Pracownicy hotelu opowiadają o najdziwniejszych rzeczach, które znaleźli w pokojach. Goście mają fantazję

Anna Respondek 24.08.2017
Pokój hotelowy
Fotografia: Pexels

Okazuje się, że praca w hotelu może być zaskakująca i... niepokojąca. 

Zazwyczaj lubimy niespodzianki, jednak pracownicy hoteli mogą się ich bać. Okazuje się, że goście potrafią popisać się niebywałą wyobraźnią i pozostawić różnego rodzaju "prezenty", których lepiej byłoby nigdy nie znaleźć.

Pokojówki, zajmujące się sprzątaniem pokojów po klientach, postanowiły podzielić się swoimi przeżyciami na znanym portalu Reddit.com. To, co napisały otwiera oczy i pokazuje, jak bardzo ludzie potrafią być niechlujni, a ich zachowanie zaskakujące. Dziennikarze Indy100.com zebrali najdziwniejsze przypadki.

giphy-downsized (89)

Jedno wielkie nic

Jak można znaleźć nic? Okazuje się, że to możliwe. Przekonała się o tym koleżanka użytkowniczki o nicku PhilosophicalFarmer. 

Pokój był zupełnie ogołocony. Obrazy, meble, łóżko, wszystko zniknęło. Suszarka została wyrwana ze ściany, wszystko co można było zabrać, zostało wyniesione. Na początku nie mogliśmy dojść do tego, jak to się wydarzyło. Potem okazało się, że ciężarówka podjechała pod okno pokoju i wszystkie rzeczy zostały z niego wyrzucone. Najzabawniejsze było to, że pani, która wynajmowała pokój podała swoje prawdziwe dane. 

Cóż, dobrze kraść też trzeba umieć. 

Wanna pełna skóry

Nie jesteśmy pewni, jak to w ogóle możliwe, ale jedna z pokojówek znalazła właśnie coś takiego. 

To była wanna pełna skóry, starszy mężczyzna wynajmował ten pokój i nie wiem jak to możliwe, ale wanna była pokryta w 90 procentach jego skórą. To było wyjątkowo niepokojące - wyznała internautka.

Czyżby kobieta spotkała człowieka węża?

giphy-downsized (90)

Oczywiście nagość

Niby nagość jest czymś naturalnym, jednak potrafi zaniepokoić, szczególnie kiedy "weźmie nas" z zaskoczenia. 

Pewna pani tak bardzo chciała, abym posprzątała jej pokój, że wpuściła mnie do niego, kiedy była zupełnie naga i wcale jej to nie przeszkadzało - napisała minibabybuu.

Cóż, najwidoczniej kobieta nie miała nic do ukrycia.

Prezent w kuchni

Choć według tej użytkowniczki nic nie mogło jej zadziwić, to tej historii, jak sama przyznała, nie zapomni do końca życia.

Rodzina była w hotelu około miesiąca. Wszyscy zachowywali się bardzo niegrzecznie. Rodzice mieszkali w jednym pokoju, ich syn w drugim. Nigdy nie wpuszczał nas do niego, a nie był zbyt czysty. Pewnego razu postanowiłyśmy jednak tam posprzątać i przywitał nas okropny smród. Kiedy weszłyśmy do kuchni i otworzyłyśmy mikrofalówkę okazało się, że są w niej odchody. Tak samo było w lodówce, z tym wyjątkiem, że na reszcie półek znajdowały się słoiki wypełnione pijawkami. Rzuciłam pracę dwa dni później - napisała kobieta. 

Jak dodała kobieta, właściciel pozwał szaloną rodzinkę na sporą sumę pieniędzy. 

giphy-downsized (91)

Pokój pełen seks-zabawek

To dopiero zaskoczenie, choć po przeżyciach pokojówki z wcześniejszego punktu, mogły się okazać nie takie straszne. 

W hotelu odbywała się konwencja furry (osoby, których zainteresowanie skupiają się wokół antropomorficznych zwierząt lub mitycznych stworzeń - przyp. red.). Jeden z pokoi wypełniony był po same brzegi seks-zabawkami i o ile dobrze pamiętam ludzie, którzy wynajmowali ten pokój, sprzedawali je innym uczestnikom zjazdu. Tak czy siak, kiedy wyjechali, zostawili w pokoju wszystko, czego nie rozdali - wyjawiła teatree123. 

Co Was zaskoczyło najbardziej? 

giphy (17)
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów