Zaskakujące wyznanie Beaty Tadli. "Musiałabym upaść na głowę..."

Martyna Wojciechowska 06.04.2018
Beata Tadla
Fotografia: Eastnews

Wiele gwiazd to robi, ale tylko ona miała odwagę się przyznać.

Do tej pory noszenie podróbek uważa się za obciach. Mimo że wiele polskich gwiazd podejrzewa się o kupowanie tanich imitacji luksusowych dodatków, żadna z nich nie chce się do tego przyznać. Wyjątkiem jest Beata Tadla, która odważyła się zdradzić prawdę na temat swojej nowej torebki.

Zobacz także: Kiedy nadchodzi pora na rozstanie? Te sygnały świadczą o tym, że związek jest nie do uratowani

Beata Tadla nosi podróbki

Drogie dodatki, luksusowe samochody, wille za miliony złotych... Z tym kojarzy się nam świat show-biznesu. Okazuje się jednak, że często prawdziwe życie gwiazd wygląda zupełnie inaczej. Beata Tadla postanowiła odpowiedzieć na plotki dotyczące jej nowego zakupu. Mowa o torebce, która miała pochodzić z kolekcji Valentino, a okazała się podróbką skórzanego modelu za 11 tysięcy złotych.

Dziennikarka na Instagramie skomentowała doniesienia na temat jej swojej "drogiej" torebki za 169,15 zł:

Musiałabym upaść na głowę, by wydać taką forsę na torebkę albo cokolwiek do ubrania! Szanowny Pudelek.pl, poniżej prawdziwa jej cena... Nawet nie dziesięć, a prawie sto razy niższa. Serdecznie Was pozdrawiam i w sumie miło, że mnie tak wysoko cenicie.

W komentarzach pod postem dodała też, że nie śledzi trendów, więc w momencie zakupu nie miała pojęcia, że kupuje podróbkę. Szczere wyznanie Tadli spotkało się z pozytywną reakcją internautów:

Brawo za szczerość i ognistość wypowiedzi

Morał jest tylko jeden. Nie trzeba wydawać 50 tys. na stylizacje, żeby wyglądać dobrze

Tak trzymać. Oczywiście na pohybel zazdrośnikom

Beata Tadla udowodniła, że ma ogromny dystans do siebie. Jesteśmy pod wrażeniem!

Autor: Martyna Wojciechowska

Najciekawsze modele torebek damskich do ręki

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów