Bożena Batycka o nowej właścicielce firmy Batycki: "Zniszczyła moje życie i doprowadziła na dno upodlenia"

Emilia Klima 14.07.2017
Bożena Batycka
Fotografia: East News

Batycka zarzuca swojej współpracownicy cynizm i brak jakichkolwiek zasad moralnych. 

Bożena Batycka to, jeszcze do niedawna, właścicielka jednej z najbardziej luksusowych firm z galanterią skórzaną. Pracę w firmie Batycki, zajmującej się produkcją eleganckich torebek z charakterystycznym bursztynem, rozpoczęła w 1989 roku.

Bożena Batycka od 1997 roku była główną projektantką kolekcji galanterii skórzanej i biżuterii. Jej talent i ciężka praca wielokrotnie były doceniane. Została "Bursztynową Kobietą Biznesu" według magazynu "Zwierciadło", a marka Batycki została uznana za "Markę Przyszłości" według miesięcznika "Businessman Magazine". Dziś jednak to nie Bożena Batycka stoi na czele firmy, a Maria Magdalena Rutkowska, jeszcze do niedawna prawa ręka Batyckiej w firmie. 

Popatrzcie uważnie na tę osobę. Zniszczyła moje życie i życie mojego syna. Doprowadziła na dno upodlenia. Wraz ze swoim dzisiejszym mężem okradła mnie z dorobku życia. Posługując się cynizmem i brakiem jakichkolwiek zasad moralnych wykorzystała moją ufność i chorobę. Będę walczyć o swoje dobra do końca. Wszędzie umieszczę artykuły o czynach tej osoby. Dzisiaj Magdalena Sulikowska Rutkowska umieszcza w prasie informacje o tym, że jest właścicielką firmy BATYCKI. Zostanie to ustalone na drodze prawnej - napisała Bożena Batycka na swoim Facebooku. 

Jej pełny emocji komentarz to odpowiedź na wywiad, który Maria Magdalena Rutkowska udzieliła portalowi Prestiztrojmiasto.pl. Przedstawiona została jako nowa właścicielka marki Batycki, dla której torebki tej firmy od zawsze były synonimem czegoś wyjątkowego.  

Zaraz po studiach znalazłam ogłoszenie, że BATYCKI poszukuje pracownika do biura w Gdańsku. To nie mógł być przypadek. Złożyłam aplikację, i tak rozpoczęła się moja przygoda z tą marką (…). Oddałam tej pracy bardzo wiele, cały mój entuzjazm i młodzieńczą pasję. Byłam dumna z tego, co robię i w tworzeniu czego biorę udział. To było prawdziwe wyzwanie, w którym się całkowicie spełniałam. Rok temu moje życie uległo diametralnej zmianie, kiedy to kupiłam markę BATYCKI i stałam się jej nową właścicielką - powiedziała Maria Magdalena Rutkowska w rozmowie z Prestiztrojmiasto.pl. 

Bożena Batycka i Jolanta Kwaśniewska w 2011 roku
Fotografia: ONS

"Traktowałam ją jak córkę"

O poważnych problemach finansowych firmy Batycki zrobiło się głośno w 2015 roku. Gdy spółka B SA produkująca eleganckie torebki wpadła w kłopoty, jak podaje Trojmiasto.wyborcza.pl, Rutkowska, wtedy jeszcze Sulikowska, była jedną z osób, która pożyczała firmie pieniądze. Jako zabezpieczenie spłaty brała udziały w spółce, mieszkaniu i znaki towarowe. Chwilę później Batycka i Sulikowska uruchomiły razem nową firmę BBH, ale szybko się poróżniły. 

Obecnie, prestiżowe torebki produkuje spółka MS należąca do Marii Magdaleny Rutkowskiej, z którą Bożena Batycka ma nie mieć już nic wspólnego. Choć Batycka była prezesem i właścicielem firmy, która założyła ekskluzywną markę, w wywiadach podkreślała, że nie zarządzała firmą, a o wielu sprawach, w tym o fakcie, że faktury za towar są nieopłacone, nie wiedziała. Jak donosi Wyborcza.pl, uważała, że to ona została oszukana przez współpracowniczki, które miały wykorzystać jej kłopoty osobiste. 

Jestem na krawędzi rozpaczy. Magda kopnęła mnie w tyłek i zgłosiła firmę do upadłości. Całe moje życie znalazło się w jej rękach, przejęła moją własność. Była osobą bardzo zaangażowaną, niezwykle mi bliską. Pracowała w firmie ponad 10 lat. Traktowałam ją jak córkę - powiedziała Bożena Batycka w rozmowie z Trójmiasto.wyborcza.pl. 

Bożena Batycka wyjawia, że już wkrótce za pośrednictwem mediów i portali społecznościowych, opisze dokładnie całą sytuację i rozwieje wszelkie wątpliwości. Tymczasem, nie szczędzi słów Rutkowskiej, którą obarcza winą za przejęcie firmy i zaistniałą sytuację. 

Ta osoba spowodowała, że przestałam żyć. Ciężko rozchorowałam się i z wielkim trudem walczę o każdy dzień. Pozbawiła mnie wszystkiego co miałam, również środków do życia. Ile trzeba mieć cynizmu w sobie, jak można patrzeć ludziom w oczy dopuszczając się takich czynów (...). Ta dziewczyna mogła mieć wszystko wybierając drogę ze mną. Wybrała drogę oszustwa i bezwzględności. Wybrała zatrudnionego do restrukturyzacji Rafała Rutkowskiego z Sopotu. Dzisiaj jest jej mężem. Wykorzystali moją ufność i zniszczyli. Pozbawili mnie wszystkiego, licząc na to, że nie będę miała za co się bronić. Jak można sądzić, że dzieło tak osobiste można po prostu ukraść - napisała Bożena Batycka na Facebooku. 

Magdalena Rutkowska w rozmowie z Wyborczą.pl powiedziała, że 29 lipca 2015 roku odkupiła akcje firmy. Zapewne już wkrótce poznamy oficjalne stanowisko zarówno Batyckiej, jak i Rutkowskiej. 

Póki co, Maria Magdalena Rutkowska w rozmowie z Prestiztrojmiasto.pl zapewnia, że najbardziej zależy jej na tym, aby marka "Batycki", której jest właścicielką, nieodmiennie kojarzyła się z tym co wyjątkowe i piękne zarazem. "Żeby była obiektem pożądania i prestiżu, jakim dla mnie kiedyś była właśnie torebka z bursztynowym oczkiem". 

Oświadczam, że od dnia 29.07.2015 roku, jestem właścicielem marki BATYCKI, a moja firma działająca pod nazwą MS sp. z o.o. jest jedynym podmiotem uprawnionym do korzystania z tych praw.
Prawa do marki BATYCKI nabyłam legalnie płacąc za nią ustaloną cenę. 
Nigdy nie zarządzałam firmą B spółka akcyjna, której prezesem zarządu była Pani Bożenna Batycka.
Jeszcze w 2015 roku B spółka akcyjna kierowana przez Panią Batycką, była podmiotem znacznie zadłużonym, który utracił zaufanie zarówno klientów jak i dostawców, między innymi z powodu znacznego zadłużenia wobec Skarbu Państwa, braku nowych kolekcji, nieterminowości i nierzetelności przy realizacji kontraktów.
W bardzo trudnym momencie dla marki BATYCKI, gdy została ona porzucona przez poprzednią właścicielkę i prezesa Panią Bożennę Batycką w lipcu 2015 roku, podjęłam ogromne ryzyko i postanowiłam ją uratować, choć była wtedy upadającą marką.
Z wielkiego przywiązania do marki BATYCKI, do jej dawnej jakości, przywróciłam ją do życia.
Podjęłam wyzwanie i walczyłam o miejsca pracy dla wieloletnich pracowników związanych z marką BATYCKI, którzy od lat nie byli traktowani przez poprzednią właścicielkę marki w sposób należny, bo nie płacono im ustalonego wynagrodzenia w terminie, nie opłacano za nich składek do ZUS, co skutkuje licznymi procesami sądowymi z byłym pracodawcą.
Ciężką pracą odbudowuję zaufanie do marki BATYCKI u jej dostawców i kontrahentów, którzy narażeni byli na to, że firma nie płaciła za otrzymane surowce i materiały do produkcji.
Firma MS spółka z o.o. aktualnie zarządzająca marką BATYCKI, działa legalnie w zgodzie z obowiązującym prawem i nadal będzie postępowała w sposób transparentny, dbając o swoich pracowników.
Po kilku latach przerwy, marka BATYCKI stworzyła i promuje swoje nowe kolekcje, cieszące się powodzeniem u jej klientów.
Uważam, że wszelkie roszczenia, niejasności czy zarzuty, należy rozwiązywać przed sądem, nie oczerniając nikogo na forum publicznym, sama tego nie będę robiła, choć dysponuję wiedzą i dokumentami świadczącymi o tym do jakiego stanu finansowego i prawnego markę BATYCKI doprowadziła jej była właścicielka, co dziś jest już przedmiotem zainteresowania wymiaru sprawiedliwości.
Dzisiaj marka BATYCKI ponownie staje się krajowym liderem w swojej branży dzięki zaufaniu całego zespołu, którym się cieszę.

Bożena Batycka
Fotografia: East News

Torby na laptopa damskie – jakie wybrać?

Torebki damskie renomowanych marek - sprawdź

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów