6 mało znanych szlaków górskich w Polsce. Piękne widoki bez tłumów turystów
Kochasz góry, ale nie lubisz tłumów i hałasu? Mamy dla ciebie listę 6 mało znanych szlaków w Polsce, które oferują ciszę, spokój i malownicze krajobrazy. To idealne propozycje dla miłośników zarówno krótszych, jak i dłuższych wędrówek.
- Niektóre szlaki w polskich górach nadal oferują ciszę i spokój, a przy tym są równie piękne jak te popularniejsze
- Trasa z Międzybrodzia Bialskiego na Hrobaczą Łąkę w Beskidzie Małym czy szlak z Przełęczy Okraj na Skalny Stół w Karkonoszach to tylko dwie z naszych propozycji
- Poznaj 6 pięknych szlaków górskich w Polsce bez tłumów turystów
Polskie góry zachwycają o każdej porze roku, a bajkowe krajobrazy wprost zapierają dech w piersiach. Niestety przekłada się to na wzrost liczby odwiedzających. Od lat góry - obok morza - są jednym z najpopularniejszych kierunków urlopowych wśród turystów. W sezonie w niektórych rejonach - chociażby w okolicach Morskiego Oka, Giewontu czy Tarnicy - można spotkać prawdziwe tłumy. Na szczęście w Polsce wciąż można odnaleźć szlaki znacznie mniej oblegane, a równie malownicze. Poniższe zestawienie tras to idealna propozycja dla osób, które cenią sobie ciszę i spokój.
Z Przełęczy Okraj na Skalny Stół w Karkonoszach
Jeśli marzysz o pięknym, a jednocześnie mało uczęszczanym szlaku, ta trasa w Karkonoszach może być strzałem w dziesiątkę. Prowadzi z Przełęczy Okraj przez punkt widokowy Czoło aż na Skalny Stół. To przyjemny, około 8-kilometrowy spacer w obie strony. Szlak jest łagodny, szeroki i dobrze oznakowany, dlatego świetnie sprawdzi się na rodzinny wypad czy wycieczkę z czworonogiem. Dodatkowo do punktu startowego łatwo można dotrzeć samochodem, a parking na przełęczy rzadko kiedy bywa zatłoczony, nawet w sezonie. Na szlaku nie znajdziesz jednak schronisk ani źródeł wody, dlatego pamiętaj, aby zabrać ze sobą napoje i prowiant.
Z Międzybrodzia Bialskiego na Hrobaczą Łąkę w Beskidzie Małym
Beskid Mały potrafi zaskoczyć. Jedna z przyjemniejszych tras w tej okolicy wiedzie z Międzybrodzia Bialskiego na Hrobaczą Łąkę. To lekki, około 9-kilometrowy szlak (tam i z powrotem), idealny na rodzinny wypad niemal przez cały rok. Auto możesz zostawić przy wejściu na trasę, natomiast bardziej doświadczeni turyści mogą wystartować z centrum miejscowości. Na szczycie czekają krzyż i bajeczny widok na Jezioro Międzybrodzkie oraz okolice. To też świetne miejsce na odpoczynek - rozłóż koc, wyjmij kanapkę z plecaka i rozkoszuj się ciszą i naturą.
Z Folusza na Magurę Wątkowską w Beskidzie Niskim
Beskid Niski to prawdziwa oaza spokoju i idealny kierunek dla osób, które chcą się wyciszyć. W tym paśmie w Karpatach warto zwrócić uwagę na szlak prowadzący z Folusza przez Rezerwat Kornuty aż na Magurę Wątkowską. Trasa liczy 12 kilometrów, a jej pokonanie zajmuje około 4-5 godzin. Nie jest ona technicznie trudna, ale wymaga dobrej orientacji w terenie. Zaczynamy przy niewielkim parkingu w Foluszu, a dalej szlak prowadzi przez gęsty las bukowy i unikalne formacje skalne rezerwatu Kornuty – jedne z najbardziej niezwykłych w całych polskich górach.
Z Kuźnic do Czarnego Stawu Gąsienicowego w Tatrach
Tatry i spokój rzadko idą w parze, ale wyruszając odpowiednio wcześnie, można doświadczyć zupełnie innego oblicza tych gór. Trasa z Kuźnic na Halę Gąsienicową i dalej nad Czarny Staw Gąsienicowy to klasyka, ale zrobi na tobie zupełnie nowe wrażenie, jeśli rozpoczniesz wędrówkę przed świtem. Szlak w obie strony liczy nieco ponad 10 km i zajmuje około 4-5 godzin. Wymagana jest przeciętna kondycja oraz dobre obuwie. Do Kuźnic nie dojedziesz samochodem – trzeba podejść z Zakopanego lub złapać busa. Warto być tam jeszcze przed 7.00 rano.
– To jedna z najbardziej uniwersalnych tras w Tatrach. Ma wszystko, czego można oczekiwać od jednodniowej wędrówki: umiarkowaną trudność, zróżnicowane otoczenie i wyjątkowy punkt docelowy. Początek wiedzie przez las i kamieniste podejścia, ale po około godzinie marszu krajobraz zaczyna się otwierać – pojawia się kosówka, rozległe widoki i charakterystyczna panorama Doliny Gąsienicowej. Hala Gąsienicowa to świetne miejsce na pierwszą dłuższą przerwę – daje kontakt z tatrzańską przestrzenią bez potrzeby zdobywania szczytów. Kto ruszy wcześnie, może przejść ten odcinek w niemal całkowitej ciszy, jeszcze zanim pojawią się większe grupy turystów – mówi Kuba Witos, fotograf i entuzjasta gór, ambasador Suunto, fińskiego producenta sprzętu sportowego.
Z Doliny Chochołowskiej przez Grzesia, Rakoń i Wołowiec w Tatrach Zachodnich
Dla tych, którzy nie boją się długich wędrówek, polecamy szlak prowadzący z Doliny Chochołowskiej przez Grzesia, Rakoń aż po Wołowiec. Trasa liczy ponad 20 kilometrów i wymaga dobrej kondycji, ale widoki wynagradzają cały trud – ze szczytu Wołowca rozciąga się niezwykła panorama Tatr Zachodnich. Najlepiej ruszyć z samego rana z Siwej Polany, gdzie znajduje się spory parking. Koniecznie zabierz ze sobą dużo wody, coś do jedzenia, czapkę i filtr przeciwsłoneczny – cały grzbiet to odkryta przestrzeń, bez cienia i schronisk.
– Szlak świetnie nadaje się jako test kondycyjny przed trudniejszymi trasami w sezonie. Równie dobrze sprawdzi się jako pełna wrażeń całodniowa wędrówka. Mimo popularności Doliny Chochołowskiej odcinek grzbietowy pozwala na prawdziwe wyciszenie – nawet w długi weekend da się tam znaleźć przestrzeń tylko dla siebie – wyjaśnia Kuba Witos, fotograf i entuzjasta gór, ambasador Suunto.
Z Przełęczy Jugowskiej na Wielką Sowę w Górach Sowich
Trasa z Przełęczy Jugowskiej na Wielką Sowę, biegnąca przez Kozie Siodło, to jedna z najłatwiejszych i najbardziej malowniczych propozycji w Sudetach. Do pokonania jest około 10 km w dwie strony, a podejścia są łagodne i dobrze oznakowane. Samochód można zostawić tuż przy schronisku Zygmuntówka, które oferuje wszystko, czego potrzeba przed i po wędrówce – jedzenie, napoje, toalety i miejsce na odpoczynek. Na szczycie Wielkiej Sowy czeka wieża widokowa (wejście za opłatą) oraz sezonowy kiosk z przekąskami. To idealna trasa na wypad z dziećmi czy psem u boku.
Źródło: CHILLIZET/Suunto