Te rośliny mogą wywołać u kota ekscytację, ale i agresję. Uważaj, jeśli masz je w domu
Koty mają czułe nosy i doskonały węch, dlatego też reagują entuzjastycznie na niektóre zapachy. Dowiedz się, jakie rośliny koty uwielbiają, jak na nie reagują i czy zawsze te zioła są dla nich bezpieczne.
Dla kotów węch jest jednym z ważniejszych zmysłów, obok słuchu i wzroku, determinującym ich przetrwanie, bo... kot z zatkanym nosem nie będzie jadł. Nosem wyczuwa też, czy dane terytorium jest zajęte (oraz przez jakie zwierzęta), a także czy w pobliżu jest kotka w rui. Koty też komunikuję się za światem za pomocą zapachów. Koci organizm wydziela (a więc musi też odbierać!) rozmaite rodzaje feromonów. Jedne mają znaczenie ostrzegawcze, inne pozwalają wyczuć matkę i rodzeństwo, budować więzi.
Koty więcej czują niż człowiek
Podobno koty czują zapachy 9-16 razy lepiej niż człowiek. Dzieje się tak między innymi dlatego, że komórki węchowe u kota zajmują 20 cm kw. nabłonka nosa, a u ludzi jedynie 4 cm kw. Wiadomo też, że kot ma 4 razy więcej od nas komórek nerwowych, odpowiedzialnych za funkcjonowanie tego zmysłu. Czując tak intensywnie, koty potrafią naprawdę oszaleć, czując... ulubiony zapach. Do takich z pewnością należą:
- Zapach kocimiętki właściwej – większość kotów na tę roślinę reaguje wprost ekstatycznie, bo wywołuje ona u nich reakcję podobną do narkotycznego odurzenia. To zasługa nepetalaktonu, czyli jednego z olejków eterycznych zawartych przede wszystkim w liściach tej rośliny. Koty widząć (i czując) kocimiętkę zachowują się, jakby były w transie: tarzają się w niej, ocierają, próbują ją jeść. To podniecenie może trwać nawet kilka, kilkanaście minut, w końcu jednak mija i kot zaczyna zachowywać się normalnie. Warto dodać, że nie wszystkie koty są w równym stopniu podatne na kocimiętkę, nie wszystkie też reagują aż tak żywiołowo, ale żadne z nich nie potrafią przejść obok niej obojętnie.
- Zapach waleriany, czyli kozłka lekarskiego (Valeriana officinalis) – to zioło, które u ludzi stosuje się w leczeniu niektórych chorób serca, a także jako środek uspokajający i ułatwiający zasypianie. Natomiast koty reagują na tę roślinę podobnie, jak na kocimiętkę. Są podekscytowane i chętne do zabawy, tarzają się, liżą, ślinią. To efekt działania aktynidyny – enzymu wytwarzanego przez tę roślinę, który odpowiada za specyficznych zapach tego zioła. Przypomina on ponoć kocie feromony. Koty na walerianę reagują żywiołowo, na szczęście krótko, bo po kilkunastu minutach tracą tą rośliną zainteresowanie. Dodajmy, że jest ona bezpieczna na kociego zdrowia (nie licząc ekscytacji ;))
Jak możemy wykorzystać tę kocią podatność na zapach kocimiętki lub waleriany? W sklepach są dostępne zabawki dla kotów wypełnione suszem z tych roślin. Gdy koty są apatyczne, smutne (np. z powodu odejścia innego kota), nie wykazują zainteresowania zabawą, można zachęcić je do podjęcia aktywności takimi zabawkami, nasączonymi zapachem tych ziół. Mogą one też pomóc kotu oswoić się z nowym miejscem, zachęcić go do eksploracji otoczenia. O ile oczywiście kot jest bardzo podatny na zapach tych roślin.
Źródło: CHILLIZET/ "Sekretne życie kotów" Andrzej G. Kruszewicz, Agnieszka Czujkowska, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2021