To miejsce od lat 70. jest owiane złą sławą. Pamiętasz je z książki o trudnej młodzieży?

2 min. czytania
Aktualizacja 23.03.2026
23.03.2026 08:51
Obserwuj nas w Google
---- ----

Każdy turysta, zapytany o Berlin, bez wahania wymieni Bramę Brandenburską, Alexanderplatz czy gmach Reichstagu. Na mapie stolicy Niemiec można znaleźć również słynne miejsce, które stało się symbolem trudnych przeżyć i traum. Jak wygląda dzisiaj Dworzec Zoo?

Dworzec Zoo
fot. akg-images/EAST NEWS
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Co działo się na słynnym dworu Zoo w Berlinie.
  • Czy miejsce pozbyło się dawnej etykietki.
  • Co teraz się tam znajduje.

Ten dworzec zasłynął dzięki wstrząsającej książce. Co się tutaj działo?

„My, dzieci z dworca Zoo” jest zapisem rozmów dziennikarzy Kaia Hermanna i Horsta Riecka z Christiane Felscherinow, występującą w tekście jako Christiane F. Spotkania odbywały się koniec lat 70. XX w. Historia Christiane miała obrazować rosnący problem narkomanii wśród młodzieży. Bohaterka zaczęła palić haszysz w wieku 12 lat. Następnie próbowała innych narkotyków, w tym heroiny. Jako 14-latka zaczęła zdobywać fundusze na wspieranie nałogu poprzez prostytucję. Tytułowy dworzec Zoo (czyli Zoologischer Garten) był miejscem, w którym uzależnione nastolatki czekały na klientów, a także zażywały narkotyki w toaletach.

Książka stała się bestsellerem i przetłumaczono ją na wiele języków. W rezultacie dworzec Zoo przestał być tylko punktem komunikacyjnym. Stał się symbolem problemów systemowych, które wstrząsnęły opinią publiczną.

Quiz: Czy wiesz, w którym kraju znajduje się to miasto?

1 / 20
Czy wiesz, gdzie leży Strasburg?
Nie przegap

Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. W okolicy są osoby potrzebujące pomocy

Obecnie dworzec Zoo nieco odbiega od utrwalonego w kulturze obrazu. Przeszedł intensywną renowację. Między peronami przemykają turyści, a mieszkańcy Berlina kupują kawę w oczekiwaniu na swój pociąg. W budynku dworca można znaleźć m.in. piekarnię, McDonald’s, księgarnię, drogerię czy sklep z ekologiczną żywnością. Miejsce nie uwolniło się jednak całkowicie od społecznych problemów - w okolicy wciąż można zauważyć osoby uzależnione lub znajdujące się w kryzysie bezdomności. Z myślą o nich przy dworcu otwarto lokalny oddział Bahnhofmission - chrześcijańskiej organizacji działającej na niemieckich dworcach. Osoby potrzebujące, ubogie czy niepełnosprawne mogą otrzymać tam wsparcie żywieniowe czy pomoc w nagłych wypadkach.

Współcześnie stacja Berlin Zoologischer Garten pełni przede wszystkim funkcję węzła komunikacyjnego, ale dawna reputacja czasem o sobie przypomina. Miejsce może być w związku z tym ważnym punktem odniesienia w dyskusji o wyzwaniach społecznych, z którymi boryka się zarówno stolica Niemiec, jak i inne wielkie miasta.

Źródło: CHILLIZET/The Berliner/tripadvisor.com

Redakcja poleca