A$AP Rocky usłyszał zarzuty. Jest w poważnych tarapatach i grozi mu więzienie

Łucja Siennicka 26.07.2019
A$AP Rocky
Fotografia: Instagram/@asaprocky

A$AP Rocky spędził ostatnie trzy tygodnie w szwedzkim areszcie. Raper usłyszał zarzuty i okazuje się, że ma naprawdę duże kłopoty. 

A$AP Rocky trzy tygodnie temu wdał się w bójkę na jednej ze sztokholmskich ulic. Niedługo potem trafił do szwedzkiego aresztu, gdzie czekał na proces. Raper opuścił kilka koncertów, nie zagrał również na gdyńskim Open'er Festival.

25 lipca A$AP usłyszał zarzuty. Okazuje się, że jest w dużych tarapatach. 

A$AP Rocky usłyszał zarzuty

A$AP Rocky prędko nie wróci na scenę. Muzyk jest w poważnych tarapatach, nie pomogła nawet interwencja prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Po trzech tygodniach odsiadki w areszcie, raper usłyszał zarzuty za bójkę, do której doszło na ulicy w Szwecji. 

Okazało się, że grozi mu krótsza odsiadka, niż wstępnie zakładano. Okazało się, że prokurator znalazł jednak więcej dowodów na jego winę.

Wszystko wskazuje na to, że A$AP będzie musiał poczekać na rozprawę w sztokholmskim areszcie. Prokuratura obawia się, że raper mógłby zbiec do USA i w ten sposób uniknąć kary.

Wiadomo już, że Rocky nie spędzi w więzieniu sześciu lat, bo nie usłyszał zarzutu o brutalne pobicie. Będzie jednak sądzony za uszkodzenie ciała

Raper może spędzić za kratkami dwa lata. Prokuratura ogłosiła, że posiada więcej dowodów na winę rapera niż filmy, które można znaleźć w internecie.

Na razie nie wyznaczono daty pierwszej rozprawy. Przedstawiciele prokuratury powiedzieli w rozmowie z serwisem TMZ, że proces powinien potrwać 3 dni i rozstrzygnie się zapewne w czasie najbliższych dwóch tygodni.

Myślicie, że raper trafi za kratki?

Zobacz także: Znany polski projektant brutalnie pobity. Bandyci myśleli, że jest gejem

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów