Pączki ze słoniną, czyli jak dawniej świętowano tłusty czwartek

Paulina Szestowicka 23.02.2017
Pączki - tłusty czwartek
Fotografia: Pixabay

Choć dziś wszystkim wydaje się, że słodkie konfitury i pączki są oczywistym połączeniem, to jednak źródła historyczne podają, że przysmaki, którymi żegnano ostatnie dni rozpusty przed Wielkim Postem, często nadziewano... mięsem! 

Wyjaśnienie tego nieco dziwnego z naszego punktu widzenia zwyczaju możemy znaleźć już w samym słowie "karnawał", które pochodzi od łacińskiego zwrotu "carnem levare", oznaczającego dosłownie: "pożegnanie mięsa", nazywane ze staropolska "mięsopustem".

Na suto zastawionych stołach, uginających się od kiełbas, flaków czy wątróbek, nie brakowało również ciasta chlebowego, w które zawijano słoninę lub kawałki różnych mięs i smażono na głębokim tłuszczu. 

Staropolskie mięsne uczty na koniec karnawału

Dopiero od XVII wieku tłusty czwartek zaczął mieć formę, która przetrwała do dziś. Wcześniej ostatnie dni karnawału poświęcano na hulanki, swawole, kuligi oraz nadmierne konsumowanie mięsnych przysmaków, o których na próżno było marzyć podczas okresu postu.

W różnych rejonach dawnej Polski panowały odmienne zwyczaje, które kultywowali ich mieszkańcy. Na wsiach i w mniejszych osadach często można było spotkać turonia, anioły, diabły lub inne postaci z jasełek, które biegały po chatach i próbowały wykorzystać ostatnie chwile zanim miał nastać ponury czas zadumy i powstrzymywania się od rozkoszy przed Wielkanocą.

W Krakowie przez lata tłusty czwartek nazywano z kolei "Combrowym" na pamiątkę okrutnego burmistrza o nazwisku Comber, który słynął z wyjątkowego okrucieństwa w stosunku do przekupek sprzedających swoje towary na miejskim tarowisku i nakładania wysokich grzywien nawet za najdrobniejsze przewinienia. Niecieszący się dobrą opinią człowiek umarł podobno w ostatni czwartek przed Wielkim Postem i na pamiątkę tego wydarzenia wszystkie krakowianki miały hucznie świętować każdą rocznicę jego śmierci najadając się do syta tłustymi przekąskami.

Nadzienie do pączków

Pierwsze doniesienia o zastępowaniu mięsnego nadzienia pączków słodkimi dodatkami pochodzą dopiero z XVII wieku, kiedy zaczęto dodawać do nich takie specjały jak mak, jabłka, migdały a nawet aromatyzowane wódki.  Wraz z rozwojem dawnych szlaków handlowych nasi przodkowie mieli szansę na skosztowanie coraz większej ilości przypraw z Bliskiego Wschodu a także bardzo słodkich i intensywnych w smaku suszonych fig lub daktyli.

Z czasem na polskich stołach pojawiły się kolejne modyfikacje pierwotnych przepisów na pączki w postaci drożdżowych racuchów (zwanych też papuchami) lub chrustu, czyli faworków, których wielbiciele przetrwali do dziś.

Tłusty czwartek na diecie

Według statystyk Polacy każdego roku zjadają około 100 mln pączków. Na każdego obywatela przypadają zatem co najmniej 3 sztuki tych słodkich przysmaków. 100-gramowy pączek jest niemal tak samo kaloryczny jak kotlet schabowy – pączek ma około 340 kcal. Dziś większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że łatwo delektować się pustymi kaloriami, ale dużo trudniej jest się ich pozbyć, dlatego współczesna wersja tłustego czwartku jest nieco „odchudzona“ w porównaniu do zwyczajów, które kultywowano przed wiekami.

Czy warto rujnować codzienną walkę o szczupłą sylwetkę dla krótkiej chwili rozkoszy, która może nas kosztować tak wiele wysiłku?

Pączki oprócz niewielkiej ilości składników odżywczych - fosforu, potasu, magnezu, żelaza czy wapnia, składają się głównie z węglowodanów, tłuszczu i cukru. Jakimi zasadami kierować się przy ich wyborze, by sobie jak najmniej zaszkodzić? 

Najlepiej sięgać po te pączki, które mają rumianą a nie całkiem brązową skórkę (dzięki czemu łatwiej będzie je strawić). Jeśli nie przepadamy za ciastkami smażonymi w głębokim tłuszczu, zawsze można je upiec w piekarniku. Nieco wyższą wartość odżywczą będą miały natomiast pączki z ciasta twarogowego.

Niestety spalenie każdego pączka wymaga od nas sporego wysiłku - 1,5 godziny jazdy na rowerze, pół godziny skakania na skakance lub 35 minut intensywnego biegu. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów