Polskie truskawki są lepsze od importowanych. Rozpoznasz je po tych szczegółach

3 min. czytania
Aktualizacja 06.05.2025
06.05.2025 10:48
Obserwuj nas w Google
---- ----

Truskawki polskie i importowane to w rzeczywistości dwa inne produkty. Różnią się smakiem, zawartością składników odżywczych i zapachem. – Powinniśmy spożywać to, co rośnie w miejscu, w którym my żyjemy – podkreślają eksperci.

Truskawki polskie: jak je rozpoznać i czym różnią się od importowanych?
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Polskie truskawki są smaczniejsze, bogatsze w składniki odżywcze i lepiej dopasowane do potrzeb naszego organizmu
  • Truskawki polskie różnią się od importowanych m.in. kształtem oraz wyglądem szypułki
  • Trzeba jednak liczyć się z tym, że truskawki polskie są droższe od importowanych

Czym różnią się truskawki polskie od importowanych?

Sezon na truskawki już się rozpoczął i będzie trwać mniej więcej do końca lipca albo początku sierpnia. W sklepach można znaleźć dwa rodzaje tych owoców - polskie oraz importowane. Teoretycznie to to samo, ale praktycznie - z racji tego, że zostały wyprodukowany gdzie indziej (inna gleba, klimat, sposób uprawy) - różnią się smakiem, zapachem, a nawet zawartością składników odżywczych. Lokalne truskawki są zdecydowanie świeższe, pyszniejsze i lepiej dopasowane do potrzeb naszego organizmu i mikrobiomu.

– Nastawienie na rodzime owoce, których droga od pola do stołu jest najkrótsza, to najlepsza inwestycja w zdrowie. To one, dojrzewając w słońcu, zrywane w pełni dojrzałości, tuż przed spożyciem, nienarażone na długi transport do miejsca docelowego spożycia, są najbardziej zasobne w witaminy, składniki mineralne i tysiące związków bioaktywnych – mówi Monika Hajduk, dietetyk kliniczny, dietetyk dziecięcy i właścicielka Centrum Dietetycznego MonVita.

Inaczej to wygląda w przypadku truskawek importowanych, które muszą być przystosowane do transportu, niekiedy naprawdę długiego. Często zbiera się je niedojrzałe, by nie zepsuły się w drodze, i poddaje się je różnym procesom mającym na celu ograniczenie ilości bakterii i wydłużenie ich trwałości. 

– Żeby egzotyczne warzywa i owoce zostały przetransportowane do Polski i sprzedane, muszą mieć wybite wszystkie bakterie, które się na nich znajdują, i w związku z tym - nie mówię, że nie są smaczne - ale na pewno ich właściwości zdrowotne są ograniczone. Dlatego zachęcam do tego, by będąc w Egipcie, spożywać owoce, warzywa egipskie. Będąc w Kalifornii, spożywajmy kalifornijskie. A jak jesteśmy w Polsce, spożywajmy polskie. Chodzi o taką generalną zasadę – mówi dr n. med. Igor Łoniewski, z Zakładu Biochemii i Żywienia Człowieka, PUM w Szczecinie.

I dodaje: – Powinniśmy spożywać to, co rośnie w miejscu, w którym my żyjemy. Warzywa i owoce, które rosną w Polsce, są odpowiednie dla naszych bakterii. To rzadko używany argument. Warto zrozumieć tę logikę. Bakterie trawią błonnik, który znajduje się w warzywach i owocach. Bakterie, które są w naszej glebie i w naszych jelitach, to rodzaj symbiozy. My jesteśmy lepiej dostosowani do trawienia naszych warzyw i owoców, niż warzyw i owoców egzotycznych.

Jak rozpoznać polską truskawkę?

Skoro już wiemy, że lokalne owoce są lepsze od importowanych, możemy przejść do tego, jak rozpoznać polskie truskawki w sklepie. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na ich kształt - zazwyczaj są stożkowate lub sercowate. Dojrzałe truskawki mają jasnoczerwony kolor, są duże, błyszczące i pachną. Szypułka natomiast jest świeża, intensywnie zielona, sztywna i delikatnie odstaje od owocu.

– Truskawka odbierana jest od producentów w dniu zerwania, maksymalnie na drugi dzień rano, po natychmiastowym schłodzeniu. Tak świeżego towaru w markecie życzylibyśmy wszystkim. Nie musi on podróżować przez pół świata, nie pozostawia śladu węglowego. Polską truskawkę bezbłędnie poznamy po smaku i po szypułce. Szypułka świeżej truskawki jest też świeża. Ona prawdę wam powie – mówią Wiesława i Zenon Janiak, jedni z pionierów uprawy w szklarni.

Ile kosztują truskawki polskie, a ile importowane?

O cenie owoców decydują podaż, popyt, koszty produkcji i transportu oraz pogoda. Importowane truskawki są zdecydowanie tańsze od tych lokalnych, ponieważ pochodzą z krajów o niższych kosztach pracy. Różnice w cenie nie są małe - sięgają zazwyczaj około 30-50 procent. Na samym początku sezonu, czyli na przełomie kwietnia i maja, są jeszcze wyższe. W okolicach majówki oscylują w granicach nawet 300-400 proc. Niedawno można było kupić truskawki z Hiszpanii za 10 zł/kg, podczas gdy lokalne kosztowały 40 zł/kg. Trzeba jednak pamiętać, że są to zupełnie różne produkty. 

– Musimy wiedzieć, że mamy lepszy produkt, nieporównywalny. Musimy uczyć konsumentów zadawania pytań i umiejętności rozpoznania owoców z importu. Cena musi być różna i zrozumiała dla naszych klientów, a oznakowanie kraju, regionu, gospodarstwa, które gwarantuje ich jakość, bardzo czytelne – mówi Agnieszka Leleń, plantatorka z małopolskiego Maszkowa, która razem z Michałem Leleniem pod marką "Truskawka od Rolnika" zdobyła tytuł "Truskawkowej Marki Roku 2024" i "Jagodowej Marki Roku 2025". 

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET/PAP