21.05.2018 12:06

Tata na cały etat

Ojcostwo to trudne wyzwanie, nawet dla największego twardziela. Jak sobie radzić z wychowywaniem dzieci w tych trudnych czasach? Jak pogodzić służbę państwu ze służbą rodzinie opowiada w Chillizet Daniel Rozparzyński, autor bloga Projekt „Tatą być”.

Dagmara Kowalska i Daniel Rozparzyński

Fotografia: Chillizet

Ma 37 lat, stopień starszego kaprala i dwóch synów, których przyjście na świat i wychowanie uznaje za najważniejsze życiowe osiągnięcie. Założył projekt „Tatą być”, żeby pokazać, że wychowanie dzieci to codzienny proces pełen wzlotów i upadków. To jednak najpiękniejszy proces w życiu Daniela.

Projekt „Tatą być” dojrzewał wraz z Leonem, pierwszym synem Daniela Rozparzyńskiego.

– Pierwsze pół roku starszym synem opiekowała się moja partnerka. Potem skorzystałem z urlopu wychowawczego. Byłem pierwszym żołnierzem, który skorzystał z tego prawa i cieszę się, że taką decyzję podjąłem” – ocenia gość Chillizet.

- Na początku naturalnie skupiłem się na wychowywaniu syna. Potem odkryłem Instagram i zacząłem wstawiać zdjęcia.

Instagramowe konto Daniela wyróżnia się naturalnością. Zdjęcia nie są pozowane, plan nie jest czyszczony pod fotografię. Za tę autentyczność intagramowicze polubili Daniela i jego rodzinę.

- Rodzina jest najważniejsza. Wychodzę z założenia, że pracujemy i służymy, żeby żyć, a nie żyjemy po to, żeby pracować. Po urodzeniu dziecka życie się zmienia, także dla mężczyzny. Najważniejsze jest, żeby wziąć te obowiązki na barki i nauczyć synów piękna tego świata – mówi autor Projektu „Tatą być”.

Tagi: