Nici liftingujące - sposób na młodość bez użycia skalpela

Martyna Wojciechowska 07.09.2018 AKTUALIZACJA: 20.11.2019
Nici liftingujące
Fotografia: Fotolia

Nici liftingujące i rewitalizujące całkowicie zrewolucjonizowały branżę medycyny estetycznej. Dzięki nim możemy pozbyć się niektórych mankamentów urody, wymodelować owal twarzy i się odmłodzić. Zabieg ten ma wiele zalet i daje długotrwałe rezultaty. Podpowiadamy, dlaczego warto stosować nici liftingujące.

Nici liftingujące stały się hitem ostatnich lat. Dzięki nim rozprawisz się z wiotczejąca skórą i zmarszczkami. Jeśli chcesz się odmłodzić lub nadać twarzy właściwe proporcje, skorzystaj z tego zabiegu. Jest kilka rodzajów nici różniących się materiałem, z którego zostały wykonane. Wyróżniamy 3 wersje: nici Happy lift, nici Silhouette i nici PDO - First Lift Barb 4D.

Jeszcze kilka lat temu stosowano nici syntetyczne, które w przeciwieństwie do nici nowej generacji były trwałe. Te najnowsze wchłaniają się od 12 do około 18 miesięcy od wykonania zabiegu (okres ten zależy od trwałości materiału oraz od metabolizmu pacjenta). Dzięki temu, że nici liftingujące są nietrwałe, daje lepsze rezultaty. Jak wiadomo, z czasem kształt twarzy się zmienia i w związku z tym raz umieszczone nici po kilku lub kilkunastu latach

Nici liftingujące - zastosowanie

Nici liftingujące stosuje się na:

  • poziome i pionowe zmarszczki czoła,
  • obniżone zewnętrzne krawędzie brwi,
  • wiotką tkankę,
  • opadające brwi,
  • dolną powiekę (worki pod oczami),
  • fałdy nosowo-wargowe,
  • rowek policzkowo-jarzmowy,
  • fałd podbródkowe,
  • linie marionetki,
  • opadające policzki i obszar pod dolną szczęką,
  • fałdy skóry na policzku,
  • pomarszczoną skórę policzków.

Nici liftingujące są alternatywą dla inwazyjnego liftingu twarzy. Zabieg na twarz polegający na wprowadzeniu pod skórę nici nie wiąże się z żadnymi skutkami ubocznymi, jest w pełni bezpieczny i daje szybkie rezultaty. Podnosi opadającą skórę, wzmacnia i regeneruje ją.

Po 2-3 tygodniach od zabiegu wykonywanego w obrębie twarzy należy ograniczyć mimikę, masaże twarzy, peelingi i golenie, aby nici nie zmieniły swojego położenia pod skórą. Do tego zabiegu zużywa się od 40 do 50 nici w zależności od tego, jak duże zmiany w twarzy chcemy

Zobacz także: Bruzdy nosowo-wargowe - jak się ich pozbyć?

Nici liftingujące - przebieg zabiegu

Zabieg ten jest bezbolesny dzięki zastosowaniu miejscowego znieczulenia. Zanim jednak zostanie on wykonany, każdy pacjent powinien przejść rozmowę z lekarzem, którego zadaniem jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu. Dzięki temu będzie w stanie ocenić stan zdrowia pacjenta i dowiedzieć się, na jakich efektach mu zależy. Cały zabieg trwa godzinę.

Na początku lekarz nakłada krem znieczulający na twarz, a następnie implantuje nici liftingujące w konkretne miejsca na twarzy. Po zabiegu twarz może być nieco zaczerwieniona od kłuć, jednak po kilku godzinach nieestetyczne ślady znikają. Kolejnym plusem tego zabiegu jest to, że nie ma po nim praktycznie żadnych skutków ubocznych i można go wykonywać przez cały rok.

Nici liftingujące stosowane w gabinetach medycyny estetycznej mają od 5 do 10 cm długości. Stosuje się je nie tylko w obrębie twarzy (na czole, w okolicach brwi, policzków i żuchwy), ale i ciała (w okolicach szyi, na dekolcie, na brzuchu, na piersiach, na ramionach i pośladkach).

Nici liftingujące - przeciwwskazania

Niestety są pewne przeciwwskazania, których należy przestrzegać. Należą do nich:

  • ciąża i okres karmienia piersią,
  • choroba nowotworowa,
  • otwarte rany lub zmiany chorobowe skóry,
  • zaburzenia krzepliwości krwi,
  • terapia przeciwzakrzepowa.

Nici liftingujące - cena

Nici liftingujące skutecznie poprawią twój wygląd. Kiedy całkowicie wchłoną, zabieg ten można zrobić ponownie. Za zastosowanie nici Nici PDO - First Lift Barb 4D na jeden obszar twarzy zapłacisz około 1900 zł.

Zastosowanie 2 par nici Silhouette to koszt około 4500 zł, a za nici Happy lift zapłacisz ok. 4500 - 4800 zł (za konkretny obszar twarzy).

Bądź na bieżąco! Polub Chillizet na Facebooku

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów