Co zjedzą laureaci Oscarów na oficjalnym afterparty? Jest czego zazdrościć

Redakcja 24.02.2017
The Governors Ball
Fotografia: East News

Afterparty po Oscarach jest chyba najbardziej ekskluzywną imprezą w Hollywood. Nie tylko ze względu na to, że nie każdy może na nią wejść.

The Governors Ball to wydarzenie legendarne, o którym co roku krążą plotki - jeszcze zanim się zacznie. Jednym z najbardziej interesujących aspektów niekoniecznie jest "kto z kim i dlaczego", ale co jadły największe gwiazdy światowego kina. 

Za menu od 23 lat odpowiada Wolfgang Puck - szef kuchni o amerykańskim statusie celebryty. Tegoroczna kolacja odbędzie się 26 lutego, tuż po gali. Jadłospis w formacie A4 ma aż trzy strony. Goście będą mieli do dyspozycji przystawki inspirowane kuchnią francuską, przekąski, kilka dań głównych na małych talerzykach, stoły z sushi i z deserami. 

Desery
Fotografia: East News
Owoce morza
Fotografia: East News

Złoty popcorn, kiełbasa z homara

Dziennikarzom Independent.co.uk udało się dotrzeć do części jadłospisu. Miłośnicy mięsa będą mieli do dyspozycji tatara ze steku ułożonego na chmurce ryżowej, miłośnicy ryb i owoców morza będą mogli zajadać się pieczonymi ziemniakami z kawiorem albo hot-dogami z homara, w bułce kukurydzianej. Spektakularne i obfite dania nie sprawdzają się podczas oscarowego afterparty - uczestnicy są podekscytowani i nie zawsze zwracają uwagę na to, co przeżuwają. 

Na szczególną uwagę zasługują desery. Te przyozdobione będą małymi, czekoladowymi Oscarami - aby każdy mógł opuścić imprezę ze swoją własną nagrodą, nawet jeśli nie udało mu się zdobyć prawdziwej. Gwiazdy będą zajadały się złotym popcornem. W przygotowaniach kolacji bierze udział aż 200 szefów kuchni, którzy pilnują, aby podawane dania były dietetyczne - to przecież jest najważniejsze dla dbających o szczupłą sylwetkę filmowców. Wiele potraw będzie bezglutenowych, bez laktozy i wegańskich. 

Podczas The Governors Ball mało kto siedzi przy stoliku. Kilkugodzinna ceremonia rozdania Oscarów skutecznie do tego zniechęca. Dlatego w lokalu panuje wieczny ścisk i harmider. Wszyscy gdzieś chodzą, rozmawiają, śmieją się. Danie główne czy zupa mogłoby wylądować na jednej z drogich i wspaniałych sukien nagrodzonej aktorki. 

Rooney Mara
Fotografia: East News
Leonardo di Caprio
Fotografia: East News
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów