Praworęczność wcale nie zależy od naszego mózgu. Kluczową rolę odgrywa inna część naszego ciała

Redakcja 07.03.2017
Kobieta
Fotografia: East News

To, czy jesteśmy praworęczni czy leworęczni jest przesądzone jeszcze zanim pojawimy się na świecie. 

Naukowcy odkryli, że to, czy jesteśmy leworęczni czy praworęczni niewiele ma wspólnego z naszym mózgiem. Za wszystko odpowiadają geny. 

Badacze już dawno udowodnili, że większość z nas jest praworęczna. Powszechnie uważa się, że to, czy piszemy prawą czy lewą ręką ma związek przede wszystkim z naszym mózgiem, a konkretnie z silniejszym rozwojem jednej z jego półkul. Jak się jednak okazuje, ta cecha wykształca się w zupełnie innej części ciała. 

Mit, jakoby to nasz mózg odpowiadał za naszą prawo bądź leworęczność, obalił zespół naukowców z Niemiec, Holandii i Południowej Afryki pod przewodnictwem Sebastiana Ocklenburga z Uniwersytetu Ruhr w Bochum. Swoimi spostrzeżeniami podzielili się w czasopiśmie "eLife". Ich badania wykazały, że to, którą ręką posługujemy się swobodniej jest przesądzone jeszcze zanim pojawimy się na świecie. 

Nasze dane sugerują, że asymetria półkul zaczyna się od kręgosłupa, a nie warstwy korowej - powiedzieli naukowcy, a ich wypowiedź przytacza Iflscience.com.

To oznacza, że wybór, czy jesteśmy prawo czy leworęczni zachodzi w genach znajdujących się w kręgosłupie, a niekoniecznie w naszym mózgu. 

Okazuje się, że praworęczność lub leworęczność wcale nie zależy od naszego mózgu
Fotografia: Pixabay

Okazuje się, że praworęczność lub leworęczność wcale nie zależy od naszego mózgu 

Kręgosłup centrum dowodzenia

Aby tego dowieść, naukowcy przeanalizowali ekspresję genów zachodzącą w rozwijających się kręgosłupach niemowląt znajdujących się łonie matki między ósmym a dwunastym tygodniem ciąży. To właśnie tam powstaje asymetria, która w przyszłości ma związek z lepszą funkcjonalnością jednej z rąk. 

Okazuje się, że nowo odkryta działalność genów zlokalizowanych w kręgosłupie, odbywa się na długo przed tym, jak część mózgu, która odpowiedzialna jest za ruch, łączy się za pomocą nerwów z kręgosłupem. Jak podaje Tvn24.pl, aktywność genów jest skoncentrowana w tych częściach kręgosłupa, które są odpowiedzialne za przekazywanie impulsów do rąk, ramion, nóg oraz stóp, a istniejąca asymetria określa, czy dana osoba będzie w przyszłości praworęczna, czy może leworęczna. 

Wniosek? Dość oczywisty. Przekonanie, że leworęczni postrzegają świat inaczej niż praworęczni i że wykorzystują zupełnie inne schematy myślenia, można włożyć między bajki. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów