Wpadasz w szał, kiedy ktoś siorbie i głośno przeżuwa? To znaczy, że jesteś chory

Mateusz Patyk 06.02.2017
Mizofonia - co to takiego?
Fotografia: Shutterstock.com

Wrażliwość na wszelkie odgłosy jest wynikiem zmian w mózgu. To wnioski z najnowszego badania choroby, której ofiarą może być każdy. Jej tajemnicza nazwa to mizofonia.

Mizofonia to choroba związana z nadwrażliwością na dźwięki. Osobie, która na nią cierpi mogą przeszkadzać nawet najbardziej absurdalne odgłosy jak: siorbanie, chrapanie, mlaskanie, pociąganie nosem, głośny oddech itp. Problem pojawia się nie w samym zwracaniu uwagi na tego typu dźwięki, ale na reakcji na nie. Osoby chore na mizofonię będą się ich bały, mogą reagować również złością, a w ich głowie będzie pojawiał się pomysł ucieczki lub schowania przed niechcianym odgłosem.

Zobacz także: Co sprawia, że ludzie są denerwujący? Przez te zachowania inni mogą nas nie lubić

Reakcję na wydawane przez ludzi dźwięki prześledzili brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Newcastle. Uważnie jak nigdy dotąd przyjrzeli się jednej z najmłodszych przypadłości cywilizacyjnych, sklasyfikowanej dopiero w 2001 roku. Jak podaje Time.com, do tej pory środowisko naukowe było sceptyczne, nie chcąc przyznać mizofonii miana dolegliwości medycznej. Teraz wiadomo już, że cierpiące z jej powodu osoby mają inaczej zbudowany mózg od tych zdrowych.

Z raportu dostępnego w internecie na portalu Cell.com, a opublikowanego w magazynie "Current Bilogy", mizofonia wynika ze zmiany dotyczej płata czołowego - części mózgu odpowiedzialnej za łączenie ze sobą w pary zmysłów z emocjami. Ponadto wyodrębniony od reszty fragment tkanki mózgowej o nazwie "wyspa"  (łac. insula), jest szczególnie aktywny u chorych podczas wystawienia badanego na działanie bodźców takich jak nieprzyjemne dźwięki.

Mizofonia, czyli strach przed dźwiękami

U chorych na mizofonię dochodzi do pewnego rodzaju pomyłki w mózgu. Umysł nieprawidłowo określa odgłosy np. przeżuwania jedzenia u innych lub klikania długopisem jako stan zagrożenia (uciekaj lub walcz). Jest to spowodowane wadliwie działającym mechanizmem kontroli emocji, który w następstwie wywołuje fizyczne symptomy w organizmie jak zwiększenie częstotliwości bicia serca oraz nadmierną potliwość. Dominującą reakcją jest nieproporcjonalny do sytuacji gniew połączony z lękiem.

To badanie pokazuje poważne zmiany w mózgu i jest kolejnym dowodem służącym przekonaniu sceptycznej medycznej społeczności do uznania tego zaburzenia za prawdziwe - powiedział na łamach Time.com doktor Sukhbinder Kumar z Insytutu Neuronauki na Uniwersytecie Newcastle.

Badania przeprowadzono za pomocą rezonansu magnetycznego. Urządzenie mierzyło aktywność mózgu zarówno chorych, jak i zdrowych uczestników eksperymentu. Puszczano im trzy rodzaje dźwięku - neutralne (deszcz, zatłoczona kawiarnia, gotująca się wodę), nieprzyjemne (płacz dziecka, krzyk) oraz wyzwalające zdenerwowanie (oddech, chrupanie). Mizofonicy przy ostatniej grupie odgłosów mieli zupełnie inną aktywność od pozostałych.

Jak poradzić sobie z mizofonią?

Dzięki odkryciu jest szansa na udoskonalenie metod leczenia osób z nadwrażliwością na wydawane odgłosy przez znajdujące się w pobliżu osoby. Na razie najdoskonalszym sposobem na tego rodzaju przypadłości są... zatyczki do uszu. W najcięższych przypadkach do leczenia wykorzystuje się psychoteriapę. Naukowcy uważają również, że chorobę mogą nasilać używki, takie jak alkohol i kofeina.

Zobacz także: Jaki jest twój wiek psychologiczny? W większości przypadków nie pokrywa się on z biologicznym

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów