Odstawiła krem nawilżający na dwa lata. Oto co stało się z jej twarzą

Marianna Bereza 30.03.2018
Daniela Morosini
Fotografia: Instagram.com/danielakatebeauty

Efekty eksperymentu są zaskakujące.

Większość kobiet nie wyobraża sobie codziennej pielęgnacji bez kremu do twarzy. Nawilża i odżywia skórę, chroni ją przed słońcem czy wiatrem, a w nocy pozwala się zregenerować. Dziennikarka urodowa refinery29.com Daniela Morosini postanowiła sprawdzić, czy istnieje życie bez tego kosmetyku. Co ustaliła? 

Zobacz też: Piła szklankę mleka przed snem przez 30 dni. Szybko zauważyła 3 korzyści

Podeszła do tego pomysłu sceptycznie. Jako osoba o suchej skórze uwielbiała wszystkie nowinki kosmetyczne, które w nazwie miały frazę "nawilżający". Obawiała się, że jej eksperyment może spowodować więcej szkody niż pożytku.

Daniela była przyzwyczajona do kosmetyków o gęstej konsystencji. Początkowo nie mogła się przyzwyczaić do ich braku na twarzy. Cera wydawała jej się przesuszona, zaczęła więc ją nawadniać. Krem zastąpiła kwasem hialuronowym.

Efekty działania kremu są zazwyczaj dość powierzchowne i krótkotrwałe. Oczywiście przyjemnie się je nakłada i wydaje się, że rozwiązują problem suchości, ale tak naprawdę nie zapewniają nawodnienia - tłumaczy lekarz medycyny estetycznej David Jack.

Skóra pobiera wodę z całego organizmu. Pomaga jej w tym kwas hialuronowy. Dziennikarka przez lata myślała, że ma suchą skórę. Jej eksperyment dowiódł, że była ona po prostu odwodniona. Poza stosowaniem serum Daniela regularnie pije wodę i je więcej warzyw.

Morosini dziś nie wyobraża sobie powrotu do dawnych nawyków. Dwa lata po odstawieniu kremu czuje się świetnie. Jej skóra jest sprężysta, nie zauważa suchości ani swędzenia.

Odważyłybyście się przeprowadzić taki eksperyment na sobie?

Zobacz też: Piła wodę z cytryną codziennie przez dwa tygodnie. Najbardziej zaskoczyła ją jedna zmiana

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów