„Zakazany” klasztor w Krakowie? W 2024 roku zakonnicy wygonili z niego wycieczki
Kongregacja Eremitów Kamedułów Góry Koronnej w Krakowie wznosi się nad miastem. Do niedawna klasztor dopuszczał wejścia zorganizowanych wycieczek. Obecnie w grupach klasztoru zwiedzać już nie można. Co przyczyniło się do takiej decyzji i dlaczego kobiety nawiedzające erem indywidualnie mają wstęp tylko w wyznaczonych datach?
- Dlaczego w 2024 roku kameduli z Krakowa przestali przyjmować wycieczki.
- O jakich zasadach muszą pamiętać nawiedzający indywidualni.
- Na jaką podstawę kościelną powołują się kameduli, wpuszczając kobiety do eremu tylko 12 razy w roku.
Kameduli z Krakowa powiedzieli „nie” wycieczkom. Wszystko przez takie zachowania
Tryb życia pustelników od wieków fascynuje ludzi. Zakonnicy, którzy wybierają taki model egzystencji, poświęcają się przede wszystkim rozwojowi duchowemu i pracy. W Krakowie tacy mnisi błyskawicznie budzą skojarzenia z zakonem na Srebrnej Górze. Do 2024 roku zorganizowane wycieczki mogły odwiedzać tamtejszy klasztor kamedułów. Turyści mieli szansę wchodzić z przewodnikami do zabytkowych, odciętych od zewnętrznego świata wnętrz. Wiele osób nie potrafiło jednak uszanować obowiązujących zasad.
Quiz: Quiz. W jakim polskim mieście znajduje się ten zabytek? Tylko mistrzowie zdobędą 12/12
„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że decyzja dotycząca zaprzestania przyjmowania wycieczek wiązała się z nieodpowiednimi zachowaniami, hałasem i strojami niedostosowanymi do odwiedzanego miejsca. Przewodniczka Aldona Krocień wyjaśniła w rozmowie z redakcją „Wyborczej”, że wiele osób traktowało zakon jako „kolejny punkt do odhaczenia, sfotografowania i wrzucenia fotki na platformy społecznościowe”. Niektórzy żądali nawet od mnichów ustawiania się do zdjęć lub notorycznie fotografowali zakonników wbrew ich woli. - Wolimy, żeby ludzie zjawili się u nas, gdy potrzebują modlitwy i skupienia, a nie po to, by zrobić zdjęcie telefonem – stwierdził w rozmowie z redakcją ojciec Mateusz, przeor kamedułów z Krakowa. Podkreślił też, że kameduli preferują klasztor „nawiedzany, a nie zwiedzany”.
Wejść można, ale pod kilkoma warunkami. Drzwi otwarte dla kobiet tylko 12 razy w roku
Indywidualni odwiedzający nadal mają szansę wejść do klasztoru. Mężczyźni mają szansę nawiedzać erem codziennie. Dla kobiet ta możliwość jest natomiast zauważalnie ograniczona – zgodnie z bullą papieża Pawła V „Splendor paternae gloriae”z 19 lutego 1610 roku paniom pozwala się nawiedzać erem wyłącznie 12 razy w roku:
- 7 lutego,
- w uroczystość Zwiastowania Pańskiego (w dniu, kiedy ta uroczystość wypada w danym roku),
- w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego,
- w niedzielę Zesłania Ducha Świętego,
- w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego,
- w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa,
- 19 czerwca,
- w niedzielę po 19 czerwca,
- 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny,
- 8 września,
- 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny,
- w uroczystość Bożego Narodzenia.
Osoby zainteresowane muszą pamiętać o kilku ważnych zasadach. Ramiona, dekolt, kolana i plecy muszą być zakryte. Odradza się wizyty w getrach, legginsach i krótkich spodenkach. Zakazane jest żucie gumy, a telefon musi zostać wyłączony.
Źródło: CHILLIZET/kameduli.eu/krakow.wyborcza.pl