Walka o przetrwanie w raju. Tak żyją Morscy Cyganie z Borneo

Paulina Szestowicka 27.04.2016
Morscy cyganie z Borneo
Fotografia: East News

Koczowniczy tryb życia to nie zawsze wolny wybór, a często smutna konieczność. 

Morscy koczownicy, albo inaczej - morscy Cyganie, prowadzą trudne życie, które tylko z pozoru jest wyrazem pragnienia wolności. Kiedy dowiadujemy się, że często na jednej barce żyją trzy pokolenia, a dom, który jest oddalony od stałego lądu, też jest przepełniony, otrzymujemy smutny obraz, który kontrastuje z pięknem otaczającej przyrody. 

Borneo zostało zasiedlone przez ludność, która z powodu konfliktu musiała opuścić muzułmańską wyspę Mindanao. Uchodźcy utracili tamtejsze obywatelstwo oraz dostęp do instytucji państwowych. Schronienie znaleźli w Sabah, a swoją społeczność nazwali Bajau Laut. W celu przywrócenia minimalnego standardu życia, skupili się na poszukiwaniu pracy, a nie pielęgnowaniu kultury. Obecnie uważa się, że za kilka lat już nikt nie będzie pamiętał o tradycyjnych obrzędach i świętach. 

Życie morskich cyganów jest jest łatwe nie tylko dlatego, że wyróżniają ich język, wygląd i zwyczaje. Pod ich adresem są kierowane zarzuty o niszczenie środowiska naturalnego. Obecnie łowią ryby nie tylko w celu zapewnienia pożywienia rodzinie, ale także na sprzedaż. Żeby podnieść skuteczność połowów, wymienili tradycyjne łodzie na modele z silnikami spalinowymi, a ryby napędzają dzwoniąc pod wodą metalowymi pierścieniami. Na szczęście sytuacja powoli się zmienia. Koczownicy zrozumieli, że ocean nie jest niewyczerpalnym źródłem pokarmu. W ostatnim czasie zaprzestali używania dynamitu i już nie rozstawiają sieci wokół raf koralowych. 

Mark Lehn, kanadyjski fotograf, postanowił nie zwlekać i odwiedzić morskich cyganów w ich obecnym miejscu przebywania. Z wycieczki przywiózł zdjęcia, które opublikował w albumie "Sea Gypsies of Sabah". 

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów