Jak Polacy zachowują się na wakacjach? Pracownicy hoteli mówią o najczęstszych błędach

Anna Respondek 30.08.2017
Wakacje
Fotografia: Pexels

Jakich zachowań na urlopie powinniśmy się wstydzić?

Sezon urlopowy niedługo dobiegnie końca. Pojawiają się właśnie pierwsze podsumowania dotyczące wyjazdów wakacyjnych. Według Polskiej Izby Turystycznej, najczęściej wybieranym kierunkiem była Grecja. Jak czytamy w raporcie, 30 procent podróżujących wybierało greckie wyspy, najczęściej były to Kreta, Rodos czy Zakynthos. Na drugiej pozycji uplasowała się Bułgaria, a na trzeciej Hiszpania.

A co jeśli chodzi o zachowanie rodaków w trakcie urlopu? O tę kwestię dziennikarze Businessinsider.pl postanowili zapytać pracowników branży turystycznej, którzy wymienili siedem najczęstszych grzechów. 

giphy (23)

Pycha

Płacąc za wakacje kilka albo kilkanaście tysięcy złotych wydaje nam się, że świat należy do nas. Polacy stają się wtedy niezwykle wymagający i roszczeniowi. Niejednokrotnie pracowników biur turystycznych i hoteli traktują z wyższością. 

Wielu turystów oczekuje opieki 24 godziny na dobę. Miałam klienta, który wyliczał czas mojej pracy co do minuty, wytykał: "pani na tej stacji benzynowej miała 20 minut przerwy, a ja musiałem 9 minut stać w kolejce". Turyści często liczą, że rezydent czy pilot załatwi za nich każdą sprawę i problem - powiedziała pilotka Anna dziennikarzom Businessinsider.pl

Okazuje się, że nie zważamy na to, która jest godzina i wymagamy całodobowej opieki, potrafiąc zbudzić rezydenta, ponieważ zepsuła się spłuczka w ubikacji. 

Chciwość

Kupując drogą wycieczkę nie chcemy do niej nic dopłacać. Rzadko kiedy wykupujemy dodatkowe wycieczki czy atrakcje. 

W wyjazdach organizowanych, gdzie posiłki są w cenie, ale nie jest to oferta all inclusive, trzeba dopłacać za napoje. Ostatnio zdarzyło mi się, że przez cały tydzień wyjazdu nikt z grupy kilkudziesięciu Polaków nie zamówił nic do picia, nawet szklanki wody - mówi pracowniczka hotelu. 

Nie chcemy płacić nie tylko za wodę, ale również za własne ubezpieczenie czy możliwość skorzystania z toalety. Z raportu Diners Club Polska wynika, że 70 procent turystów nawet nie chce słyszeć o dopłacie za własne bezpieczeństwo. Nie robi to aż takiego problemu, jeśli wyjeżdżamy do krajów Unii Europejskiej, gorzej jeśli nie są to kraje należące do wspólnoty. 

giphy-downsized

Bałaganiarstwo

Jest to przywara nie tylko Polaków, ale wszystkich turystów, którzy myślą, że nie muszą po sobie sprzątać ani w pokojach, ani na zewnątrz, na plaży lub przy basenie. 

Słyszałem o narzekaniach klientów, że przez tygodniowy pobyt sprzątaczka nie wyrzuciła z ich pokoju leżącego na podłodze opakowania po batonie. No tak, przecież klient sam tego nie mógł zrobić - komentuje jeden z rezydentów.

To coś, nad czym muszą popracować wszystkie narodowości. 

Zazdrość

Nie lubimy, kiedy inni mają lepiej niż my sami. Adam, pracownik hotelu twierdzi, że potrafimy sobie tym nieźle zepsuć humor.

Jest bardzo popularna na wakacjach i nie zapowiada się, że to się zmieni (zazdrość - przyp. red.). Turyści porównują, kto ile zapłacił za wakacje i dlaczego mniej niż on, kto ma pokój z lepszym widokiem. Potrafią sobie tym nieźle zepsuć wakacyjny humor - mówi.

Według Adama, rekordziści potrafią rezerwować leżaki już o 6 rano i rzucać na nie ręczniki tylko po to, aby mieć lepiej. Jednak to, ponownie, nie tylko nasza wada. 

giphy-tumblr (9)

Obżarstwo

To zjawisko najczęściej można zauważyć u osób, które wykupiły all inclusive. Nie dotyczy wszystkich Polaków, jednak jest często spotykane. 

Gdy Polacy wchodzą do restauracji w hotelu, gdzie jest bufet, nie czekają, aż kelnerzy wskażą im miejsca i poprowadzą do stolika, tylko rzucają się na jedzenie. Przecież zabraknie - ironizuje pracownik. 

Jeśli chodzi o alkohol, to również lubią sobie pofolgować. W kurortach często można spotkać pijanych turystów, którzy "wódkę piją szklankami". Oczywiście mają do tego prawo, jednak w przypadku jedzenia, duża jego część się marnuje.

Gniew

Wakacje powinny być czasem relaksu i odpoczynku, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Jednak bardzo często zamiast szukać spokoju, pokazujemy nerwy, kiedy tylko coś nie idzie po naszej myśli.

Chyba najczęściej turyści denerwują się z powodu opóźnionego lotu. Nieraz to nawet kilka lub kilkanaście godzin. Rozumiem to doskonale, bo w przypadku na przykład tygodniowego urlopu tracimy dzień wypoczynku. Niczym miłym nie jest też czekanie na lotnisku. Ale naprawdę, przez krzyki szybciej nie naprawi się samolotu albo nie polepszy pogody - stwierdza pracownica lotniska.

Dlatego lepiej powściągnąć nerwy i pokazać klasę.

giphy-downsized

Lenistwo

Przejście dodatkowych kilku kroków, brak poznania miejsca, do którego jedziemy, poznanie obcego języka to rzeczy, których nie chce nam się robić, albo na które jesteśmy za słabi. 

Pracowałam jako pilot wycieczek w Turcji. Pewnego razu, w drodze powrotnej już na lotnisku, turystka zapytała mnie, nad jakim morzem się znajdowała. Podejrzewam, że gdyby wylądowała przez przypadek w Tunezji, nie zorientowałaby się - ironizuje pilotka.

Nie należy oczywiście krytykować za brak znajomości języka, wielu z Polaków wychowało się w poprzedniej epoce, kiedy nie kładziono nacisku na znajomość obcych języków. Choć oczywiście rezydenci zwracają uwagę na to, że panuje przekonanie "im głośniej coś powiesz, tym lepiej cię zrozumieją". 

Przyznajecie się do któregoś grzechu? 

giphy-downsized
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów