Ściana Płaczu jest też w Polsce. To wyjątkowe miejsce, do którego łatwo dojechać
W Polsce jest wiele miejsc poświęconych pamięci polskich Żydów. Jedno z nich znajduje się niedaleko Kazimierza Dolnego, w Czerniawach. Jest tam wyjątkowy pomnik, który powstał z uratowanych macew. Będąc w tamtych okolicach, naprawdę warto go zobaczyć.
Ściana Płaczu – ta nazwa kojarzy się przede wszystkim z Jerozolimą, ale w Polsce również istnieje miejsce o tej samej nazwie. Znajduje się ono na cmentarzu żydowskim w Czerniawach, przy Kazimierzu Dolnym nad Wisłą.
Gmina kazimierska przed wojną stanowiła ważny ośrodek kultury żydowskiej. Na jej terenie znajdowały się dwa cmentarze żydowskie (kirkuty). Jeden z nich powstał w 1851 r. Rozciągał się na zboczu pobliskiej góry i służył tutejszej gminie żydowskiej aż do 1942 r. Niestety w czasie wojny cmentarze został całkowicie zniszczone, a macewami (nagrobkami) okupanci kazali brukować młodym Żydom drogi, m.in. wokół klasztoru oo. Reformatorów, gdzie w czasie wojny mieściła się siedziba i więzienie Gestapo. Dzięki Antoniemu Michalakowi, artyście mieszkającemu w Kazimierzu Dolnym, macewy układano awersem do ziemi. Przekonał on Niemców, że dzięki temu praca będzie szybciej przebiegać, a drogi będą lepszej jakości. Rzeczywistym celem było ocalenie cennych cenne inskrypcji i polichromii znajdujących się na macewach.
W latach 80. XX w., dzięki staraniom wielu instytucji kultury, zebrano macewy, które przetrwały i przetransportowano je na Czerniawy. Niektóre z nich, dzięki przebiegłości Antoniego Michalaka, zachowały się w doskonałym stanie, z nienaruszonymi płaskorzeźbami i napisami. Z fragmentów niemal 600 macew zbudowano mur – lapidarium, nazywane Ścianą Płaczu. Ten pomnik pamięci jest projektem Tadeusza Augustynka, architekta, który celowo przywołał skojarzenia ze świętym miejsce judaizmu, czyli Jerozolimą.
Pomnik przypomina ścianę z dużym pęknięciem pośrodku, co ma symbolizować tragizm losu polskich Żydów. Po lewej stronie umieszczono nagrobki kobiet, po prawej mężczyzn, co jest zgodne z tradycją żydowską. Część macew ustawiono pod ścianą.
Przechodząc przez pęknięcie w ścianie, można przejść do dalszej części cmentarza znajdującej się w bukowym lesie. Wśród drzew rozrzucone są stele, pionowe kamienie nagrobne. Obrośnięte mchem, zlewają się z otaczającą je przyrodą, drzewami i lasem. Warto pamiętać, że żydowskie nekropolie w okolicach Kazimierza Dolnego w czasie wojny były miejscem krwawych kaźni – do dziś nie wiadomo, ilu ludzi tam stracono.
Wybierając się do Kazimierza Dolnego, naprawdę warto odwiedzić to miejsce. Wycieczkę warto zaplanować na cały dzień, bo Kazimierz ma bardzo wiele do zaoferowania. Dawniej był to bardzo ważny ośrodek, znajdujący się na szlaku handlowym Wisły. Dzisiaj to miejsce, przyciąga artystów i inteligencję (wielu znanych ludzi ma tam swoje letnie lub całoroczne domy).
Źródło: CHILLIZET/ "Polska nieznana. 150 miejsc, o których prawdopodobnie nie słyszałeś", Magdalena Stefańczyk, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała