Szwedzkie prezerwatywy mają zrewolucjonizować rynek. Mają jedną wyjątkową cechę

Natalia Dziedzianowicz 20.06.2017
Fotografia: East News
Fotografia: Rewolucyjne prezerwatywy

O prezerwatywach Lelo zrobiło się głośno rok temu. Są ultracienkie, mocne, nie pękają i mają zwiększać doznania. Wkrótce trafią do sprzedaży.

Twórcy innowacyjnych prezerwatyw na swojego ambasadora promującego ich produkt wybrali Charliego Sheena. W zeszłym roku okazało się, że znany z seks skandali aktor jest nosicielem wirusa HIV.  To on, zanim Lelo pojawiły się na rynku, wychwalał ich wyjątkowość i podkreślał jak ważne jest uprawianie seksu z odpowiednim zabezpieczeniem. 

Wyjątkowe prezerwatywy ze Szwecji

Twórcy prezerwatyw szwedzkiej firmy Lelo opierali się na projekcie opon antypoślizgowych  - stąd zapewnienie o wytrzymałości. 

Jednak wyprodukowanie takiego niezniszczalnego środka antykoncepcyjnego wiąże się większymi kosztami w porównaniu do innych, znanych (i często) zawodnych prezerwatyw konkurencji. Dlatego i koszt  jest znacznie większy. 

Aby cieszyć się bezpiecznym stosunkiem bez żadnych trosk należy zapłacić ok. 149zł za 36 prezerwatyw. Dla porównania, tyle prezerwatyw u konkurencji kosztuje ok 94zł. Skusicie się? ;-)

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów