Minimalizm kosmetyczny. Potrzebujesz tylko 5 kosmetyków, naprawdę!

Paulina Szestowicka 06.04.2016
Kobieta malująca się
Fotografia: East News

Makijaż na co dzień czyli jak wprowadzić w życie zasadę "mniej znaczy więcej"? To jest prostsze, niż myślisz. 

Zapełniamy przestrzeń tym, co często tylko z pozoru wydaje nam się potrzebne. Próba czasu pokazuje, że po zakupie jakiejś rzeczy, nawet po nią nie sięgneliśmy. O ile prostsze byłoby życie, gdybyśmy nie podejmowali pochopnych decyzji zakupowych? Zamiast kierować się impulsem, skupimy się na faktycznych potrzebach.

O co chodzi w minimalizmie?

Drogą do prostego i łatwiejszego życia, jest przeżywanie go w zgodzie z ideą minimalizmu. Nurt ten kiedyś charakteryzował ludzi sprzeciwiających się konsumpcjonizmowi. Dziś stał się modą, którą pokochały zakupoholiczki na odwyku i ludzie lubiący życie w harmonii. Głównym przesłaniem minimalizmu jest zasada less is more, czyli mniej znaczy więcej.

Pierwszym krokiem do podjęcia wyzwania i spróbowania życia zgodnie z ideą minimalizmu, jest oczyszczenie prywatnej przestrzeni. Najłatwiej będzie zacząć od kosmetyków kolorowych - są uniwersalne i nie ma potrzeby zmieniania ich co sezon. Większość z nich jest dużo trwalsza, niż tak zwana kosmetyka biała. W efekcie zapominamy, ile palet cieni czy kredek do oczu posiadamy. A na pewno część już dawno przekroczyła termin ważności.

Jak zrobić porządek w kosmetyczce?

Jeżeli w łazience piętrzą się buteleczki podkładów, tusze do rzęs i inne specyfiki poprawiające urodę, najpierw należy sprawdzić termin ważności. W sytuacji, kiedy nie pamiętamy daty otwarcia produktu albo data na opakowaniu jest nie do rozszyfrowania, najlepiej go wyrzućmy. Nie wahajmy się pozbyć tuszu, który zostawia grudki na rzęsach lub podkładu, którego kolor jest ciemniejszy niż w chwili zakupu.

Kiedy w naszej kosmetyczce znajdują się już tylko produkty, co do których mamy pewność, że możemy bezpiecznie ich używać, możemy sprawdzić, czy czegoś nam brakuje. Nie chodzi jednak o to, żeby od razu braki wypełnić nowymi produktami. Zgodnie z ideą minimalizmu postaraj się kilka kosmetyków wykorzystać na kilka sposobów a zyska na tym Twój codzienny makijaż. 

Mało rzeczy, dużo możliwości czyli makijaż na co dzień

1. Krem BB lub CC zamiast kremu do twarzy, podkładu i bazy pod cienie? Oczywiście! Kosmetyki te posiadają pięć a często nawet siedem właściwości. Rozświetlają, nawilżają, pełnia funkcję filtra UV i oczywiście ujednolicają koloryt naszej cery. Nakładamy je na oczyszczoną skórę, dokładnie pokrywając całą twarz. Krem CC od BB różni to, że pierwszy posiada zielone pigmenty, które korygują zaczerwienia. Docenią go osoby z przebarwieniami i trądzikiem.

2. Rozświetlacz 3w1 niweluje zmęczenie na twarzy i odejmuje lat. Poza tym, że standardowo nakładamy go na szczyt kości policzkowych, możemy go użyć jako cienia do powiek oraz powiększyć nim usta. Jak? Wystarczy, że pokryjemy nim kąciki wewnętrzne oczu. Jasny kolor ożywi spojrzenie i optycznie powiększy oczy. Rozświetlacz można także rozprowadzić na dolnej powiece od wewnętrznego kącika oka do około 1/3 jego długości. To sprawi, że oczy będą wyglądały na większe. Kolejnym, być może mało popularnym, ale niezwykle efektowym trikiem, jest nałożenie odrobiny rozświetlacza na łuk kupidyna tuż nad górną wargą oraz tuż pod dolną. Ten sposób spodoba się szczególnie posiadaczkom małych i wąskich ust. Potem aplikujemy pomadkę i możemy cieszyć się większymi i pełniejszymi ustami. 

Jeżeli lubimy blask na twarzy, powinniśmy wykorzystać technikę strobbingu. Polega ona na konturowaniu twarzy wyłącznie za pomocą rozświetlacza. Na twarz pokrytą podkładem bądź krem BB, nakładamy rozświetlacz o satynowym albo perłowym wykończeniu. Kosmetyk aplikujemy na wszelkie wypukłości twarzy – szczyty kości policzkowych, czubek nosa, środkową partię czoła. Nie przesadzajmy z ilością produktu - efekt ma być naturalny, cera pełna zdrowego blasku. 

3. Bronzer stosuje się przede wszystkim do modelowania i optycznego odchudzenia rysów twarzy. Jednak kto powiedział, że może być używany wyłącznie do tego? Kolor produktu odpowiada barwom ciemnych cieni do powiek. Można nałożyć go też na środek powieki i rozetrzeć jak cień. Zaaplikowany nad załamaniem powieki nada spojrzeniu głębi. Jeżeli jest matowy, zastąpi kosmetyk wypełniający i podkreślający brwi. Bronzer może również pełnić rolę eyelinera - nałóżmy go wilgotnym pędzelkiem, a nie zetrze się przez cały dzień.

4. Sypki puder transparentny używany do wykończenia i utrwalenia makijażu, w sytuacjach podbramkowych zastąpi suchy szampon. Nanosimy niewielką ilość na włosy, przecieramy ręcznikiem i już możemy cieszyć się odświeżoną fryzurą. Puder potrafi również optycznie zagęścić i wydłużyć rzęsy. Na szczoteczkę od zużytego tuszu do rzęs nasypujemy odrobinę kosmetyku i przeczesujemy rzęsy. Następnie tuszujemy jak zwykle i po chwili prezentujemy głębokie, podkreślone spojrzenie. Puder transparentny może także zastąpić cienie do powiek - zaaplikowany na powiekę pokrytą odrobiną kremu BB, ładnie ją pokryje i wyrówna jej odcień. 

5. Pomadka do ust może posłużyć jako kosmetyk do podkreślania kości policzkowych. Jeżeli jest perłowa i wpada w odcienie brzoskwini, z powodzeniem zastąpi róż do policzków. Za pomocą opuszków palców, wklepujemy kosmetyk w skórę wcześniej pokrytą na przykład kremem BB. To jest bardzo ważne, aby wklepać pomadkę, a nie ją rozcierać – wtedy efekt nie będzie naturalny i mogą powstać smugi. Pomadka może również posłużyć jako cień do powiek. Najpierw nakładamy bazę, następnie wklepujemy pomadkę. Warto zagruntować ją transparentnym pudrem sypkim, by nie rolowała się i odbijała od powieki. 

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów