Praca marzeń? NASA zapłaci ochotnikom, którzy spędzą 70 dni... w łóżku

Magdalena Barszczak 18.09.2018
kobieta leżąca w łóżku
Fotografia: Shutterstock

Brzmi jak bajka? Jest jednak mały haczyk.

Kto z nas nie marzył, by zarabiać na tym, co lubi najbardziej. Najlepiej, żeby nie czuć przy tym, że się pracuje. Jesteś należysz do leniuszków, ta oferta może cię zainteresować. NASA oferuje pieniądze za... leżenie w łóżku. To nie żart!

Dwumiesięczne "wakacje" w łóżku. NASA płaci za odpoczynek

15700 dolarów, czyli równowartość 58 tys. zł może zainkasować osoba, która weźmie udział w eksperymencie NASA. Chodzi o to, by położyć się do łóżka na 70 dni. Jest jednak mały haczyk. Zaakceptowany przez Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej kandydat będzie mógł robić prawie wszystko m.in. czytać czy korzystać z internetu, ale nie opuści pościeli nawet na chwilę przez ponad dwa miesiące.

Śmiałkowie będą musieli spać, jeść, ćwiczyć, a nawet myć się, będąc w tej samej pozycji - przypominającej ułożenie ciała w kosmosie. Podczas tych czynności będą monitorowane ich organizmy. Naukowcy będą badać ciśnienie krwi, tętno, zużytą energię, masę ciała czy nastrój kandydatów. Wszystko po to, by lepiej zrozumieć wpływ warunków panujących w kosmosie na ludzi.

Chociaż "praca" może wydawać się wymarzoną propozycją i okazją do zarobienia łatwych pieniędzy, w praktyce wszystko nie wygląda tak różowo. To nie pierwszy raz, gdy NASA organizuje takie badania, które mają przysłużyć się przyszłym podróżom kosmicznym. W poprzednich latach wiele osób szybko miało dosyć. Dlatego eksperci radzą, by podczas "leżącego eksperymentu" skupić się na jakimś zadaniu, np. nauce języka online.

Kilka lat temu do podobnego badania zakwalifikował się spośród tysięcy kandydatów Drew Iwanicki. Podczas eksperymentu nie mógł kręcić głową, aby nawiązać kontakt wzrokowy z odwiedzającą go partnerką. Światła zapalano o 6 rano, a gaszono o 22. W ciągu dnia drzemki były niedozwolone. Musiał także być na ścisłej diecie, aby waga pozostawała na stałym poziomie. Mimo wielu niedogodności Iwanicki nie żałuje udziału w projekcie i utrzymuje, że pomógł mu on docenić "normalne" życie.

Zagłosuj

Wzięlibyście udział w podobnym eksperymencie?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów