składników odżywczych, takich jak witamina B12 czy żelazo – dodaje dietetyk.
Co i jak jeść w Wigilię, by nie czuć się ciężko?
Wiele potraw uznawanych za ciężkie również można "odchudzić" bez rezygnowania z ich świątecznego charakteru. Ekspert zwraca uwagę, że w śledziach, sosach czy sałatkach śmietanę z powodzeniem można zastąpić na przykład jogurtem greckim 2%. Sałatka jarzynowa przygotowana na bazie lżejszego majonezu również będzie mniej obciążająca dla układu trawiennego. Duże znaczenie ma także tempo jedzenia – spokojne, uważne spożywanie posiłków sprzyja lepszemu trawieniu i zmniejsza uczucie ciężkości po kolacji.
Osoby z chorobami przewlekłymi powinny zwrócić szczególną uwagę na skład wigilijnych potraw. Przy nadciśnieniu i podwyższonym cholesterolu dobrym wyborem będzie pieczony karp oraz barszcz czerwony, przy jednoczesnym ograniczeniu soli. W przypadku cukrzycy lepiej sięgać po śledzie w oleju lub jogurcie oraz pierogi z kapustą i grzybami przygotowane z mąki pełnoziarnistej. – Dobrym nawykiem jest również krótki spacer po kolacji, który pomaga obniżyć poposiłkowy poziom glukozy – podkreśla Damian Dziewiałtowski. Słodkie potrawy, takie jak kutia czy makowiec, warto natomiast potraktować symbolicznie, ze względu na wysoką zawartość cukrów prostych.
Źródło: CHILLIZET