Polka pokonała pieszo dystans z Niemiec do Rosji. Miała ważny powód

Magdalena Barszczak 30.10.2018
Marta Zawadzka
Fotografia: Shutterstock

Każdy krok został przemierzony w szczytnym celu.

Mieszkanka Dolnego Śląska dokonała niewiarygodnego czynu. Marta Zawadzka pokonała pieszo dystans 607 km. Marsz wzdłuż polskiego Wybrzeża zajął jej dokładnie 3 tygodnie. Skąd pomysł na taką wyprawę? 34-latka chciała zwrócić uwagę na problemy nowotworów skóry.

Marta mieszka w Bielawie pod Wrocławiem. Nietypowy pomysł, aby przemierzyć polskie Wybrzeże, pojawił się w momencie zmiany pracy. Mieszkanka Dolnego Śląska pomyślała, że lepsza okazja może się już nie nadarzyć. Miała trochę wolnego czasu, kondycję i dużo zapału. Poza tym bardzo lubi chodzić.

Jestem chodziarzem, to nie jest tak, że nagle wstałam od biurka i stwierdziłam, że przejdę 607 km, organizm by się po prostu zbuntował. A ponieważ kocham morze oraz nasze polskie Wybrzeże i mogłabym tych okolic nie opuszczać, więc pomyślałam, że będzie to dla mnie tylko przyjemność ‒ zdradziła w rozmowie z Wirtualną Polską.

 "Od skóry do kości". Polka uwrażliwia Polaków na nowotwory

Tuż przed wyprawą zgłosiła się do kilku fundacji z zapytaniem, czy jej pomysł można przekuć w coś pozytywnego dla innych. Porozumiała się ze stowarzyszeniem "Sarcoma", działającym na rzecz pacjentów chorych na nowotwory skóry i kości

Działania Stowarzyszenia SARCOMY są mi bardzo bliskie, bowiem po długiej walce z mięsakiem odeszła moja babcia. Wiem, jak przebiega choroba i z czym się wiąże leczenie. Mam również świadomość, jak ważna jest profilaktyka i wczesne wykrycie czerniaka – agresywnego nowotworu skóry - czytamy na stronie onkobieg.pl.

Polka rozpoczęła swoją podróż w Świnoujściu, przy niemieckiej granicy, a skończyła w Piaskach, na granicy z Rosją. Codziennie przemierzała 30 km, nie były jej straszne ani wiatry, ani deszcze. Dzięki akcji Marty zainicjowano zbiórkę, z której dochód przeznaczono m.in. na zakup protez dla chorych na nowotwory. Działacze stowarzyszenia chcą ją uhonorować medalem OnkoBiegu - wydarzenia, które cyklicznie organizują.

W imieniu całego Stowarzyszenia serdecznie dziękuję Marcie za każdy zdobyty kilometr, który w metaforyczny sposób oddaje drogę, jaką pacjent musi pokonać w trakcie leczenia. Dzięki Marta!" – napisał Kamil Dolecki, prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki "Sarcoma".

Zobacz także: Polak zrobił telefonem zdjęcie Radomia i zachwycił Apple!

Bądź na bieżąco. Polub fanpage Chillizet na Facebooku!

Polacy podróżują inaczej niż wszyscy. Można się zainspirować! 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów