Zaczynasz pracę o tej godzinie? Zdaniem eksperta narażasz swoje zdrowie

Magdalena Barszczak 13.11.2018
kobieta w biurze
Fotografia: Shutterstock

Badacz snu nie pozostawia wątpliwości.

Czy rano jesteśmy najbardziej wydajni w pracy? Zdaniem eksperta niekoniecznie. Badacz snu i były pedagog dr Paul Kelley sądzi, że najlepiej do obowiązków zawodowych zasiąść około 10, a nawet 11 rano! Nasz organizm nam za to podziękuje.

Zaczynasz pracę o 8 lub 9? To błąd!

Kelley twierdzi, że pracownik, który ignoruje swój rytm dobowy, ryzykuje zdrowiem. Jeśli szef chciałby się otaczać szczęśliwszymi i bardziej produktywnymi podwładnymi, powinien pozwolić im opóźnić czas rozpoczęcia pracy o co najmniej godzinę. Tę teorię ekspert zawarł w swojej nowej książce Body Clocks.

Wewnętrzny zegar decyduje o tym, czy jesteśmy typami "porannymi", czy "wieczornymi". Dla skowronków nie jest problemem obudzić się o świcie, natomiast sowy często nie wstają do południa. Zdaniem badacza snu to właśnie ten drugi typ, zmuszany do podjęcia aktywności wcześnie rano, cierpi z powodu wielu chorób i umiera wcześniej.

W całym zachodnim świecie dorośli poświęcają średnio 6,5 godziny na sen, kiedy nauka pokazuje, że potrzebujemy co najmniej 8

- wyjaśnia Kelley w "Sunday Times", powołując się na badania łączące brak snu z problemami psychicznymi, otyłością, rakiem i przedwczesną śmiercią

Naukowiec ma na to sposób. Jego zdaniem epidemię braku snu można zwalczyć, opóźniając czas rozpoczęcia pracy i lekcji do godz. 10. Zdaniem eksperta czas największej wydajności następuje często dopiero około południa

Zmniejszyłoby to niedobór snu o 70 procent do średnio 36 minut dziennie - podsumowuje Kelley.

Lecz się naturą. Zobacz, które rośliny mają zastosowanie w medycynie:

Bądź na bieżąco. Polub fanpage Chillizet na Facebooku!

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów