Gotowanie wody dwa razy jest toksyczne? To jeden z mitów, w który chętnie wierzymy

Redakcja 02.03.2017
Kobieta zalewa wodą herbatę
Fotografia: East News

Ponoć ponowne podgrzewanie wody do temperatury wrzenia nie jest najlepsze dla naszego zdrowia. Czy aby na pewno? 

Kilka dni temu w sieci pojawił się artykuł, z którego jasno wynika, że dwukrotne gotowanie wody powoduje, że obecne w niej minerały stają się toksyczne. Teraz okazuje się, że to wszystko mit, który niewiele ma wspólnego z prawdą. 

Dziennikarka portalu Abczdrowie.pl w artykule "Dlaczego nie wolno gotować wody dwa razy?" powołała się na rewelacje ekspertki do spraw żywienia Julie Harrison która twierdzi, że ponowne podgrzewanie wody do temperatury wrzenia może spowodować więcej szkody niż pożytku. Konkretnie, obecne w wodzie minerały stają się wówczas toksyczne. Co więcej, ta czynność ponoć ma także sprzyjać wydzielaniu się niebezpiecznych dla zdrowia substancji, a podczas gotowania część zawartych w wodzie soli mineralnych staje się nierozpuszczalna. A to z kolei może prowadzić do rozwoju kamicy nerkowej. 

Rewelacjom autorki artykułu postanowił przyjrzeć się dziennikarz z Totylkoteoria.pl, który nie pozostawia na niej przysłowiowej suchej nitki. Przede wszystkim zwraca uwagę na fakt, że ekspertka, na którą powołuje się dziennikarka, nie jest zbyt wiarygodnym źródłem, a co więcej - nie jest nawet ekspertką do spraw żywienia. 

Gotowanie wody dwa razy jest szkodliwe?
Fotografia: East News

Gotowanie wody dwa razy jest szkodliwe? 

Gotowanie raz czy dwa? 

Dziennikarz Totylkoteoria.pl twierdzi, że gotowanie wody po raz kolejny wcale nie sprzyja wydzielaniu się niebezpiecznych dla naszego zdrowia substancji. 

To nieprawda, nie sprzyja. Ale nawet gdyby sprzyjało, to zamiana w formy nierozpuszczalne byłaby bardzo dobra, ponieważ ten nierozpuszczalny osad (głównie węglany wapnia i magnezu, które nie są dla zdrowia niebezpieczne) opada na dno naczynia (np. czajnika) i nie trafia do zaparzanej kawy czy herbaty. Ponadto z uwagi na nierozpuszczalność, jego wchłanianie w jelitach (jeśli do nich trafi) tak czy inaczej będzie niskie - czytamy na Totylkoteoria.pl.

Okazuje się, że gotowanie wody po raz drugi, a nawet po raz kolejny nie sprawi, że odparuje np. połowa jej objętości, zwiększając tym samym objętość szkodliwych substancji. Musielibyśmy gotować wodę bardzo, bardzo długo, a parząc herbatę czy kawę, nie robimy tego. 

Dziennikarka w swoim artykule zwróciła również uwagę na fakt, że "już po jednym dniu od zagotowania, nie powinniśmy pić wody, która ostygła w otwartym naczyniu". Powód ma być banalny - mogły się w niej rozwinąć bakterii kolonii. I trudno nie zgodzić się z tym faktem. Co więcej, naturalnym wydaje się więc jej ponowne zagotowanie. 

I właśnie dlatego należy ją ponownie zagotować, jeśli chcemy ją wypić (oczywiście jeśli widzimy jakieś kolonie bakterii, to należy taką wodę wylać). Drugie przegotowanie nie uczyni jej trującą, toksyczną, nie spowoduje uwolnienia szkodliwych związków, zabije za to drobnoustroje. Jeśli była zanieczyszczona wcześniej, to owszem, jest to problem, ale już przy pierwszym gotowaniu. Straszenie drugim jest bezpodstawne - czytamy na Totylkoteoria.pl. 

Jak widać, nie taki diabeł straszny...Po fachową wiedzę zawsze lepiej zwrócić się do specjalisty. Najlepiej takiego, który jest "pod ręką". 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów