"Polskie Como" przyciąga niezwykłymi widokami. Znajduje się tylko 50 km od Wrocławia

3 min. czytania
Aktualizacja 01.08.2026
01.08.2026 09:13
Obserwuj nas w Google
---- ----

Jezioro Bielawskie od lat przyciąga turystów zwiedzających Dolny Śląsk. Położony u podnóża Sudetów zbiornik zapewnia wspaniałe widoki podczas wypoczynku nad wodą. Na środku znajduje się sztucznie usypana wyspa, która tylko dodaje uroku temu miejscu. Z uwagi na tutejsze krajobrazy niektórzy nazywają to jezioro „polskim Como”.

Plaża z piaskiem, wodą i drewnianym pomostem. Ludzie bawią się w wodzie i opalają się.
fot. MARCIN RUTKIEWICZ/REPORTER
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Gdzie dokładnie znajduje się Jezioro Bielawskie.
  • Dlaczego Jezioro Bielawskie zostało zbudowane i jakie było jego pierwotne przeznaczenie.
  • Jakie atrakcje oferuje Jezioro Bielawskie dla turystów.
  • Dlaczego na Jezioro Bielawskie mówi się "polskie Como"?
Redakcja poleca

Jezioro Bielawskie to pereła Dolnego Śląska. Gdzie dokładnie się znajduje?

Jezioro Bielawskie, lokalnie Zalew Sudety lub Jezioro Sudety, to sztuczny zbiornik położony na obrzeżach Bielawy, u północnego podnóża Gór Sowich, ok. 50 km od Wrocławia, w województwie dolnośląskim.

Niektórym turystom miejsce to kojarzy się ze słynnym jeziorem Como we Włoszech - z względu na klimat. Polska wersja jest sztucznym zbiornikiem wybudowanym w latach 70. ubiegłego wieku, a nie naturalnym akwenem. Co roku przyciąga do siebie wielu urlopowiczów. W jakim celu powstało Jezioro Bielawskie i jakie atrakcje oferuje?

Jezioro Bielawskie – sztuczny zbiornik u stóp Sudetów

Historia Jeziora Bielawskiego zaczyna się w latach 70. XX wieku. Wtedy też, na potrzeby miejscowych zakładów włókienniczych, na dopływie rzeki Brzęczek powstał sztuczny zbiornik wodny. Kiedy pod koniec XX wieku zakłady upadły, postanowiono dostosować akwen do celów rekreacyjno-sportowych. Ten pomysł spotkał się z dużą aprobatą mieszkańców, z czasem zyskał też ogromną popularność wśród turystów.

Zbiornik był wcześniej znany jako Zalew Sudety. Swoją oficjalną nazwę Jezioro Bielawskie zyskało dopiero w styczniu 2018 roku. Akwen ma powierzchnię 0,23 km kw. i głębokość nieco ponad 6 metrów. Od strony miasta, po wewnętrznej stronie akwenu, zbudowana jest betonowa zapora. Od drugiej strony rozciągają się z kolei Góry Sowie, czyli pasmo górskie Sudetów Środkowych.

Redakcja poleca

Jakie atrakcje oferuje Jezioro Bielawskie?

Jezioro Bielawskie oferuje piaszczystą plażą, która w sezonie letnim jest strzeżona przez ratowników z pobliskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Miejsce to przyciąga nie tylko wielbicieli wypoczynku na piasku, ale też amatorów fanów sportów wodnych. W pobliskiej przystani można wypożyczyć kajaki lub rowery wodne. Ciekawie spędzą tutaj czas również fani wakeboardingu, windsurfingu czy żeglarstwa.

Mówiąc o atrakcjach, trzeba podkreślić też, że niedaleko plaży powstał odkryty basen i brodziki, co stwarza idealne warunki do wypoczynku dla rodzin z dziećmi. Jest też pole kempingowe i boisko sportowe. Warto również przejść się po molo, które prowadzi na wyspę położoną niemal na środku akwenu.

Widok na wodę, drewniane molo oraz komin przemysłowy na horyzoncie. Słoneczne niebo.
Fot. MARCIN RUTKIEWICZ/REPORTER
MARCIN RUTKIEWICZ/REPORTER

Nad Jeziorem Bielawskim znajdziemy również bogatą ofertę gastronomiczną i noclegową. Wokół zbiornika wytyczono też szlaki rowerowe. Wszystko to w otoczeniu zieleni i górskich krajobrazów.

„Polskie Como”. Skąd takie określenie?

Atutem Jeziora Bielawskiego są jednak nie tylko liczne atrakcje dla odwiedzających, ale też jego położenie. Fakt, że można wypoczywać nad wodą z widokiem na Góry Sowie, zachęca turystów do odwiedzania tych okolic.

Niektórym widok wodnego akwenu, nad którym wznosi się pasmo górskie, przypomina scenerię rodem znad włoskiego jeziora Como, gdzie rozciąga się przepiękny widok na Alpy. Jezioro Bielawskie z pewnością nie jest okazałe, jak Como, jednak dla Polaków jest popularnym miejscem wypoczynku i namiastką „włoskiego klimatu”.

Widok na plażę z piaskiem, jezioro i osoby wypoczywające w słońcu. Rowerzysta przejeżdża obok.
Fot. MARCIN RUTKIEWICZ/REPORTER
MARCIN RUTKIEWICZ/REPORTER

Źródło: CHILLIZET

Redakcja poleca