Szwedzka sieć z hamburgerami wyparła McDonald's i przejęła jego restauracje. Teraz wkracza do Polski

Redakcja 06.04.2017
Miniburger, na planie programu Dzień Dobry TVN
Fotografia: East News

Na rodzimym rynku Max ściga się z fastfoodowymi gigantami jak równy z równym. 

Do Polski wkracza czołowa skandynawska hamburgerownia, która stanowi realne zagrożenie dla kultowej restauracji McDonald's. 

Już we wrześniu ma zostać otwarty pierwszy w Polsce lokal sieci Max. To szwedzka firma, która na skandynawskim rynku radzi sobie doskonale. Tak dobrze, że już od lat z powodzeniem ściga się z McDonald's, który musi liczyć się z poważnym konkurentem. 

W Szwecji udało nam się coś, co nie udało się nikomu w hamburgerowym biznesie. W kilku rejonach wyparliśmy McDonald's i przejęliśmy jego restauracje. Jesteśmy najbardziej zyskowną siecią w Skandynawii i mamy nadzieję, że w Polsce będzie podobnie - powiedział prezes firmy Richard Bergfors w rozmowie z Pb.pl. 

Choć jego wypowiedź pochodzi z 2010 roku nie straciła na aktualności, a wręcz przeciwnie. Po wieloletnich próbach wprowadzenia marki na rynek, władze firmy wreszcie mogą mówić o sukcesie. Jak podaje "Puls Biznesu", otwarcie pierwszego lokalu Max w Polsce, nastąpi już we wrześniu 2017 roku. Być może miejscem lokalizacji baru będzie Warszawa lub Gdańsk. To właśnie te miasta przed laty wskazywali właściciele firmy. 

Jarosław Frontczak, analityk PMR w rozmowie z Pb.pl zwraca uwagę, że główną barierą dla sieci może być to, że nie jest w Polsce znana. Drugim problemem może być brak dobrego miejsca, bo najwięksi gracze, czyli McDonald's i Burger King, są już obecni w galeriach handlowych i na ulicach. 

Czas pokaże, czy Max odniesie w Polsce sukces. Obecnie ma 120 lokali i zatrudnia 5,4 tysiące pracowników. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów