Kontrowersyjna marka, o której marzyły Polki znika. To wina sieciówek

Redakcja 16.01.2017
Witryna American Apparel
Fotografia: East News

Fani stylu American Apparel czekają na markę, która godnie wypełni lukę. 

Manekiny z wyeksponowanymi włosami łonowymi, niesztampowi modele i ubrania idealne dla hipsterów. American Apparel to marka ciuchów z wyższej półki niż sieciówki typu H&M, jednak w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii cieszyła się dużym zainteresowaniem i zaufaniem klientów. Teraz na światło dzienne wyszły kwestie, które jak wyznał założyciel AA Dov Charney - nie powinny wypłynąć do opinii publicznej. Fakty są jednak niezaprzeczalne - to koniec imperium w jego dotychczasowym sensie.

O sprawie donosi "Los Angeles Times". Firma, która na rynku funkcjonuje od 1989 roku, a od 1997 roku szyje ubrania dla młodych miłośników mody, została sprzedana za ponad 360 milionów złotych kanadyjskiemu koncernowi Gildan - jako bankrut. W efekcie zostaną zamknięte fabryki i w Los Angeles, a do kwietnia 2017 roku znikną wszystkie amerykańskie butiki, czyli 110 punktów. Gildan nabędzie prawa intelektualne firmy i sprzęt produkcyjny. Prawie 3,5 tysiąca ludzi straci pracę. O upadek obwinia się rosnącą popularność tańszych sieciówek, które pod względem sprzedaży biły na głowę drogie, jak na przeciętną kieszeń, produkty American Apparel. 

Problemy wizerunkowe

Podczas gdy amerykańscy przedsiębiorcy milczą, na brytyjskiej stronie American Apparel możemy przeczytać, że wkrótce zostanie zamknięty sklep internetowy. Przedtem, w grudniu 2016 roku zlikwidowano tam aż 13 sklepów marki, z wyłączeniem jednego, który znajduje się przy londyńskiej Camden High Street. Na początku stycznia były prezes Dov Charney powiedział podczas konferencji prasowej, że zaistniała sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby nie nadużycia władzy, do których doszło na nowojorskim Wall Street.

American Apparel szczyciło się tym, że nie wykorzystuje w produkcji taniej siły roboczej i szyje tylko w USA. Dlatego właśnie ceny ich produktów były wyższe niż w sieciówkach. W najlepszym okresie działania marki, na całym świecie dostępnych było ponad 230 sklepów. Jednak marka od lat zmagała się ze skandalami. Założyciel Dov Charney ustąpił ze stanowiska prezesa w 2014 roku po kryzysie związanym z oskarżeniami o liczne akty molestowania seksualnego. Wizerunek Charneya jako człowieka z zaburzeniami seksualnymi po raz pierwszy został ujawniony w 2004 roku, kiedy to masturbował się przed dziennikarką, z którą umówił się na wywiad. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów