Złoty symbol świąt. Ten chrząszcz pojawia się tylko raz w roku
Święta kojarzą nam się z reniferami i osiołkiem, ale w innych zakątkach świata symbole Bożego Narodzenia są bardziej egzotyczne. Podczas gdy Brytyjczycy wypatrują na kartkach rudzików, mieszkańcy Australii szukają na drzewach „żywych bombek” – złotych chrząszczy, które zwiastują nadejście grudniowego lata. Owady te można zauważyć tylko raz w roku.
- W kulturze anglosaskiej symbolem świąt są m.in. rudzik i świnka. Rudzik kojarzy się z nadzieją i spokojem zimy, a świnka symbolizuje dobrobyt i bezpieczeństwo.
- Australijskie „Christmas beetles” (np. King Christmas beetle) są ozdobnymi owadami o metalicznym połysku, które pojawiają się w grudniu.
- Wyglądają jak „żywe bombki” zwiastujące święta.
Chrząszcz świnka i rudzik. Nietypowe symbole świąt Bożego Narodzenia
Nie tylko renifery, wół, osioł czy wielbłądy kojarzone są z Bożym Narodzeniem. W kulturze anglosaskiej z tym świętem kojarzone są np. rudzik czy świnka. Australia ma swoje bożonarodzeniowe chrząszcze.
Rzeczniczka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Iwona Cieślik powiedziała, że symbolika Bożego Narodzenia pełna jest zwierząt. Wiele z nich dla nas, osób z tej części Europy, może być zaskakujących. Choć charakterystyczne niewielkie ptaki – rudziki – nie występują na kartach Biblii, są ściśle kojarzone z Bożym Narodzeniem w kulturze anglosaskiej. Na Wyspach Brytyjskich są symbolem nadziei w najciemniejszym okresie roku – na zimę nie odlatują w cieplejsze miejsca.
“Ten uroczy i niewielki ptak często przedstawiany jest na kartkach bożonarodzeniowych, świątecznych ozdobach czy w literaturze. Rudzik stał się synonimem zimowego spokoju i bliskości” – powiedziała Iwona Cieślik.
Czerwone upierzenie tych ptaków w XIX wieku kojarzone było z czerwonymi mundurami listonoszy. Rudziki zaczęły więc występować na bożonarodzeniowych kartkach jako „świąteczni posłańcy”.
Świnka to symbol wywodzący się z przedchrześcijańskiej Europy Północnej; w kulturach germańskich i nordyckich dzik był centralnym zwierzęciem zimowego święta Yule. Chrześcijaństwo oswoiło ten symbol. W dawnej Anglii świnie kojarzone były z bezpieczeństwem żywnościowym. Stopniowo świnka zaczęła funkcjonować jako symbol świątecznego dobrobytu i szczęścia.
Jednak jednym z bardziej zaskakujących, z naszej środkowoeuropejskiej perspektywy, zwierzęcych symboli świąt jest – jak zauważyła rzeczniczka poznańskiej uczelni – niezwykłej urody chrząszcz z rodziny Scarabaeidae (poświętnikowate), żyjący u wschodnich wybrzeży Australii.
“Jego zwyczajowa nazwa to King Christmas beetle. Jest to najładniejszy przedstawiciel rodzaju owadów, który określany jest zbiorczo jako Australian Christmas beetles. Swoją popularność zawdzięczają złotawemu i błyszczącemu ubarwieniu, które przypomina bożonarodzeniowe ozdoby” – powiedziała.
Chrząszcze mają metaliczny połysk: czerwono‑brązowe pokrywy skrzydeł z zielono‑złotym odcieniem. W Australii mówi się o nich, że są „żywymi bombkami”, które spadły z choinki na eukaliptusy. Dorosłe chrząszcze licznie pojawiają się od listopada do lutego, osiągając szczyt aktywności w czasie Świąt Bożego Narodzenia.
Jak wygląda Boże Narodzenie w Australii?
W Australii Boże Narodzenie ma zupełnie inną aurę, niż u nas. Temperatury w grudniu często wynoszą 25–35°C, a w niektórych miejscach nawet więcej. Choinki, światełka i ozdoby są powszechne, ale czasem dodaje się elementy „letnie”: np. palmy przybrane lampkami. Mikołaj zazwyczaj podróżuje tu na deskorolce zamiast sań. Zamiast tradycyjnej Wigilii, wielu Australijczyków organizuje lunch na plaży lub w parku, grillując kiełbaski i owoce morza. Na deser podaje się bezę Pavlova.
Pojawienie się chrząszczy w grudniu było przez dekady naturalnym znakiem rozpoczęcia świąt. Dziś jest też nieformalnym znakiem zmian klimatycznych i presji środowiskowej – od kilkunastu lat obserwuje się systematyczny spadek liczebności Christmas beetles.
Źródło: CHILLIZET/PAP/Wikipedia