Ten polski film miał szansę na Oscara. Z jakim tytułem przegrał w 2010 roku?
W gronie polskich filmów nominowanych do Oscara, które finalnie nie otrzymały statuetki, często wymienia się „Faraona”, „Zimną wojnę” czy „Ziemię obiecaną”. Wiele osób zapomina o tytule, który zdobył nominację w 2010 roku. O czym opowiadał krótkometrażowy „Królik po berlińsku”?
- Jaką historię opowiada „Królik po berlińsku”.
- Jaki film ostatecznie zdobył statuetkę.
- Za co chwalono produkcję.
Mało kto pamięta o tej oscarowej nominacji. Dokument ubiegał się o statuetkę
Polska może pochwalić kilkoma mocnymi wątkami oscarowymi. Powody do zadowolenia bez wątpienia ma Paweł Pawlikowski, który w 2013 roku otrzymał statuetkę za „Idę” w kategorii film nieanglojęzyczny, a pięć lat później otrzymał nominację za „Zimną wojnę”. W tej samej kategorii aż cztery razy nominowane polskie filmy reżyserował Andrzej Wajda. Do rywalizacji dopuszczono też m.in. „Noce i dnie”, „Faraona” czy „Boże Ciało”.
Quiz: Jak dobrze znasz polskich laureatów Oscarów?
Choć największą uwagę przyciąga zazwyczaj kategoria dla filmów nieanglojęzycznych, to nominacje dla polskich twórców pojawiają się też na innych polach. Dobrym przykładem jest „Królik po berlińsku” reżysera Bartosza Konopki i producentki Anny Wydry, który w 2010 roku zasilił ścisłe grono nominowanych do Oscara. Rywalizował o nagrodę dla najlepszego krótkometrażowego filmu dokumentalnego.
„Królik po berlińsku” – o czym jest film? To wyjątkowa opowieść
„Królik po berlińsku” jest produkcją opowiadającą o losach tysięcy dzikich królików, żyjących w tzw. strefie śmierci między murami oddzielającymi tereny Berlina Zachodniego od Berlina Wschodniego i NRD w okresie zimnej wojny. Zwierzęta przez lata przystosowały się do takiego trybu życia. W momencie, w którym Mur Berliński upadł, nie wiedziały, co dzieje się wokół nich. Krytycy i publiczność chwalili twórców za kreatywne podejście do opowieści o osobach, których rzeczywistość kształtowało funkcjonowanie w ówczesnym systemie. „Królik po berlińsku” można traktować jako alegoryczną historię o sytuacji podzielonych Niemiec. Dla polskich widzów przygotowano również szczególny element – głos legendarnej lektorki Krystyny Czubówny.
Podczas 82. ceremonii wręczenia Oscarów film ubiegał się o nagrodę wraz z czterema innymi produkcjami. Ostatecznie zwyciężyła produkcja „Music for Prudence” w reżyserii Amerykanina Rogera Rossa Williamsa, opowiadająca o losach wokalistki z niepełnosprawnością Prudence Mabheny, która zakłada w Zimbabwe własny zespół i pokonuje stereotypy.
Źródło: CHILLIZET/filmweb.pl/culture.pl