Policja zafarbowała na czarno turkusowe jezioro. Chce zniechęcić turystów do przyjeżdżania tu!

Paulina Ermel 02.04.2020
Turkusowe jezioro
Fotografia: Shutterstock (zdjęcie poglądowe)

W ostatnim czasie, mimo kwarantanny, turyści tłumnie odwiedzali to miejsce w Wielkiej Brytanii. Dlatego też policja podjęła kroki, aby zapobiec takim zachowaniom.

Pandemia koronawirusa dotarła już niemal do każdego kraju. Codziennie czytamy o kolejnych tysiącach zakażonych. Niestety docierają do nas też informacje o rosnącej liczbie zmarłych osób. Władze krajów robią wszystko, aby zahamować wzrost zachorowań na COVID-19 i rekomendują pozostawanie w domach. Jednak nie wszyscy się do tego stosują.

Wiosna i coraz ładniejsza pogoda sprawiają, że niektórym trudno wysiedzieć w domu. W Wielkiej Brytanii np. turyści w ostatnich dniach chętnie odwiedzali turkusowe jezioro Harpur Hill. Odwiedzających było tak dużo, że policja postanowiła podjąć odpowiednie kroki, aby zniechęcić ich od wychodzenia z domu i od spacerów w tym miejscu.

Policja zafarbowała na czarno jezioro Harpur Hill, żeby turyści go nie odwiedzali

Ładna pogoda sprzyja wycieczkom - choć w obecnej trudnej sytuacji epidemiologicznej w wielu krajach podróże i wychodzenie z domu są wręcz zabraniane. Nie wszyscy jednak stosują się do tych zakazów. 

Słońce i wyższa temperatura w ostatnich dniach sprawiły, że Brytyjczycy wybrali się tłumnie nad jezioro Harpur Hill w hrabstwie Derbyshire. Miejsce to jedna popularnym celem wielu wycieczek weekendowych, gdyż można tu odpocząć, a w dodatku zrobić rewelacyjne selfie. Wszystko przez turkusową wodę jeziora nie bez powodu nazywanego "Błękitną Laguną".

Policja w Buxton w Anglii przyjęła zresztą zgłoszenie, że w pobliżu jeziora mimo zakazu gromadzą się ludzie. Więc wpadła na nietypowy pomysł, jak ich od tego odwieść.

Otrzymaliśmy zgłoszenie, że ludzie zbierają się przy „Błękitnej Lagunie” w Harpur Hill. Bez wątpienia ma to związek z malowniczą lokalizacją i piękną pogodą. Miejsce jest jednak niebezpieczne, a ponadto tego typu zgromadzenia są niezgodne z zaleceniami rządu. Pojechaliśmy w to miejsce i użyliśmy barwnika, aby woda wyglądała mniej atrakcyjnie - czytamy w poście policji na Facebooku.

Policjanci zabarwili wodę "Błękitnej Laguny" na czarno po to, żeby zniechęcić turystów do przyjeżdżania tutaj. Uważacie, że to dobry pomysł? Zobaczcie, jak zbiornik wygląda teraz.

Aż trudno uwierzyć, że te miejsca istnieją naprawdę. Oto 9 najdziwniejszych atrakcji, jakie stworzyła natura.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów