Miała dość brzydkich czepków, więc uszyła własne. Teraz jest milionerką

Redakcja 03.04.2017
Shhhowercap
Fotografia: www.instagram.com/Shhhowercap

Potrzeba jest matką dobrych i ładnych wynalazków.

Jacquelyn De Jesu z Nowego Jorku w 2015 roku założyła firmę Shhhowercap. Miała dość niepraktycznych, nieskutecznych i przede wszystkim oszpecających czepków na włosy. Kiedy zorientowała się, że światowy rynek traktuje ten element garderoby po macoszemu, postanowiła wypełnić lukę. Teraz jest multimilionerką. 

W ciągu pierwszych dziesięciu dni swojej działalności sprzedała tak dużo czepków, że zarobiła prawie 60 tysięcy złotych. Po upływie dwóch lat jej produkty można kupić w sieciach takich jak Sephora, a jak podaje Forbes.com ich miłośniczkami są Kim Kardashian i Oprah Winfrey. Czepek firmy Shhhowercap kosztuje około 170 złotych, za to wykonany jest z najwyższej jakości materiału wodoodpornego, który szybko schnie, można go prać w pralce i jest przyjazny dla środowiska. 

Potrzebowałam czepka kąpielowego. Szukałam go w sieci, według wybranych przez siebie kryteriów. Mój czepek miał być cool, wykonany z materiału dobrego jakościowo i modny. Wyniki wyszukiwania nie były zadowalające. Na rynku dostępne były wielkie, satynowe misy, coś w rodzaju kryz. Czepki ozdobione były cekinami, rozetami, kryształami i tandetnymi medalionami. W pewnym momencie zapaliła mi się żarówka – powiedziała De Jesu w rozmowie z Forbes.com. 

Shhhowercap
Fotografia: www.instagram.com/Shhhowercap
Shhhowercap
Fotografia: www. instagram.com/Shhhowercap

Trudne początki

Jacquelyn De Jesu zanim zaczęła projektować czepki kąpielowe pracowała w marketingu. Pomyślała, że jeśli sama nie stworzy linii ładnych i funkcjonalnych czepków, ktoś zrobi to za nią i sprzątnie jej sprzed nosa pewny sukces. Jednak od pomysłu do produkcji upłynęło sporo czasu. Amerykanka spędziła rok na opracowywaniu prototypu czepka idealnego i poszukiwaniu producenta, który podzieli jej entuzjazm i zrozumie potrzeby. 

Okazało się, że w USA jest niewiele maszyn, które wytwarzają tego typu produkty. W końcu dzięki uporowi udało jej się nawiązać współpracę z fabryką, która produkuje dla takich gigantów jak Nike. Każdy etap pracy nad Shhhowercap oznacza dla niej walkę o jak najniższe ceny i prawdopodobnie dlatego jej biznes odniósł tak duży sukces. 

Jacquelyn De Jesu po roku odniosła globalny sukces. Skompletowała bazę osób, z którymi warto się wirtualnie zaprzyjaźnić za pośrednictwem mediów społecznościowych. O jej czepkach zaczęły pisać największe serwisy i magazyny takie jak "Teen Vogue", "Marie Claire", "InStyle", "Glamour", "Nylon" czy "The New York Times". Fakt, że zanim zaczęła sprzedawać czepki pracowała w marketingu, z pewnością nie jest tu bez znaczenia.

Co więcej, coraz więcej klientek przyznaje się do tego, że korzysta z produktu De Jesu nie tylko w łazience, ale też na basenach i na co dzień - pełnią funkcję przeciwdeszczowych czapek.

Shhhowercap
Fotografia: www.instagram.com/shhhowercap
Shhhowercap

Shhhowercap

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów